wtorek, 24 października 2017 r.

Lubartów

Efektywne Mikroorganizmy oczyszczą staw w Lubartowie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2011, 18:04

Wstrzykiwanie EM-ów w dno stawu potrwa trzy dni. (Paweł Świć/ mmlubartow.pl)
Wstrzykiwanie EM-ów w dno stawu potrwa trzy dni. (Paweł Świć/ mmlubartow.pl)

Od środy na dno stawu wstrzykiwane są Efektywne Mikroorganizmy (EM-y), czyli specjalnie wyselekcjonowana mieszanka bakterii tlenowych, beztlenowych i grzybów. Pierwsze efekty – przejrzystsza woda i mniej mułu – mają być widoczne już za kilka tygodni.

W lubartowskim stawie warstwa mułu sięga miejscami metra. Zbiornik czyszczony był kilkadziesiąt lat temu. Spuszczenie wody i wywiezienie mułu kosztowałoby w granicach 100–200 tys. zł.

– Zastosowanie EM-ów to koszt 10–15 procent tego ile by kosztowała metoda tradycyjna – mówi dr in. Marcin Sitarek, który opracował sposób wprowadzania EM-ów do stawów. Na taką skalę jego metoda będzie zastosowana po raz pierwszy.

To nie pierwsze doświadczenie Lubartowa z nowatorską mieszanką bakterii. Od października 2009 120 mieszkańców powiatu lubartowskiego brało udział w trwającym półtora roku niecodziennym projekcie. Każdy z uczestników zbierał organiczne resztki kuchenne i trzymał je pod zlewem w specjalnym wiaderku z efektywnymi mikroorganizmami W domowe kompostowanie odpadów "bawił się” też obecny burmistrz miasta. Dziś nikt nie musi go przekonywać, że EM-y działają. Chce za ich pomocą oczyścić miejski staw.

Mieszanka mikroorganizmów będzie wstrzykiwana w dno do soboty. – Muł przestanie być śmierdzący – mówi Sitarek. – Poprawi się przejrzystość wody i warunki dla rozwoju roślin i zwierząt.

Pierwsze efekty działania EM-ów powinny być widoczne za około sześć tygodni. W przyszłym sezonie staw ma być wyraźnie w lepszym stanie. Za rok wstrzykiwanie mieszanki trzeba będzie powtórzyć, choć już na mniejszą skalę.

– To bezpieczna metoda, która nie powoduje skutków ubocznych – zapewnia Nicole Grospierre- Słowińska z podlubartowskiej Dąbrówki, która od kilku zajmuje się promowaniem tej technologii. Za "kurację” ponadhektarowego stawu płaci budżet miasta, do którego należy zbiornik. – Koszt pierwszego etapu to 20 tys. zł – informuje Sławomir Strzelecki z UM w Lubartowie.

Więcej informacji z Lubartowa i okolic na www.mmlubartow.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
folkatka
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

folkatka
folkatka (4 października 2015 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pani Nicole po męzu nazywa się Słomińska, a nie Słowińska.

Rozwiń
Gość
Gość (4 października 2015 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie powoduje skutków ubocznych? A o zazielenieniu stawu ktoś powiedział? O bujnej roślinności również tej nie chcianej? EMy to nie jest cudo na wszystko. Pewnie gościu jest sponsorowany przez firmę albo pracuje dla nich. Niech burmistrz nie robi przekrętów i zrobi konkurs na oczyszczanie stawu to na pewno zgłosi się kilka jak nie kilkanaście firm produkujących EMy pod różnymi nazwami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!