czwartek, 21 września 2017 r.

Lubartów

Kock: Zdemolowali bar, pobili klientów. 12 osób na ławie oskarżonych

Dodano: 21 lipca 2015, 19:20

Zdemolowali bar i pobili klientów. Teraz odpowiedzą za to przed sądem. Na ławie oskarżonych zasiądzie aż dwanaście osób.

– Wszyscy odpowiedzą za udział w pobiciu, do którego doszło pod koniec marca w Kocku – mówi Marcin Siwiec, szef prokuratury Rejonowej w Lubartowie. – Jedenastu z oskarżonych odpowie również za zniszczenie wyposażenia baru. Straty obliczono na ponad 3 tys. zł.

Chodzi o awanturę, do której doszło w jednym z barów w Kocku. Około godz. 22 przed barem pojawiła się grupa zamaskowanych mężczyzn. Pobili dwóch przypadkowych klientów lokalu, którzy stali na zewnątrz. Następnie napastnicy weszli do baru i zabrali się za demolowanie wnętrza. Niszczyli krzesła i stoły. Pobili również trzy kolejne osoby. Całe zajście trwało zaledwie kilkadziesiąt sekund. Po wszystkim napastnicy uciekli.

Już następnego dnia pierwsi z nich wpadli w ręce policjantów. Okazało się, że to mieszkańcy gminy Kock i powiatu radzyńskiego. Wszyscy to młodzi ludzie, przed trzydziestką. Ich sprawą zajmie się niebawem Sąd Rejonowy w Lubartowie. Za pobicie i zniszczenie mienia grozi kara do 5 lat więzienia.

Czytaj więcej o: policja sąd
Marcin
Gość
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marcin
Marcin (29 lipca 2015 o 21:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I bardzo dobrze, za takie zachowanie powinni dostać wyrok poz. wolności, a nie zawiasy i grzywnę. Sąd powinien traktować takie przypadki bez żadnych ulg, gdy kilku typów wpada w kominiarkach do miejsca publicznego i rozwala wszystko powodując bójkę. Nie każdy wie, ale ich motywem były rozrachunki sportowe. Tak się nie robi, są jakieś zasady. Jak chcą wyjaśniać sprawy chuliganów to niech robią to po meczu z innymi chuliganami, a nie łapią przypadkowe osoby. Brak słów.

Przypadkowe,nie przypadkowe,na każdego się znajdzie paragraf,tak teraz za komunistów działa prawo.

Rozwiń
Gość
Gość (29 lipca 2015 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I bardzo dobrze, za takie zachowanie powinni dostać wyrok poz. wolności, a nie zawiasy i grzywnę. Sąd powinien traktować takie przypadki bez żadnych ulg, gdy kilku typów wpada w kominiarkach do miejsca publicznego i rozwala wszystko powodując bójkę. Nie każdy wie, ale ich motywem były rozrachunki sportowe. Tak się nie robi, są jakieś zasady. Jak chcą wyjaśniać sprawy chuliganów to niech robią to po meczu z innymi chuliganami, a nie łapią przypadkowe osoby. Brak słów.
Rozwiń
Gość
Gość (22 lipca 2015 o 23:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pochowali ryje w kominiary gdyż się bali , że jak ich rozpozna się to im się zrobi wjazd na chaty i posikają się branki w rajtuzy. Frajernią zalatuje od nich na odległość. Pewnie co drugi to uchol psiarni.
Rozwiń
Twoja stara tańczy dlaMnie
Twoja stara tańczy dlaMnie (22 lipca 2015 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Cwele i rury bardaszne. Nawet nie mieli odwagi pokazać twarzy. To jednostrzałowcy , mocni tylko w grupie. W pojedynkę kwiczą i robią pod siebie. Jakby mieli odwagę to by cwele twarzy nie ukrywali. Lalusie z okolicznych wioseczek he he 

Dlatego te gównojady pochowały twarze w kominiarkach bo to lamusy. Boją się własnego cienia :D  :D  :D  Cipuchny pochowali łby  jak strusie  w piachu.   :D To potomkowie chłopów pańszczyźnianych . Ułomki. Jak można być takim tchórzem aby bać się i chować czajniki w kominiarkach.  Wioskowe frajerstwo niedługo nie wyjdzie z domu ze strachu  i spać będą w workach po kartoflach na łbach  lub w kominiarkach. 

Rozwiń
Gość
Gość (22 lipca 2015 o 20:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Cwele i rury bardaszne. Nawet nie mieli odwagi pokazać twarzy. To jednostrzałowcy , mocni tylko w grupie. W pojedynkę kwiczą i robią pod siebie. Jakby mieli odwagę to by cwele twarzy nie ukrywali. Lalusie z okolicznych wioseczek he he 

Maniek !! ty weż faję obciąg,cwelu bardaszany.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!