środa, 22 listopada 2017 r.

Lubelskie

Bezrobotny na hektarach bezczelności

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 sierpnia 2006, 22:20

Jeden z najbogatszych mieszkańców Kraśnika pobierał zasiłek jako bezrobotny. Bezprawnie wypłacono mu prawie 7 tysięcy złotych. Na dodatek miejscowa prokuratura uznała to za wyłudzenie o znikomej szkodliwości i umorzyła postępowanie.

Tadeusz P. dorobił się z rodziną motelu, stacji paliw, luksusowych samochodów, 50-hektarowego gospodarstwa. Od wielu lat był rencistą. W styczniu 2005 roku ZUS wstrzymał wypłacanie tego świadczenia. W lutym 2005 r. biznesmen zarejestrował się więc w Powiatowym Biurze Pracy jako... bezrobotny z prawem do zasiłku. Miesięcznie dostawał ponad 600 zł. Miał też zapewnione ubezpieczenie zdrowotne.
Tymczasem za bezrobotnego nie można uznać kogoś, kto ma ponaddwuhektarowe gospodarstwo. A Tadeusz P., rejestrując się w urzędzie, nie wspomniał, że ma ponad 37 ha ziemi. Na dodatek w czasie, gdy brał zasiłek dla bezrobotnych, dokupił kolejne 12 ha. O tym, też w urzędzie się nie pochwalił, choć o wszelkich zmianach powinien poinformować urzędników w ciągu siedmiu dni.
Urząd pracy zorientował się dopiero po prawie roku.
- Dostaliśmy w tej sprawie sygnał z policji - mówi Andrzej Tybulczuk, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kraśniku. - Okazało się, że rzeczywiście pan P. nie powinien pobierać zasiłku.
Tadeusz P. tłumaczył się, że nie wiedział, iż właściciel gospodarstwa nie może zostać bezrobotnym.
- Gdy składałem wniosek, to nikt mi o tym nie mówił. Podpisałem, nie czytając, wszystkie potrzebne dokumenty. Jak sprawa wyszła na jaw, to przecież wszystko zwróciłem - usprawiedliwia się Tadeusz P.
Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Kraśniku. Prokurator Agata Wilczopolska postawiła Tadeuszowi P. zarzut oszustwa, ale zaraz potem dochodzenie umorzyła - ze względu na znikomą szkodliwość społeczną. Postanowienie stało się prawomocne.
Anna Samoń, prokurator rejonowy w Kraśniku, po informacje w tej sprawie odesłała nas do prokuratury w Lublinie. Trafiły tam akta dochodzenia po tym, jak jeden z mieszkańców Kraśnika poinformował Prokuraturę Apelacyjną o takim rozstrzygnięciu.
- Uznaliśmy, że decyzja o umorzeniu postępowania była błędna - mówi Ewa Piotrowska, rzecznik PA w Lublinie. - Prokurator apelacyjny wystąpił do prokuratora generalnego o podjęcie na nowo tego postępowania.
Prokuratorzy z Lublina napisali w uzasadnieniu m.in., że nie można tak łagodnie ocenić wyłudzenia zasiłku przez osobę zamożną - która ma mercedesa, jaguara, działkę, dom i 50 ha ziemi. Uważają też, że Tadeuszowi P. można przypisać składanie fałszywych zeznań. Tak traktowane jest zatajenie informacji w dokumentach urzędu pracy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!