niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Będzie powódź na Lubelszczyźnie. To pewne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 lutego 2010, 21:06
Autor: Dominik Smaga

Sytuacja jest poważna, a lokalnych powodzi nie da się uniknąć – ogłosiły wczoraj służby kryzysowe i zaapelowały o wywożenie śniegu z miast. W stan gotowości postawiono wojsko z amfibiami.

To nie rzeki, ale woda z topniejącego śniegu może być najbardziej niebezpieczna. – Wszędzie może stanowić zagrożenie – przyznaje Genowefa Tokarska, wojewoda lubelska.

– Tej zimy mamy juz 53 dzień ze śniegiem. To wyjątkowa sytuacja, bo w ostatnich latach śnieg leżał zwykle przez dwa, trzy tygodnie – mówi Włodzimierz Stańczyk, szef Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

– Słyszałem, że gdyby zamienić w wodę ten śnieg, który zalega w Polsce, to uzyskalibyśmy jedną trzecią tej ilości wody, która przez cały rok spływa do morza – stwierdza Zenon Rodzik, starosta opolski.

Teraz wszystko zależy od pogody. Jeśli ociepli się tak, że nawet nocą będą dodatnie temperatury, to lód będzie topnieć za szybko. Pół biedy, jeśli ocieplenie przyjdzie od północy, bo najpierw stopnieje lód w dolnym biegu rzek i gdy roztopy na dobre zaczną się u nas, woda z Lubelszczyzny będzie mogła swobodnie odpłynąć. Gorzej, jeśli to u nas ociepli się wcześniej.

Na razie nikt nie wie, który scenariusz jest bardziej realny. – Nikt nie chce dać prognozy dłuższej niż trzy-, czterodniowa – stwierdza Stańczyk.

W stan gotowości postawiono wojsko. – 560 żołnierzy, 11 transporterów pływających do ewakuacji ludzi i 80 samochodów ciężarowo-terenowych – wylicza płk Roman Chojecki, szef Wojewódzkiego Sztabu Wojskowego w Lublinie.

Służby kryzysowe apelują do władz miast, by wywoziły śnieg z ulic i placów. – Zalecam też przejrzenie studzienek kanalizacyjnych, bo często zalega na nich warstwa śniegu. To powoduje, że woda nie ma jak spływać – mówi Stańczyk.

– Do tej pory koncentrowaliśmy się na odśnieżaniu ulic, teraz wywozimy śnieg. W pierwszej kolejności z centrum, m.in. z pl. Łuczkowskiego, pod którym są podziemia kredowe – informuje Teresa Wolik-Dubaj, rzecznik chełmskiego magistratu. – Studzienki oczyszczamy na bieżąco.

Gorzej jest w Lublinie, gdzie na śródmiejskich chodnikach zalegają wielkie pryzmy, a jezdnie nie są odśnieżane na całej szerokości i studzienki są po śniegiem.

Nie ma też pewności jak zachowają się nieremontowane od lat urządzenia melioracyjne na rzekach. – Wiele z nich jest oderwanych od stałego gruntu, co może powodować kierowanie nurtu na wały przeciwpowodziowe, a w konsekwencji ich erozję – przyznaje Leszek Boguta, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xxx
~gość~
xxx
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxx
xxx (20 lutego 2010 o 21:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a może by tak regulacja rzek bo nas topi cofka z Wisly która chyba sto lat nie byla regulowana gdyby miala glębsze koryto to o ile wiecej zmieścilaby wody wladze w tej kwesti nic nie robią a jeśli już nas zaleje to nawet nikt nie spyta czy pomóc a po 2 to kiedyś moich dziadków nie topilo więc...........pomyśl
Rozwiń
~gość~
~gość~ (19 lutego 2010 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
xxx napisał:
witam ja mieszkam niedaleko rzeki i wcale mnie nie cieszy taka ilość sniegu, nasze wladze i tak nic z tym nie zrobią jeśli będzie powódź to i tak będziemy radzic sobie SAMI pozdrawiam



Wniosek taki aby nie budować się nad rzeką.A co Ci władza winna ,żeś chałupę nad rzeką wybudował.
Jak by od władzy zależało czy będzie powódź czy nie to latem sprowadzała by dzeszcz co drugi dzień
by podlewać wasze działki i pola. ha ha ha
Rozwiń
xxx
xxx (18 lutego 2010 o 20:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
witam ja mieszkam niedaleko rzeki i wcale mnie nie cieszy taka ilość sniegu, nasze wladze i tak nic z tym nie zrobią jeśli będzie powódź to i tak będziemy radzic sobie SAMI pozdrawiam
Rozwiń
małgos
małgos (18 lutego 2010 o 18:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dostałam to od znajomej, ponoc lepsze niz n-k
[url="http://www.jesteśmy.pl"]i mozne wklejac swoje filmiki[/url]
Rozwiń
FanSte
FanSte (18 lutego 2010 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Stefan napisał:
Mylisz sie kolego. Ziema nie jest wcale zamarznieta nie miala kiedy tego zrobic. Odrazu spadl snieg a jak przyszly mrozy powyzej -10 to juz dawno na ziemi zalegala gruba warstwa sniegu wiec ziemia nie jest zmarznieta. Dalo sie to zauwazyc gdy krety ryly kretowiska okolo pod koniec grudnia.


Jest, jest zmarznieta Stefanie i to na jakies min. 2-3m. Sa miejsca gdzie zmrzlina siega 5-10m ale sa rowniez takie gdzie ryja krety i widac trawe-szczegolnie tu gdzie przebiegaja kolektory CO i sanitarne.
Tak bylo, jest i pewnie jeszcze dlugo pozostanie. Niestety, podkreslam niestety - najgorsze dopiero przed nami.
Dziury dopiero zaczna sie pojawiac i beda mialy miejsce coraz czestsze i rozleglejsze awarie kanalizacji w calym miejscie, ze o podtopieniach, zatopieniach i powodziach nie wspomne.
To jest tak oczyweiste jak to, ze snieg pada a pozniej sie roztapia...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!