środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Detektyw Krzysztof Rutkowski zapłaci z własnej kieszeni za informację, gdzie ukrył się Bogumił Kaczmarczyk, niebezpieczny bandyta podejrzany o morderstwo i gwałt. Lubelska policja szuka go od blisko roku.

- Nikt nie może się tak ukryć, żebyśmy go nie mogli złapać - zapowiedział wczoraj w Lublinie Rutkowski. - Kaczmarczyk wpadnie wcześniej czy później.
Bandyta siedziałby w areszcie, gdyby nie został wypuszczony przez lubelski sąd. Pod koniec września ub. roku, pod nocnym klubem przy ul. Cichej w Lublinie, Kaczmarczyk jednym uderzeniem zabił 23-letniego Piotra. Zostało to utrwalone przez kamerę nadzorującą lokal.
- Najpierw stali obok siebie i rozmawiali - opowiada siostra Piotra, która widziała nagranie wideo. - Mój brat trzymał rękę w kieszeni. Nagle Kaczmarczyk uderzył go prosto w skroń.
Piotr upadł. Napastnik robił mu jeszcze zdjęcia aparatem w telefonie. Pobity trafił do szpitala. Po dwóch tygodniach zmarł.
Kaczmarczyk został aresztowany. Ale po kilkunastu dniach Sąd Okręgowy w Lublinie wypuścił go na wolność. Decyzję podjął już po śmierci ofiary bandyty. Dwa tygodnie później rozzuchwalony bezkarnością Kaczmarczyk zwabił do swego mieszkania znajomą. Zgwałcił ją z dwoma kolegami. I przepadł jak kamień w wodę.
- Gdyby nie tamta decyzja sędziów, to Kaczmarczyk siedziałby w areszcie, a mnie nie spotkałaby z jego strony krzywda - mówi kobieta.
Pokrzywdzona sama doprowadziła do schwytania drugiego gwałciciela, którego zauważyła wiosną na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie. Twierdzi, że kilkakrotnie widziała też samego Kaczmarczyka, ale policja nie podjęła stanowczych działań, żeby go schwytać. - Poważnie zaczęli mnie traktować dopiero wtedy, kiedy sprawę nagłośniły media - żali się kobieta.
Skrzywdzeni przez Kaczmarczyka liczą, że wysoka nagroda skusi któregoś z kompanów bandyty. - Wiemy, w jakim kraju i mieście może teraz być - mówi Rutkowski. - Nagroda jest za informację o konkretnym miejscu, w którym przebywa.
Rutkowski nie chciał ujawnić bliższych szczegółów. Powiedział tylko, że Kaczmarczyka nie ma już w Lublinie. Wiadomo, że często wyjeżdżał do Szwajcarii, gdzie mieszka jego matka.

Informacje o bandycie można przekazywać pod numer: 600 007 007

POLICJA TEŻ PŁACI
Przed tygodniem nagrodę w wysokości trzech tysięcy zł za informacje o Kaczmarczyku obiecało Stowarzyszenie Przeciwko Zbrodni im. J. Brzozowskiej. Podobną kwotę może wyłożyć również sama policja. - W ostatnim czasie mieliśmy kilka sygnałów w tej sprawie, ale dotyczyły osób, które mogą wiedzieć, gdzie przebywa poszukiwany - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!