środa, 18 października 2017 r.

Łęczna

Walczy z kopalnią o remont domu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2008, 19:35
Autor: Paweł Puzio

Pani Zofia ma żal do kopalni, że po przeprowadzonym przez nią remoncie w domu jest zimno. Bogdanka twierdzi, że wszystko odbyło się zgodnie ze sztuką budowlaną.

Zofia Mazurek z Nadrybia Dwór mieszka 400 metrów od kopalni. Bogdanka ma w tej miejscowości jeden z trzech swoich szybów.

- Od kilku lat walczyłam z kopalnią o usuniecie szkód górniczych. Dom popękał w wyniku podziemnych wybuchów. W końcu 31 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Lublinie nakazał górnikom remont mojej posesji - opowiada pani Zofia.

Chodziło m.in. o usunięcie pęknięć, ponowne osadzenie okien oraz położenie nowych tynków. Sąd dał firmie trzy miesiące na doprowadzenie domu do poprzedniego stanu. Remont się odbył ale 68-letnia kobieta ma wielki żal do kopalni. Uważa, że prace zostały wykonane bardzo niechlujnie i że teraz jest gorzej niż przed remontem.

- Budowlańcy niby naprawili tynki, ale przy okazji zerwali stare ocieplenie, czyli słomiane maty ułożone wewnątrz domu - pokazuje 68-letnia wdowa. - Źle osadzili mi stare okna, choć kupiłam nowe i prosiłam, aby właśnie te zamontowali. Przed remontem w domu było cieplutko, teraz jest zimno jak w psiarni.

Tymczasem Lubelski Węgiel twierdzi, że wszystko jest w porządku. - Kopalnia, zgodnie z wyrokiem sądu, dokonała wszystkich napraw w domu pani Zofii Mazurek. Usunięto wszelkie szkody, położono nowe tynki. W trakcie prac remontowych ekipa budowlana usunęła archaiczne ocieplenie z mat słomianych, położone wewnątrz budynku. Inaczej nie można było naprawić uszkodzeń wskazanych przez sąd w wyroku. Pierwotne ocieplenie z mat zostało wykonane niezgodnie ze sztuką budowlaną. Kopalnia nie ma obowiązku dokonywać termomodernizacji budynku pani Mazurek - tłumaczy Grzegorz Gawroński, rzecznik Lubelskiego Węgla.

Wdowa nie daje za wygraną. - Skoro nie chcą mi zrobić ocieplenia, to niech położą stare maty. Poza tym budynek w dalszym ciągu pęka. Wiele razy zwracałam się do kopalni o załatwienie sprawy, lecz ta mnie wciąż ignoruje - dodaje kobieta.

- Nie można liczyć, że wyremontujemy dom pani Mazurek tylko dlatego, że jej zdaniem wszelkie usterki są efektem szkód górniczych. Mamy opinię biegłego budowlanego, że dom został niewłaściwie ocieplony, co skutkuje przemarzaniem ścian, a w efekcie ich pękaniem - ripostuje rzecznik.

- Jeżeli jednak właścicielka posesji uważa, że prace zostały wykonane niewłaściwie, to prosimy o ponowny kontakt. Specjalna komórka ds. szkód górniczych jeszcze raz przyjrzy się sprawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Kwiatuszek
motylek
123
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Kwiatuszek
Kwiatuszek (6 grudnia 2008 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tego co się orientuję, to Kopalnia wyrządziła szkody nie tylko u tej kobiety, ale prawie w całej okolicy. Teren się zapada, zbiera się woda w zapadlinach, a w jeziorach znika woda. Tak piękna okolica, dziewiczy krajobraz, mnóstwo zwierząt a i przede wszystkim ludzi, którzy zamieszkują tą okolice. To woła o pomste do nieba, bo ileż można prosić o uwagę w tym temacie? Dyskusja powinna się wreszcie oprzeć o czyny, bo skoro w ciągu kilku lat tak to postępuje, to co będzie w przyszłości? Może coś w kierunku zabezpieczeń, i przede wszystkim bezpieczeństwa. A remonty? nie podlegają dyskusji, bo kto zepsuł zobowiązany jest do naprawy. Nie mówimy o wybudowaniu mega willi z basenem, tylko przyzwoitych warunkach do życia.
Rozwiń
motylek
motylek (23 listopada 2008 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to bardzo smutne, że tak dobrze prosperująca kopalnia zapomina, iż swoją wielkość zawdzięcza po części właśnie takim prostym ludziom jak ta starsza kobieta, która jak inni nabywają od niej węgiel..... miejmy jednak nadzieję, że Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy.....
Rozwiń
123
123 (17 listopada 2008 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bogaty....kontra ...bieda !!!!! Wynik jest z góry wiadomy....tylko czy pogoń za zyskiem jest usprawiedliwieniem do czynienia szkód????? Niedługo cała wieś i okolice zaczną się zapadać.....to "rabunkowa" i niekontrolowana eksplatacja doprowadza do zniszczeń nie tylko wsi ale i środowiska!!!!
"Jednostka się nie liczy...gdy w grę wchodzą miliony zysków"....tylko jakim kosztem otoczenia i środowiska????? Czy Zarząd i jego członkowie mają działki w okolicach działalności kopalnii........wątpię!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!