czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Artur Pyc -12. ofiara misji w Afganistanie

Dodano: 9 września 2009, 16:42
Autor: bar

Wczoraj, w 1 Szpitalu Wojskowym w Lublinie zmarł st. szeregowy Artur Pyc. Jest to kolejna ofiara śmiertelna polskiej misji w Afganistanie. Gdy umierał Artur, trwały przygotowania do pogrzebu jego kolegi sierż. Marcina Poręby.

Został ranny 22 maja, kiedy na trasie z bazy Ghazni do bazy Warrior został zaatakowany polski konwój.

Jego samochód najechał na podłożony na drodze ładunek wybuchowy. Hospitalizowany w szpitalach w afgańskim Bagram, niemieckim Ramstein, w Krakowie i na koniec w Lublinie ani na moment nie odzyskał przytomności. Nie pozwalał na to bardzo rozległy uraz głowy, jakiego doznał w czasie eksplozji miny pułapki.

Starszy szeregowy Artur Pyc służył w 18 batalionie desantowo-szturmowym w Bielsku-Białej. Był żonaty, miał jedno dziecko. Pochodził z Hruszowa w gminie Rejowiec.

– Rodzice bardzo go kochali – mówi jedna z mieszkanek popegeerowskiego osiedla. – Zawsze darzył ich ogromnym szacunkiem. Zresztą on każdemu okazywał szacunek.

St. szer. Pyca opłakuje także Joanna Hajduk, sąsiadka. – Artur był dla mnie jak brat – mówi. – Nie odmówił, kiedy poprosiłam go, aby został ojcem chrzestnym mojego syna. Czuję się tak, jakbym straciła kogoś najbardziej mi bliskiego.

Jaki wpływ na nabór ochotników na kolejne zmiany naszego kontyngentu w Afganistanie miała śmierć kolejnych ich kolegów? Oficjalnie żaden z żołnierzy, którzy mogą tam trafić nie chce, bo i nie może udzielać na ten temat wypowiedzi. Z tego co mówią nieoficjalnie wynika natomiast, że coraz więcej z nich za wszelką cenę chce uniknąć udziału w kolejnej misji.

– Do Afganistanu werbowani są ochotnicy – mówi żołnierz 3 Brygady Zmechanizowanej Legionów w Lublinie.

– Jeśli będzie ich za mało, to dowództwo dobierze żołnierzy spośród tych, którzy wykazują się najlepszym zdrowiem. Dlatego przed badaniami lekarskimi niektórzy robią wszystko, aby ich wyniki nie mieściły się w wymaganej normie. Mają na to swoje sposoby.
Czytaj więcej o:
Gość
gośćććć
gośćććć
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 grudnia 2009 o 22:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szukam pracy w awganistanie kto moze mi pomuc jestem na skype sylwester6861 prosze o telefon oddzwonie dziekuje
Rozwiń
gośćććć
gośćććć (12 września 2009 o 23:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
tak sobie myślę że mając dostęp do internetu nie zaszkodzi wejść choćby na stronę MON-u czy zafganistanu.pl i poczytać sobie .....ot tak....żeby mieć minimalne pojecie o temacie w którym zabiera się głos ...pozdrawiam
Rozwiń
gośćććć
gośćććć (12 września 2009 o 23:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę że towarzystwo nie jest zorientowane w temacie, wiec postaram sie Wam trochę rozjaśnić sytuację:
-nasi żołnierze nie atakują tylko odpowiadają ogniem na atak-to chyba normalne-jeśli ktoś do was strzela będziecie się bronili. Oni dostarczają dary do szkół, szpitali bo ogólnie panuje tam straszna bieda a nie opuszczają baz żeby sobie urządzić polowanie na Afgańczyka . Na podłożonych ładunkach gina dziesiątki Afganczyków-kobiet, dzieci ale o tym sie nie mówi.Nasi żołnierze oczyszczają teren z min, niosą pomoc ofiarom ładunków....
-jeśli chodzi o to że wyjazdy są na ochotnika to owszem-podejmując pracę muszą się zdeklarować że w razie potrzeby pojada na misje-mozna sie migać ale skutek jest taki że kontrakt wygasa i ląduje się na zielonej trawie a rodzina na utrzymaniu jest......
Rozwiń
zadziwiony
zadziwiony (11 września 2009 o 16:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[*] napisał:
[...]
Na Twoim miejscu cieszyłbym się,że siedzisz w Polsce pierdzisz w stołek,a nie tam się poświęcasz w obronie Ojczyzny!!!
[...][/quote]

Przecież ten żołnierz był polakiem, a Afganistan nie wypowiedział nam wojny, by nasi żołnierze musieli tam jechać i się poświęcać w obronie Ojczyzny!

Myślisz, że nie robią tego tylko i WYŁĄCZNIE dla pieniędzy?
A może wierzysz w to, że szukają w Afganistanie broni masowego rażenia, której nie znaleźli podczas zdradzieckiej inwazji na Irak?


[quote name='[*]' post='169154' date='10.09.2009, 07:55:35']
Pomyślałeś o tych dzieciach,które tracą ojców,i ich żonach?

Polscy żołnierze okupują Afganistan mordując tam przy okazji kobiety i dzieci...
Żony i dzieci partyzantów walczących o swoją ojczyznę, którzy może nawet nie rozumieją dlaczego jakieś polaczki napadły na ich kraj i do nich strzelają.
Myślisz, że to nie są ludzie, tylko zwykłe bydło, które trzeba wybić dla obrony politycznych interesów jednego z nuklearnych mocarstw?
Co rozumiesz pod pojęciem obrony Ojczyzny? Militarny, bezpodstawny najazd na państwo, które nawet nie leży w pobliżu naszych sąsiadów?
Rozwiń
[*]
[*] (11 września 2009 o 00:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zgadzam się z bigbenem oraz sąsiadką!!! wyrazy współczucia dla rodziny![*]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!