sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubartów

Policja wreszcie zajęła się akwizytorami, którzy naciągali ludzi

Dodano: 14 stycznia 2010, 13:13

Prokuratura zleciła policji zajęcie się sprawą naciągaczy, którzy podstępnie wciskali mieszkańcom Lubartowa sprzęt rehabilitacyjny. Z kolei w Lublinie działają dwaj złodzieje, podający się za pracowników administracji.

– W sprawie akwizytorów zostaną przeprowadzone czynności sprawdzające w kierunku przestępstwa oszustwa – zapowiada Małgorzata Duszyńska, prokurator rejonowy w Lubartowie.

Już w środę, w dniu ukazania się artykułu, policjanci spisywali zeznania od oszukanych przez naciągaczy. A jeszcze kilka dni temu po przeprowadzeniu krótkiej interwencji orzekli, że o żadnym przestępstwie nie ma mowy.

W ubiegłym roku Lubartów przeżył najazd akwizytorów, którzy wciskali starszym osobom sprzęt rehabilitacyjny. Ale niekiedy posuwali się jeszcze dalej.

– Jasno i wyraźnie mówiłam, że niczego takiego nie potrzebuję – opowiadała nam Janina Mazurek. – Na koniec akwizytor poprosił o podpisanie karteczki, że niby przeprowadził ze mną ankietę.

Okazało się, że podpisała się pod zamówieniem na materac. Już następnego dnia rano zjawił się u niej kurier z szarą gąbką. Domagał się za towar 250 zł. Straszył, że jego nieprzyjęcie będzie kosztowało 350 zł. Tak samo została potraktowana sąsiadka kobiety.

Oszuści krążą także po Lublinie. Policjanci próbują namierzyć dwie osoby, które podają się za pracowników administracji. W ciągu dwóch dni oszukali pięć kobiet.

– Do mieszkań wchodzą pod pretekstem sprawdzenia działania wodnej instalacji, proszą o spuszczenie wody w ubikacji – mówi Janusz Wójtowicz z lubelskiej policji. – W tym czasie jeden z nich plądruje mieszkanie. Szuka pieniędzy.

W jednym z mieszkań oszuści ukradli 3,5 tys. złotych, w drugim dwie złote obrączki. Kolejnej kobiecie powiedzieli, że chcą zapłacić za spuszczoną w toalecie wodę. Wręczyli nawet jakieś pieniądze po to, by zobaczyć, gdzie właścicielka je schowa. Potem odwrócili uwagę kobiety i ukradli kilkaset złotych.

Z kolei właścicielom mieszkania na najwyższym piętrze oszuści powiedzieli, że przyszli sprawdzić, czy nie przecieka sufit z powodu topniejącego na dachu śniegu.

Oszukani zapamiętali, że naciągaczka ma około 20–22 lat, czarne sięgające do ramion włosy i śniadą cerę. Ubrana była w niebieskie dżinsowe spodnie i czarną kurtkę z kapturem. Mężczyzna wyglądał na około 30 lat. Miał około 175 cm, krótkie, jasne, włosy.
Czytaj więcej o:
krzesimir
tomasz
bania
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

krzesimir
krzesimir (14 stycznia 2010 o 14:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akwizytorzy to zwykli oszuści i naciągacze . Ciągle jacyś przychodzą i szukają frajerów . Chyba kupię sobie ostrego psa...
Rozwiń
tomasz
tomasz (14 stycznia 2010 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
OKRADNĄ TIRA CZY JAKIŚ MAGAZYN WIĘC TRZEBA TO GDZIEŚ SPRZEDAĆ!!!!
NO TO MAMY AKWIZYTORÓW, NIE TRZEBA FAKTURY, ANI PARAGONU I URZĄD SKARBOWY NIE NAMIERZY.
NO ALE POLICJA W AKWIZYCJI NIC ZŁEGO NIE WIDZI!
Rozwiń
bania
bania (14 stycznia 2010 o 13:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo trzeba wziąć pałę i gonić aż do rogatek miasta. Do mnie jak przyjdą to kopnę że w locie z głodu zechnie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!