poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lubartów

Wkrótce może ruszyć budowa sortowni śmieci w Wólce Rokickiej

Dodano: 13 maja 2015, 16:14
Autor: Paweł Puzio

(fot. AS / archiwum)
(fot. AS / archiwum)

Za kilka tygodni może ruszyć budowa nowej sortowni śmieci w Wólce Rokickiej. Trwa dopinanie ostatnich szczegółów umowy o zaangażowaniu Lublina w tę inwestycję.

Lada dzień władze Związku Komunalnego Gmin Ziemi Lubartowskiej podpiszą umowę z miastem Lublin w sprawie finansowego udziału w budowie nowej sortowni śmieci w Wólce Rokickiej. 30 kwietnia lubelscy radni przyjęli uchwałę w tej sprawie.

Instalacja ma kosztować blisko 49 milionów zł, z czego 35 mln będzie pochodzić z funduszy szwajcarskich pozyskanych przez ZKGZL. Z pozostałej kwoty zdecydowaną większość (10 milionów zł) wykłada samorząd Lublina, bo właśnie z tego miasta pochodzić ma 2/3 trafiających tu odpadów.

Lubelscy urzędnicy tłumaczą, że nie mieli lepszego wyjścia, niż zdecydować się na taki wydatek. Miasto nie posiada własnej instalacji do przetwarzania odpadów, są jedynie dwie prywatne, z których jedna (należąca do spółki SITA Wschód) najprawdopodobniej będzie mogła działać tylko do końca tego roku. – Zostanie jeden gracz na rynku i będzie dyktował ceny – tłumaczył radnym Artur Szymczyk, zastępca prezydenta Lublina.

Główny inwestor, czyli ZKGZL, 4 maja zakończył już postępowanie przetargowe i wyłonił wykonawcę sortowni w Wólce Rokickiej. Nowy zakład ma powstać w systemie „zaprojektuj i zbuduj”. – Proces inwestycyjny ruszy zaraz po podpisaniu umowy z wykonawcą, być może 15 maja, jak nie będzie odwołań – mówi Radosław Szumiec, zastępca burmistrza Lubartowa, jednocześnie przewodniczący ZKGZL. – W porozumieniu z Lublinem chodzi nie tylko o pieniądze, ale także o zapewnienie dopływu śmieci do sortowni. Jej wydajność jest zaplanowana na 37 tysięcy ton odpadów rocznie. Może być jednak podniesiona, poprzez uruchomienie trzeciej zmiany lub rozbudowę zakładu – dodaje burmistrz.

Sortownia w Wólce Rokickiej powstaje na niespełna dwuhektarowej działce. W środku działki jest 30-arowa nieruchomość należąca do osoby prywatnej. – Trwają rozmowy z właścicielem tej działki. Bez względu na ich zakończenie budowa ruszy. Obiekt tak zaprojektowano, by 30-arowa działka nie przeszkadzała w realizowaniu i późniejszym funkcjonowaniu sortowni – dodaje burmistrz Szumiec.

Poza odzyskiwaniem szkła, puszek i metali sortownia będzie produkować energię elektryczną oraz paliwo do opalania pieców w cementowni. – Zgodnie z umową na dofinansowanie z funduszu szwajcarskiego inwestycja ma być zamknięta do końca 2016 roku – kończy burmistrz Szumiec.

drs

Czytaj więcej o: Lublin Lubartów Radosław Szumiec
Gość
Gość
ds
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 czerwca 2015 o 11:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spieracie się o coś, co tak naprawdę dotyczy was w stopniu znikomym. Bo nie rozumiem, co to dla was za różnica, gdzie trafią wyprodukowane przez was śmieci. Nad sensownością owej sortowni powinniśmy zastanawiać się my-mieszkańcy okolicznych wsi (m.in. Rokitno, Baranówka, Trzciniec, Łucka), o których istnieniu większość z was pewnie nie miała do tąd pojęcia... To na nasze otoczenie istnienie i funkcjonowanie sortowni wpłynie najbardziej. Co nie oznacza, że kibicujemy wywożeniu śmieci do lasu, ale to już temat na inną rozmowę. :)
Rozwiń
Gość
Gość (14 maja 2015 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolego DS Jak na razie nie podałeś żadnych konkretnych powodów dlaczego Lublin musi mieć sortownię. Jak zwykle, w takich przypadkach przytaczane są "argumenty" - cały cywilizowany świat tak robi oraz jeżeli masz swoje zdanie to zapewne swoje śmieci wyrzucasz do lasu lub podrzucasz sąsiadowi. Napisz konkretnie - po co nam ta cała sortownia, a nie uprawiasz demagogię. Czy rzeczywiście nie widzisz bezsensowności tej inwestycji? Trzeba się na coś zdecydować - albo wywozem i segregacją zajmuje się samorząd (tak jak dostarczaniem wody czy prądu) czy też robią to firmy prywatne. Po raz kolejny napiszę: sortownia miejska w tym momencie nie ma racji bytu, przede wszystkim dlatego że strumień odpadów nie będzie wystarczający do zapewnienia pracy sortowni, a będą tam trafiały odpady najgorszej jakości lub trudno zbywalne. OZ PS. jak do tej pory ustawa o zagospodarowaniu odpadów nie rozwiązała problemu śmieci w lesie
Rozwiń
ds
ds (14 maja 2015 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
 
Jest zastępcą
Imię i nazwisko:
Radosław Szumiec
Oświadczenia majątkowe:
Oświadczenie za rok 2013
Stanowisko: Zastępca Burmistrza
Rozwiń
ds
ds (14 maja 2015 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Tak kolego tak właśnie funkcjonuje segregacja w całym cywilizowanym świecie e a z twoimi poglądami to znów proponujesz wysypywanie śmieci do lasu a może sąsiadowi na podwórko.

Nie ma cudownych dla wszystkich rozwiązań ale sortownia to chyba najlepsze wyjście i dla miejsca lokalizacji (miejsca pracy)  i dla dużych aglomeracji miejskich (Lublin)

Rozwiń
Gość
Gość (14 maja 2015 o 06:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To jest jedna wielka ŚCIEMA. Po pierwsze to firma chcąca wywozić śmieci musi wykazać odpowiedni poziom odzysku. Nie wiem dlaczego nikt o tym jakoś nie pamięta. Mamienie ludzi że firma X czy Y będzie jako jedyna miała sortownie i będzie dyktowała ceny jest nieporozumieniem. Aby być dopuszczonym do przetargu należy wykazać się dostępem do takiej instalacji. W Lublinie przez lata ugruntowało się że są dwie firmy ale wcale tak nie musi być i jakby przeprowadzono normalny przetarg w normalnym terminie na pewno zgłosiło by się więcej firm chcących wywozić śmieci z Lublina. Druga sprawa jest taka - jak decydenci chcą zapewnić odpowiedni strumień odpadów do sortowni? Nikt jakoś o tym nie myśli, miasto nie ma własnego zakładu wywozu, tak więc trzeba będzie jakoś "zmusić" firmy prywatne do wożenia śmieci do "miejskiej Sortowni". Kolejna sprawa to ta że jeżeli już to będą do tej sortowni trafiać odpady najmniej wartościowe, a spółki prywatne będą wiedziały jak zagospodarować te na których da się zarobić. Wg. mnie to kolejna "fontanna" na której mają zarobić ci co powinni no i kolejne stołki do obsadzenia. 49 milionów to maże nie dwieście ale ta sortownia jest nam zupełnie nie potrzebna i (chciałbym się mylić) nigdy w pełni wykorzystana. Nawet te 10 milionów które chcą dołożyć lubelscy radni można by wydać w lepszy sposób. Nie jestem malkontentem ale trochę obiłem się o branżę śmieciową i wiem co piszę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!