niedziela, 24 maja 2015 r.

Katastrofa śmigłowca Mi-2 (WIDEO)

Dodano: 29 października 2008, 18:48

Wojskowy Mi-2 runął na pole w Luszawie k. Lubartowa. Silnik maszyny zatrzymał się 100 metrów nad ziemią. Piloci ledwo uszli z życiem.

WIDEO

Paluszek natychmiast ruszył do maszyny. - Gdy dobiegłem, jeden pilot leżał obok maszyny zakrwawiony. Drugi klęczał obok niego. Mówił, że w baku jest 600 litrów paliwa i może wybuchnąć - wyjaśnia. - Razem z sąsiadamy na urwanej łopacie od śmigłowca zabraliśmy zakrwawionego pilota. .

Drugi ze śmigłowców jeszcze chwilę unosił się w powietrzu, a potem odleciał. Jakiś czas później w tym miejscu wylądował inny śmigłowiec. Przyjechało 6 zastępów straży pożarnej.

- Zabezpieczyliśmy teren w promieniu 200 metrów - st. kpt. Grzegorz Szyszko z lubartowskiej straży pożarnej. - Istniała realna groźba wybuchu, dlatego przez cały czas polewaliśmy wrak śmigłowca pianą.

Ciężko-rannego pilota zabrał śmigłowiec pogotowia ratunkowego. Mężczyzna trafił do PSK-4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Był przytomny. Ma uszkodzoną wątrobę, złamania w obrębie czaszki, uszkodzone płuco i kolano. Od razu trafił na stół operacyjny.

- Pacjent walczy o życie - informuje Marta Podgórska, rzecznik szpitala przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. - Jego stan był na tyle stabilny, że mógł być poddany operacji.

Drugi pilot, po opatrzeniu przez lekarza, pozostał przy śmigłowcu. Teren katastrofy zabezpieczyła żandarmeria. Wojsko przysłało sprzet do zabrania maszyny.

- Najważniejsze, że chłopaki żyją - podkreśla płk Waldemar Gołębiowski, szef szkolenia Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. - To doświadczeni piloci, obaj w stopniu kapitana - dodaje.

Ale zastrzega, że do czasu wyjaśnienia okoliczności wypadku szkoła nie będzie się wypowiadać na ten temat.

- Okoliczności wyjaśni Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych - zapowiada ppłk Wiesław Grzegorzewski, rzecznik Sił Powietrznych RP. - Może to zająć nawet kilka tygodni.

Nieoficjalnie wiadomo, że zawiniła maszyna. Tuż przed katastrofą pilot miał alarmować, że ma kłopoty z silnikiem.
Czytaj więcej o:
0 komentarzy
Skomentuj
Na czas ciszy wyborczej wyłączyliśmy możliwość
komentowania na naszym forum. Zapraszamy do dyskusji po zakończeniu ciszy wyborczej.
Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje