środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Apostołowie od narkotyków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 listopada 2001, 22:49
Autor: Ewa Stępień

Powołując się na wartości ewangeliczne, prowadzą akcje w szkołach. Instytucje oświatowe i zajmujące się patologiami społecznymi
są zaniepokojone

Po lubelskich szkołach krążą ludzie, którzy powołując się na wartości ewangeliczne prowadzą antynarkotykową akcję. Zbierają od uczniów pieniądze i dane osobowe. Instytucje, które o przedsięwzięciach prowadzonych w szkołach wiedzieć powinny – a w tym przypadku nie wiedzą – podnoszą alarm.
Z ulotki wynika, że „Młodość bez narkotyków” to kampania edukacyjna na temat zgubnych skutków brania narkotyków. Jej organizatorem jest Ośrodek Oświatowo-Wychowawczy w Lublinie. Pomagają mu lubelskie Stowarzyszenie Verum oraz Głos Ewangelii z Warszawy. Jednak wojewoda lubelski poproszony o patronat, odrzucił go.
– Nie przynieśli dokumentów potwierdzających kwalifikacje terapeutów prowadzących szkolenia – mówi Piotr Du Chateau, pełnomocnik wojewody ds. AIDS i narkomanii. – Krajowe Centrum Przeciwdziałania Narkomanii nigdy o nich nie słyszało.
Zaniepokojony jest Marek Chmielewski, pełnomocnik zarządu województwa ds. uzależnień. – Zapaliły mi się lampki kontrolne, gdy usłyszałem, że zbierają od uczniów po złotówce oraz ich dane osobowe – mówi. – Niebezpieczne jest to, że prelekcje prowadzą byli narkomani. Oby akcja nie przyniosła więcej szkody niż pożytku.
Denerwuje się także Grażyna Wójtowicz, lubelski wicekurator. – Nie przedstawili programu działania – mówi. – Czy pod tym nie kryje się jakieś sekciarstwo? Dyrektorzy szkół powinni być czujni.
Antynarkotykowa akcja odbyła się m.in. w Liceum Ogólnokształcącym nr 8 w Lublinie. – Pierwszą ich sesję młodzież oceniła pozytywnie, dlatego zamówiłam drugą – przyznaje dyrektor Barbara Wysocka. – Za każdą zapłaciłam 100 zł.
Ośrodek Oświatowo-Wychowawczy to kilka pustych, zniszczonych pokoi przy ul. Puchaczej w Lublinie. W środku siedzą starsze kobiety. Sortują religijne ulotki i rozdają Nowy Testament. O przedsięwzięciu nie słyszały. Mają jedynie telefon komórkowy do Andrzeja Naumiuka, szefa ośrodka.
– Czym jest ośrodek? – pytamy A. Naumiuka. – Powstał dwa miesiące temu na potrzeby akcji – odpowiada. – Kim są prowadzący zajęcia? – Terapeutami z grupy „Arka Noego” z Kobylej Góry koło Wrocławia. – Czy wśród nich są byli narkomani? – Świadectwo narkomana wywiera większy wpływ na młodzież. – Jakie ma pan wykształcenie? – Technik mechanik, ale z doświadczeniem w pracy z młodzieżą. – Dlaczego bierzecie pieniądze od uczniów? – Prosimy o zwrot kosztów przejazdu naszych prelegentów. A pieniądze dają nam dyrektorzy. Dzięki tym środkom działamy. Po co zbieracie dane osobowe uczniów? – Aby utrzymywać kontakt z zainteresowanymi naszymi akcjami. Swoją akcję związaliście z religią. – Opieramy się na wartościach ewangelicznych. To ich brak doprowadził niektórych do narkomanii.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!