piątek, 24 listopada 2017 r.

Lubartów

W pałacu w Kozłówce ma być na błysk

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 lutego 2013, 19:04

Większość muzealnych salonów została już wysprzątana (Maciej Kaczanowski)
Większość muzealnych salonów została już wysprzątana (Maciej Kaczanowski)

W Muzeum Zamoyskich trwają przedwiosenne porządki. Większość muzealnych salonów została już wysprzątana.

Odkurzono sztukaterie, ściany, ramy obrazów i luster. Umyto okna, drzwi, kominki, piece. Zabytkowe lambrekiny, kotary i dywany wytrzepano na śniegu. Jeśli w sezonie przechodzi przez wnętrze ok.200 tys. zwiedzających, to zostaje mnóstwo brudu. Myje się więc podłogi do żywego drewna, a później trzeba je wypastować, wypolerować i to wiele razy.

Ostatnim etapem tych prac jest mycie szkła i porcelany, czyszczenie sreber i takich przedmiotów jak kandelabry, świeczniki, kasetki, szkatułki, sakwojaże z wyposażeniem, przybory i wilki kominkowe, zegary.

– Od lat sprzątanie wykonujemy we własnym zakresie – mówi Anna Fic-Lazor, główny konserwator muzeum. – Szkło i porcelanę myje się w wodzie z dodatkiem środków czyszczących, do płukania dodaje kwasek cytrynowy, żeby miały piękny połysk. Czasem trzeba używać parownicy. Właśnie takiej parowej kąpieli jest poddawana figurka grubego Chińczyka z miśnieńskiej porcelany pochodząca z XIX wieku. Obowiązuje specjalna procedura, której trzeba przestrzegać. Myje się tylko jeden przedmiot miękką gąbką, później płucze, odstawia. Wszystko jest skrupulatnie opisane z zaznaczeniem miejsca w którym stało. Srebro polerujemy, świece do kandelabrów także, bo z czasem tracą połysk. Większość prac wykonujemy w rękawiczkach, bo ręce są także nośnikiem zanieczyszczenia.

Do umycia jest ponad 500 sztuk porcelany, serwis herbowy ze szkła liczy 154 sztuki. Jeden tylko komplet srebrnych sztućców liczy 661 sztuk i waży ponad 40kg. A przecież jest jeszcze bardzo dużo przedmiotów i bibelotów, które należy odnowić.


– W Powozowni czyszczone i smarowane specjalnym balsamem są skóry – siodła, uprzęże – dodaje Anna Fic-Lazor. – W Galerii Socrealizmu jest 1.7 tys. eksponatów – rzeźb, gobelinów, obrazów, którymi trzeba się zająć z podobną troską. Pod koniec ubiegłego roku wrócił z Konserwacji duży obraz "Chodkiewicz wyruszający na wyprawę chocimską”, teraz przywieziono odnowioną ramę do niego. Właśnie ją montowaliśmy – trzeba było ją wnieść do salonu w 4 częściach. Założenie obrazu wielkości pokoju w mieszkaniu wymaga nie lata siły kilku mężczyzn.

Praca jest stresująca, bo to są przedmioty cenne i zawsze trzeba skupienia i wielkiej uwagi, żeby czegoś nie zniszczyć. Najmilszy dla wszystkich będzie ten okres pod koniec marca, kiedy po wielkich porządkach rozpocznie się aranżacja wnętrz. Będą eksponowane nowe zakupy, będą inaczej prezentowane bibeloty i obiekty muzealne.

Po zimowej przerwie muzeum otwarte zostanie 2 kwietnia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!