piątek, 22 września 2017 r.

Lubelskie

12-latek czeka na pompę insulinową

Dodano: 20 stycznia 2009, 15:49

Ponad rok temu okazało się, że Mateusz z Jakubowic Konińskich jest chory na cukrzycę. Potrzebuje specjalistycznego sprzętu, ale jego rodziców nie stać na zakup pompy insulinowej.

Mateusz Gałat, uczeń szóstej klasy Szkoły Podstawowej w Jakubowicach Konińskich, zachorował w listopadzie 2007 roku.

- Najpierw były silne bóle brzucha, omdlenia, potem Mateusz zaczął strasznie tracić na wadze - opowiada pani Zofia, mama chłopca. - Od grudnia 2007 roku do wiosny niemal w ogóle nie opuszczał szpitalnego łóżka.

Lekarze postawili diagnozę: cukrzyca. Teraz chłopiec musi stale kontrolować poziom cukru, nie może sobie pozwolić także na zbyt duży wysiłek. Ostatnio w szpitalu był w grudniu.

- Musi codziennie brać insulinę. Sześć razy dziennie robimy mu zastrzyki w ręce, pośladki, łopatki, nogi. Jak ma za wysoki cukier, to kłujemy częściej - ubolewa mama 12-latka.

- Nie znoszę zastrzyków, bo mnie wszystko od nich boli. Muszę też 10 razy dziennie sprawdzać cukier i przez to mam sine opuszki palców - pokazuje Mateusz. Jest bardzo szczupły, dlatego od zastrzyków porobiły mu się zrosty.

Dzięki pompie insulinowej chłopiec mógłby żyć w miarę normalnie, tak jak rówieśnicy. - Aparacik nosi się na pasku i on sam dozuje dawki insuliny. Małą igłę wbija się raz na trzy dni, więc syn nie musiałby być tak często kłuty - mówi pani Zofia.

Pompa insulinowa to wydatek 10 tys. zł. Na to rodziców Mateusza nie stać. Mają troje dzieci, a pracuje jedynie ich mama. Tata musiał zrezygnować z pracy ze względu na chorobę chłopca.

- Dość często zdarza się, że zabiera go ze szkoły karetka. Często też dzwonią nauczyciele, że Mateusz źle się czuje i trzeba go odebrać. Poza tym musi mieć podawane posiłki na czas. Do tego każda kanapka musi być zważona. Trzeba dopilnować zastrzyków. A który pracodawca byłby aż tak wyrozumiały... - rozkłada ręce pan Waldemar, tata chłopca.

Mateuszowi z pomocą ruszyli też uczniowie, nauczyciele ze szkoły w Jakubowicach oraz mieszkańcy. Na festynie oraz podczas zbiórki w kościele udało się zebrać około 1800 zł.

Od stycznia Mateusz ma też szansę, by otrzymać pompę bezpłatnie.

- Zakontraktowano świadczenia dla 100 dzieci, do realizacji w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie. Mają one na celu zaopatrzenie chorego w pompę insulinową oraz edukację umożliwiającą posługiwanie się tym urządzeniem - mówi Małgorzata Chymosz z lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Tymczasem w województwie lubelskim opieki specjalistycznej wymaga około 200 dzieci leczonych z użyciem pomp insulinowych.
Czytaj więcej o:
mufinek
kinuk
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mufinek
mufinek (23 stycznia 2009 o 23:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kinuk napisał:
Witam, taka pompę insulinową można kupić używaną w USA - za 1/4-1/5 ceny w Polsce.
Podaje stronę www firmy która się tym zajmuje - sam szukałem takiej pompy,
[url="http://www.charlesray.g12.com"]http://www.charlesray.g12.com[/url]
Pozdrawiam!



Witam, ja rowniez poszukuje pompy insulinowej. Mam mnostwo pytan odnosnie Panskiego postu, dlatego prosze o kontakt!! Moj nr gg 1628219.
Pozdrawiam!
Rozwiń
kinuk
kinuk (22 stycznia 2009 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam, taka pompę insulinową można kupić używaną w USA - za 1/4-1/5 ceny w Polsce.
Podaje stronę www firmy która się tym zajmuje - sam szukałem takiej pompy,
[url="http://www.charlesray.g12.com"]http://www.charlesray.g12.com[/url]
Pozdrawiam!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!