sobota, 18 listopada 2017 r.

Lubelskie

Bezsilne nawet zgromadzenie betanek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 lutego 2007, 19:28

Po raz pierwszy od kilku lat zwierzchnicy betanek postanowili opowiedzieć historię konfliktu w klasztorze w Kazimierzu Dolnym.


- W ostatnich latach w Zgromadzeniu Sióstr Rodziny Betańskiej budził niepokój sposób sprawowania urzędu przez ówczesną przełożoną generalną siostrę Jadwigę Ligocką. (...) Matka Jadwiga przyjmowała do zgromadzenie kandydatki, których cechy charakteru i osobowości nie pozwalały na podjęcie przez nie życia we wspólnocie zakonnej. Także nominacje sióstr przełożonych poszczególnych domów, przeniesienia sióstr na wyznaczone placówki odbywały się z pominięciem norm zawartych w konstytucjach i dyrektorium - czytamy w komunikacie Zarządu Generalnego Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej, który pojawił się w sobotę na stronach internetowych archidiecezji lubelskiej.
Betanki twierdzą, że w zgromadzeniu zaczął rosnąć niepokój, gdy dotarły informacje o prywatnym objawieniu siostry Jadwigi. Same objawienia nie pokrywały się z nauką Kościoła katolickiego, a nawet odstępowały od tego nauczania.
Dlatego w 2004 siostry poprosiły o interwencję Stolicę Apostolską. Efektem tego była wizytacja zakonu w Kazimierzu i mianowanie nowej przełożonej generalnej s. Barbary Robak. Ale nowej zwierzchniczki buntowniczki nie wpuściły na bramę.
Zarząd Generalny Zgromadzenia Sióstr Rodziny Betańskiej podkreśla, że nowa przełożona w porozumieniu ze Stolicą Apostolską oraz abp. Józefem Życińskim podejmowała "liczne próby nawiązania dialogu
z s. Jadwigą i grupą sióstr oraz postulantek i nowicjuszek przebywających w Kazimierzu”. Pomagali im też księża, pracownicy KUL, rodzice. Bez skutku.
Zbuntowane zakonnice zostały wydalone z zakonu w październiku 2006 r. Nie mają już prawa przebywać w siedzibie zgromadzenia w Kazimierzu Dolnym, ale nadal tam mieszkają. Same nie chcą opuścić budynku i nikt, ani policja, ani władze kościelne, nie są w stanie ich stamtąd usunąć. W tej sytuacji zgromadzenie
nie może dysponować swoją własnością, choć opłaca rachunki za energię elektryczną i gaz. A deklaruje, że chciałoby przywrócić domowi zakonnemu jego właściwe przeznaczenie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!