wtorek, 24 października 2017 r.

Lubartów

Autem kierował 22-latek - szczegóły tragicznego wypadku w Jamach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 maja 2010, 18:14

Przeprowadzone dzisiaj sekcje zwłok ofiar niedzielnego wypadku w Jamach, pod Ostrowem Lubelskim, potwierdziły, że za kierownicą volkswagena siedział 22-letni mieszkaniec powiatu parczewskiego. 19-latek i 16 latka byli z tyłu auta.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
[*][*][*]
olaf
Kicio
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

[*][*][*]
[*][*][*] (4 czerwca 2010 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak, Marcin kierował, bo tylko On był zawsze trzeźwy, zawsze pewny, jeźdźił ostrożnie, dlaczego to się stało...zasnął? auto zawiodło, bo to był stary grat, Daniel go niedawno kupił, a może jakieś zwierzę wybiegło?Tą tajemnicę Marcin zabrał do grobu, grobu, na którym ciągle płoną znicze...dlaczego On, taki dobry człowiek, wspaniały, uczynny chłopak, który nie umiał odmawiać i to go zgubiło....zawsze będziemy O tobie Marcinku pamiętać...tak mało jest dziś takich mężczyzn jak Ty Marcinku...pozostała pustka w sercu, pustka, która tak boli...spoczywaj w pokoju
Rozwiń
olaf
olaf (18 maja 2010 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kicio napisał:
Żyd ? czemu nie

jedno pytanie mam do ciebie, chodzisz do kościoła?
Rozwiń
Kicio
Kicio (18 maja 2010 o 09:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Empata napisał:
I bardzo dobrze, ze gdzies na swiecie doglebne poszukiwanie przyczyn wypadkow i katastrof w imieniu poszkodowanych to normalny biznes.
A czymze jest sugerowanie, ze wine ponosza "zydzi lub cyklisci" - charytatywnie i dla idei to robisz?
Skad wiesz jaka byla przyczyna? Zawsze w takiej sytuacji latwiej jest rzucic cien podejrzen albo obwinic ofiary i poszkodowanych a sprawe umorzc.
Bieglym i ekspertom placic nie trzeba, eliminuje sie ryzyko odkrycia tzw. udzialu osob trzecich(stan nawierzchni) czy tez braku wlasciwego przegladu technicznego lub ukrytych wad konstrukcyjnych.

Osobistej tragedii potrzebujesz zeby kiedys byc w takich sytuacjach empatycznym?

Kto moze pomoc poszkodowanym i bliskim ofiar takich tragedii jak tu opisywana jak nie zainteresowany materialnie prawnik?

Cudem razem z rodzina przezylem nagla awarie ukladu skretnego w postaci fizycznego urwania wspornika "maglownicy" w naszym samochodzie.
Gdyby efektem naszego przypadku byly takie skutki jak w tym wypadku, to nikt by nawet nie stwierdzil, ze wspornik sie urwal na prostej drodze po przejechaniu przez niemal niewidoczna "mulde". To nie jest tak, ze wspornik urwal sie nagle - ten bierny element konstrukcji naszego auta w czasie jazd po Lublinie poddawany byl dzien w dzien bciazeniom gorszym i wiekszym niz testy na "torze losia".

Wyobraz sobie, ze jadac z szybkoscia nie wieksza niz 50 km nagle tracisz panowanie nad kierownica, a auto nagle zjezdza na przeciwlegly pas ruchu - pod prad, na slup lub drzewo...

Mechanik mojego auta nigdy wczesniej takiej awarii jak urwanie wspornika ukladu skretnego nie widzial - jak spojrzysz jeszcze raz na zdjecie wraku auta z opisanego wyzej wypadku to bedziesz wiedzial byc moze dla czego...

Oby tylko kiedys w Twoim zyciu i na Twoje drodze lub na drodze Twoich bliskich nie staneli "zydzi i cyklisci" .


Żyd ? czemu nie
Rozwiń
Empata
Empata (18 maja 2010 o 08:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wakat napisał:
... a może ten człowiek to po prostu zdolny cwaniakowaty prawnik, który chce pomóc rodzinie w uzyskaniu jak największego odszkodowania za śmierć dwojga ludzi (no i zapewnić sobie prowizję od wywalczonego odszkodowania). W USA to normalny biznes. Prawnicy zgłaszają się do rodzin ofiar już następnego dnia po tragedii. W tym przypadku 3 ludzi wracało nad ranem z wiejskiego wesela, a 2 zginęło. Kto jest winien ? Żydzi czy cykliści ?


I bardzo dobrze, ze gdzies na swiecie doglebne poszukiwanie przyczyn wypadkow i katastrof w imieniu poszkodowanych to normalny biznes.
A czymze jest sugerowanie, ze wine ponosza "zydzi lub cyklisci" - charytatywnie i dla idei to robisz?
Skad wiesz jaka byla przyczyna? Zawsze w takiej sytuacji latwiej jest rzucic cien podejrzen albo obwinic ofiary i poszkodowanych a sprawe umorzc.
Bieglym i ekspertom placic nie trzeba, eliminuje sie ryzyko odkrycia tzw. udzialu osob trzecich(stan nawierzchni) czy tez braku wlasciwego przegladu technicznego lub ukrytych wad konstrukcyjnych.

Osobistej tragedii potrzebujesz zeby kiedys byc w takich sytuacjach empatycznym?

Kto moze pomoc poszkodowanym i bliskim ofiar takich tragedii jak tu opisywana jak nie zainteresowany materialnie prawnik?

Cudem razem z rodzina przezylem nagla awarie ukladu skretnego w postaci fizycznego urwania wspornika "maglownicy" w naszym samochodzie.
Gdyby efektem naszego przypadku byly takie skutki jak w tym wypadku, to nikt by nawet nie stwierdzil, ze wspornik sie urwal na prostej drodze po przejechaniu przez niemal niewidoczna "mulde". To nie jest tak, ze wspornik urwal sie nagle - ten bierny element konstrukcji naszego auta w czasie jazd po Lublinie poddawany byl dzien w dzien bciazeniom gorszym i wiekszym niz testy na "torze losia".

Wyobraz sobie, ze jadac z szybkoscia nie wieksza niz 50 km nagle tracisz panowanie nad kierownica, a auto nagle zjezdza na przeciwlegly pas ruchu - pod prad, na slup lub drzewo...

Mechanik mojego auta nigdy wczesniej takiej awarii jak urwanie wspornika ukladu skretnego nie widzial - jak spojrzysz jeszcze raz na zdjecie wraku auta z opisanego wyzej wypadku to bedziesz wiedzial byc moze dla czego...

Oby tylko kiedys w Twoim zyciu i na Twoje drodze lub na drodze Twoich bliskich nie staneli "zydzi i cyklisci" .
Rozwiń
Romantyczny Emeryt
Romantyczny Emeryt (18 maja 2010 o 08:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Maciej napisał:
dlaczego od razu cwaniak??
Ja chce pomóc doraźnie!

księdzem jesteś?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!