piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubartów

Jak z polecenia burmistrza odłączono światło szefom spółdzielni (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 sierpnia 2009, 15:42

Energetycy wyłączyli już wszystkie osiedlowe latarnie wskazane przez burmistrza Lubartowa. Nie świecą przed blokami członków rady nadzorczej spółdzielni i jej prezesa.

Ostatnie latarnie zostały wyłączone w środę wieczorem. Po godz. 18 pracownicy zakładu energetycznego pojawili się na terenie przed blokiem, w którym m.in. mieszka Jacek Tomasiak, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie. Przyjechali ze specjalistycznym sprzętem. Szybko i sprawnie wyłączali kolejne latarnie.

Pojawienie się na terenie osiedla energetyków wywołało sporą sensację. Mieszkańcy wyszli na balkony i przed swoje bloki. Chcieli bowiem dowiedzieć się, o co chodzi. Jedna z mieszkanek myślała, że wymieniają żarówki w latarniach. Dopiero sąsiedzi uświadomili ją, że Lubzel wykręca żarówki i wokół będzie ciemno. Mieszkańcy nie ukrywali, że wyłączanie latarni im się nie podoba.

– W pobliżu znajduje się bar, w którym w weekend młodzi ludzie bawią się do późnych godzin nocnych – komentowała jedna z kobiet.

Wyłączaniu kolejnych latarni bezradnie przypatrywał się Jacek Tomasiak. Filmowały to też dwie telewizje: lokalna i TVN.

Więcej informacji z Lubartowa na www.mmlubartow.pl

Przypomnijmy. Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa zlecił energetykom wyłączenie 23 latarni. Uważa, że miasto nie może płacić za oświetlenie spółdzielczych osiedli. Traktuje je jako teren prywatny. Innego zdania jest spółdzielnia mieszkaniowa.
Podkreśla, że jej osiedla nie są zamknięte i poruszają się po nich wszyscy mieszkańcy Lubartowa.

Na spółdzielczym terenie jest jeszcze ponad 200 latarni, za które płaci Urząd Miasta. – Ograniczamy oświetlenie tam gdzie jest ono nadmierne – tłumaczył nam we wtorek Jerzy Zwoliński, burmistrz Lubartowa. Wówczas energetycy wyłączyli pierwsze latarnie. Zbieżność latarni z miejscami zamieszkania władz spółdzielni mieszkaniowej uznał za przypadek.

W przyszłym tygodniu zbierze się rada nadzorcza. Planuje wydać oświadczenie w sprawie działań burmistrza.

Według szacunków, gdyby spółdzielnia musiała płacić za oświetlenie na swoim terenie, miesięczny czynsz za średniej wielkości mieszkanie wzrósłby o ponad sześć złotych.

Wykręcanie żarówek w Lubartowie:

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
opornik
sławek
opornik
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

opornik
opornik (29 sierpnia 2009 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sławek napisał:
Zgadza się. tyle że tereny spółdzielni nie są ogrodzone tak jak to bywa w innych miastach a wręcz są miejscami publicznie dostępnymi. Chodnikami spółdzielni przechadza się całe miasto i pewnie ty również! Mam nadzieję że póknie ktoś Ci w czapke pod ciemną latarnią. W tedy podziekujesz burmistrzowi za to jak dba o Twoje bezpieczństwo. I tylko nie oszołomie!!! Trochę kultury. A zresztą widzę że jesteś taki sam jak nasze władze. Życzę powodzenia w kolejnych wyborach!!!

Muszę powtórzyć wyrażenie Oszołom na określenie twoich poglądów. Gdzie mianowicie oszołomie pisze, że za nieruchomość, której jestem właścicielem, a która nie jest zagrodzona, to mogę nie płacić podatków. Pokaż mi ustawę o samorządzie gminnym, o drogach, o prawie energetycznym, gdzie pisze, że za drogi wewnętrzne i place nie płaci właściciel lub zarządca jeśli są nie ogrodzone i że wtedy obowiązki te przejmuje samorząd?!? Pleciesz głupoty aż niemiło. Aż szkoda słów na takich głąbów. Z tego, że place i drogo wewnętrzne spółdzielni są rozgrodzone i korzysta z nich całe miasto nie wynika żaden prawny przywilej, by nie płacić za ich oświetlenie z kasy spółdzielni. Rozumiesz to matole, czy nie ?
Rozwiń
sławek
sławek (28 sierpnia 2009 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
opornik napisał:
Za konserwację tych lamp płaci spółdzielnia, bo to są ich lampy i na ich terenie. To, że nie chcą ( na razie) płacić za światło, to tylko świadczy o tym, źe w d***e mają swoich spółdzielców i że to czą jakąś swoją wojenkę z miastem w sobie wiadomych powodów. Przepisy nakazują burmistrzowi pałcić za oświetlenie plac ow i ulic publicznych, przy czym podana jest jeszcze definicja takich uublicznych placów: jest to nieruchomość będąca własnością albo w zarządzie samorządu lokalnego. Place i uliczki wewnętrzne spółdzielni śa jej własnością i nic tu nie pomoże twoje zaklinanie rzeczywistości. Za nie musi płaciś spółdzielnia, a nie szukać frajerów po urzędach publicznych. To, że moi goście korzystają w mojej łazienki nie wynika, bym kazał im płacić za papier toaletowy.
Ty słąwek wyglądasz mi naświadomego oszołoma, tzn. takiego, który wie o co chodzi, ale który tworzy i powiela kłamstwo.


Zgadza się. tyle że tereny spółdzielni nie są ogrodzone tak jak to bywa w innych miastach a wręcz są miejscami publicznie dostępnymi. Chodnikami spółdzielni przechadza się całe miasto i pewnie ty również! Mam nadzieję że póknie ktoś Ci w czapke pod ciemną latarnią. W tedy podziekujesz burmistrzowi za to jak dba o Twoje bezpieczństwo. I tylko nie oszołomie!!! Trochę kultury. A zresztą widzę że jesteś taki sam jak nasze władze. Życzę powodzenia w kolejnych wyborach!!!
Rozwiń
opornik
opornik (28 sierpnia 2009 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sławek napisał:
Ty gościu jesteś prawdziwy "opornik". Burmistrz płaci za lampy w mieście!!! i na jego zlecenie zostały wyłączone a nie z tego że spółdzielnia nie płaciła. Bo nie jest to teren prywatny. Też pewnie korzystałeś z tego oświetlenia. Ja płacę też wysokie podatki i lubie wieczorami pospacerować. No nie takie 97 tyś. Ale gościu ma cholerną racje. Zreszta poczytaj prasę a nie patrzysz przez oczami ślepca. No w sumie opornik!

Za konserwację tych lamp płaci spółdzielnia, bo to są ich lampy i na ich terenie. To, że nie chcą ( na razie) płacić za światło, to tylko świadczy o tym, źe w d***e mają swoich spółdzielców i że to czą jakąś swoją wojenkę z miastem w sobie wiadomych powodów. Przepisy nakazują burmistrzowi pałcić za oświetlenie plac ow i ulic publicznych, przy czym podana jest jeszcze definicja takich uublicznych placów: jest to nieruchomość będąca własnością albo w zarządzie samorządu lokalnego. Place i uliczki wewnętrzne spółdzielni śa jej własnością i nic tu nie pomoże twoje zaklinanie rzeczywistości. Za nie musi płaciś spółdzielnia, a nie szukać frajerów po urzędach publicznych. To, że moi goście korzystają w mojej łazienki nie wynika, bym kazał im płacić za papier toaletowy.
Ty słąwek wyglądasz mi naświadomego oszołoma, tzn. takiego, który wie o co chodzi, ale który tworzy i powiela kłamstwo.
Rozwiń
sławek
sławek (27 sierpnia 2009 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Opornik napisał:
Ktoś, kto płaci 97 tys. podatku dochodowego nie przechodzi przez osiedle "Zgoda" , więc blefujesz oszołomie. Ponadto to nie Zwoliński wykręca żarówki, tylko Zakład Energetyczny, któremu nie płaci Spółdzielnia. Czy tego może nie rozumieć tak znaczny płatnik podatku dochodowego ? To pewnie jeden z tych co ratowali spółdzielnię. No właśnie, przed kim i dla kogo "

Ty gościu jesteś prawdziwy "opornik". Burmistrz płaci za lampy w mieście!!! i na jego zlecenie zostały wyłączone a nie z tego że spółdzielnia nie płaciła. Bo nie jest to teren prywatny. Też pewnie korzystałeś z tego oświetlenia. Ja płacę też wysokie podatki i lubie wieczorami pospacerować. No nie takie 97 tyś. Ale gościu ma cholerną racje. Zreszta poczytaj prasę a nie patrzysz przez oczami ślepca. No w sumie opornik!
Rozwiń
żaroowa
żaroowa (26 sierpnia 2009 o 15:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"... a ostatni... gasi światło"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!