wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Miała trzy rany od noża. Nie chciała pogotowia

Dodano: 17 stycznia 2010, 08:57
Autor: er

Gdyby ofiara nożowniczki nie zasłabła na ulicy, sprawa nie znalazłaby sądowego finału a Marzena M., nie byłaby oskarżona o usiłowanie zabójstwa.

Wszystko działo się przy ul. Pięknej w Lubartowie. 9 kwietnia ub. roku, w jednym mieszkań, kilka osób spędzało czas przy alkoholu. Marzena M. przyszła ze znajomą. Kobiety przyniosły ćwiartkę spirytusu.

Marzenie M. spodobał się radiomagnetofon, który stał na telewizorze. Sprzeciwiła się jej kobieta, która tam mieszkała.

Nie chciała go oddać. Wówczas, jak udowadnia prokuratura w akcie oskarżenia, Marzena M. zagroziła, że ogoli ją na łyso. Chwyciła z nożyczki, przewróciła kobietę na podłogę, po czym zaczęła obcinać jej włosy. Potem w jej rękach znalazł się nóż. Dwa razy ugodziła nim swą ofiarę w klatkę piersiową a raz w plecy.

Ranna straciła przytomność. Gdy się ocknęła …nie chciała, żeby wzywać pogotowie. Po trzech dniach wyszła na ulicę. Zasłabła. Trafiła do szpitala, gdzie lekarze zobaczyli rany od noża. Sprawą zajęła się prokuratura.

Marzena M. stanie przed Sądem Okręgowym w Lublinie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!