czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Lubartów: Samorządowcy kłócą się o śmieci i dzieci

Dodano: 24 lipca 2011, 19:54

Krzysztof Kopyść, wójt gminy Lubartów, uważa, że miasto Lubartów żąda za dużo za kształcenie dzieci
Krzysztof Kopyść, wójt gminy Lubartów, uważa, że miasto Lubartów żąda za dużo za kształcenie dzieci

Choć oficjalnie deklarują współpracę, pomiędzy władzami Lubartowa i sąsiedniej gminy Lubartów iskrzy.

W piątek gmina nie wskazała na swoim terenie miejsca pod sortownię śmieci, na czym zależało miastu. Pod znakiem zapytania stoi dalsze przyjmowanie do miejskich szkół dzieci z gminy.

W piątek radni z podmiejskiej gminy Lubartów niemal jednogłośnie odmówili miastu szybkiego wskazania na terenie swojej gminy terenów dla sortowni śmieci. Wystąpiła o to Rada Miasta Lubartów, która chciała, żeby sąsiednia gmina do końca lipca zadeklarowała, że zgadza się na zlokalizowanie u siebie Zakładu Zagospodarowania Odpadów, w którym byłyby segregowane i przetwarzane śmieci z lubartowskich gmin. Umieszczenie takiego zakładu w samym mieście budzi protesty mieszkańców. Władze Lubartowa szukają więc dla niej miejsca na mniej zaludnionym obszarze.

Punkt dotyczący odpowiedzi na wniosek Lubartowa był w porządku piątkowych obrad radnych z gminy. Już na początku sesji Robert Piętka, przewodniczący Rady Gminy Lubartów, wniósł, żeby go z tego porządku usunąć. Okazało się, że radni gminni długo dyskutowali nad tym już w środę na zebraniu komisji rady. Wypracowali nawet wspólne oświadczenie. Stwierdzają w nim, że wskazanie do końca lipca miejsca dla sortowni nie jest możliwe. Ich zdaniem, to zbyt krótki okres, żeby podjąć taką decyzję. – Powinno to być poprzedzone konsultacjami z mieszkańcami – stwierdził Robert Piętka.

Na sesji gminnej był obecny Janusz Bodziacki, burmistrz Lubartowa i Antoni Czop, przewodniczący RM Lubartowa. Ten pierwszy podkreślał, że miasto i gmina powinny współpracować w dziedzinie oświaty i zagospodarowania odpadów.

– Zwracam się o nieodrzucanie propozycji współpracy, mamy warunki, żeby w tych dwóch obszarach sobie pomóc – apelował burmistrz Bodziacki, w przeszłości wieloletni wójt gminy Lubartów.

Do szkół miejskich chodzi część uczniów z gminy Lubartów. Współpraca i tu nie przebiega bezkonfliktowo.

Krzysztof Kopyść, wójt gminy Lubartów, wytykał, że choć miasto otrzymuje za kształcenie "obcych” uczniów subwencję oświatową, to żąda jeszcze na to dodatkowych pieniędzy. – Nie znam podobnej sytuacji w kraju – stwierdził wójt.

Posyłanie dzieci z gminy do szkół w mieście reguluje podpisane przed laty porozumienie pomiędzy obydwoma samorządami. Pod znakiem zapytania stoi dalsze przyjmowanie uczniów z gmin do placówek w Lubartowie, bo władze Lubartowa chcą je podpisywać na nowo.

Moje Miasto Lubartów | 

Czytaj więcej o:
Gość
Ali Baba
mieszkaniec
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 lipca 2011 o 18:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no nie, kużwa, żeby dzieci były przetargiem w ich kłótniach,
Rozwiń
Ali Baba
Ali Baba (25 lipca 2011 o 15:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='mieszkaniec' timestamp='1311580000' post='506229']
Burmistrz Bodziacki używa metody szantażu wzgledem gminy Lubartów. Jak można grozić nieprzyjęciem dzieci z gminy do miejskich szkół pomimo obowiązującego od 2005 roku porozumienia. Mieszanie dzieci i sortowni jest wysoce niestosowne. Tym bardziej, że robi to człowiek, który wcześniej sam zamykał szkoły w tych miejscowościach, będac wójtem gminy.
Przez trzy oststnie lata od 2008 roku nie przekazywał też dopłat do uczniów, których żądało miasto zgodnie z porozumieniem. Natomiast po objęciu władzy w mieście, jedną z pierwszych decyzji personalnych było zwolnienie naczelnika oświaty, który nie wyegzekwował dopłat za te lata od gminy.
[/quote]
Swój człowiek więc można tylko ponarzekać ! No a że ma sklerozę wybiórczą cóż uczy się od najlepszych tych z np. Wiejskiej tam dopiero potrafią obiecywać cuda zapominać czy budować struktury własnych lodziarni tylko przepraszam KTO GO WYBRAŁ ? I dopóki się ludzie nie opamiętają i nie zaczną oceniać takich ludzi indywidualnie po ich czynach a będą wybierać kierując się jakimiś dziwnymi kryteriami to tak w tym kraju będzie prywatne folwarki i 0 odpowiedzialności za swoje decyzje !
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (25 lipca 2011 o 09:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Burmistrz Bodziacki używa metody szantażu wzgledem gminy Lubartów. Jak można grozić nieprzyjęciem dzieci z gminy do miejskich szkół pomimo obowiązującego od 2005 roku porozumienia. Mieszanie dzieci i sortowni jest wysoce niestosowne. Tym bardziej, że robi to człowiek, który wcześniej sam zamykał szkoły w tych miejscowościach, będac wójtem gminy.
Przez trzy oststnie lata od 2008 roku nie przekazywał też dopłat do uczniów, których żądało miasto zgodnie z porozumieniem. Natomiast po objęciu władzy w mieście, jedną z pierwszych decyzji personalnych było zwolnienie naczelnika oświaty, który nie wyegzekwował dopłat za te lata od gminy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!