niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Będą mieć własne 998

  Edytuj ten wpis

Za dwa tygodnie do Dęblina przeprowadzi się kilku strażaków z Ryk. Będą dyżurować w siedzibie OSP na Masowie.

Dzięki temu znacznie skróci się czas dojazdu straży do wypadków i pożarów na terenie Dęblina.
Teraz na pomoc trzeba czekać, aż przyjedzie rycka straż. Trwa to od 15 do 20 minut. Jeśli jednak na akcję wyjadą strażacy z Dęblina, dojazd zajmie im około pięciu minut.
- W takim czasie strażacy z Dęblina dojadą do każdego miejsca w mieście - ocenia Krzysztof Miłosz, komendant powiatowy PSP w Rykach.
Przymiarki do utworzenia posterunku straży w mieście pojawiły się w ubiegłym roku. Dotąd w Dęblinie działali jedynie strażacy-ochotnicy. Urząd Miasta zdecydował o sfinansowaniu rozbudowy siedziby OSP, tak aby znalazło się tam miejsce także na posterunek Państwowej Straży Pożarnej. Prace budowlane właśnie się zakończyły.
- Część robót będziemy chcieli skończyć w przyszłym roku - mówi Marek Basaj, sekretarz w Urzędzie Miasta w Dęblinie. - Została jeszcze elewacja i wykończenie piętra.
Miasto, przedstawiciele Komendy Powiatowej Straży Pożarnej i Ochotniczej Straży Pożarnej podpisali w tym tygodniu porozumienie o nieodpłatnym użyczeniu pomieszczeń w budynku na potrzeby tworzonego posterunku.
- Teraz zajmiemy się wyposażeniem pomieszczeń i stworzeniem systemu łączności pomiędzy komendą w Rykach a posterunkiem w Dęblinie - mówi komendant Krzysztof Miłosz.
Na posterunku całodobową służbę będą pełnić strażacy oddelegowali z Ryk. Będzie to po trzech ludzi na zmianie. Do Dęblina zostanie także "oddelegowany” jeden wóz z Ryk.
Samochód będzie wyposażony w zestaw narzędzi hydraulicznych, potrzebnych do akcji strażaków podczas wypadków drogowych, sprzęt ochronny zabezpieczający strażaków w strefach skażenia i zadymionych czy zestaw odzieży do usuwania np. gniazd os czy szerszeni.
Posterunek z Dęblina będzie działać nie tylko na terenie miasta. Strażacy będą też wyjeżdżać na część terenu gminy Ryki i do zdarzeń na terenie gminy Stężyca.
- Informacja o zdarzeniu trafi do stanowiska kierowania do komendy - tłumaczy Krzysztof Miłosz. - Jeśli będzie to np. poważny wypadek, na miejsce wyślemy także posiłki z Ryk. Ale zanim one dojadą, na miejscu już będzie działały siły z posterunku.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!