czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubartów

14-latka zgwałcona w Lubartowie. Poznała 20-latka przez internet

Dodano: 3 grudnia 2017, 15:20

Psychiatrzy stwierdzili, że Tomasza W. pociągają dojrzewające nastolatki
Psychiatrzy stwierdzili, że Tomasza W. pociągają dojrzewające nastolatki (fot. Jacek Szydłowski/ archiwum)

Kończy się śledztwo w sprawie Tomasza W., oskarżonego o zgwałcenie 14-letniej dziewczynki. Biegli ocenili, że mężczyzna jest poczytalny i może stanąć przed sądem. 20-latek ma już na koncie podobne przestępstwo

Do prokuratury dotarła właśnie jedna z kluczowych opinii w sprawie. Tomasza W. badali psycholog, psychiatra i seksuolog. Biegli ocenili, że mężczyzna jest w pełni poczytalny i nie ma przeszkód, by odpowiadał przed sądem. U Tomasza W. nie zdiagnozowano pedofilii.

Stwierdzono natomiast, że pociągają go dojrzewające nastolatki. Młody mężczyzna wykorzystuje nadarzające się sytuacje, by skłonić je do współżycia. Nie ustalono, czy po wyjściu na wolność nadal będzie groźny dla dzieci.

Tomasz W. przebywa obecnie w areszcie.

Śledztwo prowadzone przez lubartowską prokuraturę dotyczy zgwałcenia 14-letniej dziewczynki. Jej rodzice powiadomili o tym śledczych pod koniec sierpnia, po kilku tygodniach od zdarzenia. Dziewczynka przyznała się do gwałtu dopiero, gdy zaczęła obawiać się ciąży.

Z opinii psychologicznej, dotyczącej dziewczynki wynika, że jest ona wiarygodna i nie ma skłonności do konfabulacji. Nastolatkę przesłuchał sąd w obecności psychologa. Z jej relacji wynika, że poznała Tomasza W. przez internet. Zanim doszło do spotkania, kontaktowali się przez miesiąc. 20-latek namawiał ją, by ukradła pieniądze rodzicom.

Z akt sprawy wynika, że Tomasz W. spotkał się z 14-latką dwa razy. Kiedy zaprosił ją do swojego mieszkania, doszło do gwałtu. 20-latek miał grozić, że jeśli dziewczynka zawiadomi policję, to zrobi jej krzywdę.

Podczas późniejszego przesłuchania Tomasz W. przyznał się do spotkania z nastolatką. Zaprzeczył jednak, by doszło do gwałtu.

Tomasz W. wrócił do aresztu, gdzie przebywa do tej pory. Przed spotkaniem z 14-latką siedział już w celi w związku z gwałtem na innej, czternastoletniej dziewczynie. Doszło do niego w 2016 r. Tomasz W. i jego ofiara spotykali się przez pewien czas. Po rozstaniu, kiedy młody mężczyzna spotkał 14-latkę, zaniósł ją do domu. Tam doszło do zbliżenia. 20-latek fotografował potem dziewczynkę. Później szantażował ją zdjęciem. Wreszcie rozesłał je znajomym. Fotografia poprzez kolejne osoby trafiła na Facebooka.

W maju Sąd Okręgowy w Lublinie skazał za to Tomasza W. na 3 lata więzienia. Jednocześnie nie przedłużył mu aresztu. Mężczyzna mógł więc popełnić kolejne przestępstwo. We wrześniu Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy trzyletni wyrok. Aktualne śledztwo w sprawie Tomasza W. powinno zakończyć się w grudniu.

Czytaj więcej o: Lubartów gwałt
Misiek
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Misiek
Misiek (5 grudnia 2017 o 14:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zacytuję.... " 90% facetów pociągają dojrzewające nastolatki, nastolatki i studentki. Po 30-stce u kobiet następuje równia pochyła." Rozumiem, że według ciebie 90% facetów to pedofile, czy też się mylę?... A jak Ty zapatrujesz się na swoje "preferencje"? W kościele to śpiewasz stojąc na chórze koło organisty czy w pierwszym rzędzie przy ołtarzu? Lecz się, człowieku. Na nogi - na nogi; na głowę już niestety, za późno...
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2017 o 17:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dobre sobie ,pismak gdzieś widział 14 letnią niewinną dziewcinke,niezle gość zakręcony
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2017 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
90% facetów pociągają dojrzewające nastolatki, nastolatki i studentki. Po 30-stce u kobiet następuje równia pochyła.
Rozwiń
Gość
Gość (4 grudnia 2017 o 09:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kochany, łaskawy sąd :)
Rozwiń
gucio
gucio (4 grudnia 2017 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
drugi raz go widzi i idzie do mieszkania ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!