niedziela, 24 września 2017 r.

Lubelskie

Bo mnie obraził

Dodano: 27 stycznia 2002, 21:13
Autor: Zofia Sawecka

Choć wyrok uprawomocnił się prawie dziesięć miesięcy temu,
Jan Ożga z Krasnobrodu nie może doczekać się od przewodniczącego samorządu przeprosin za nazwanie go pijakiem.

2 marca 2001 r. Sąd Okręgowy w Zamościu nakazał Józefowi Wryszczowi, aby przeprosił na łamach „Gazety Krasnobrodzkiej” Jana Ożgę za to, że obraził go na zebraniu, używając pod jego adresem „słów nieprawdziwych”. Zasądził od pozwanego 1 tys. zł na rzecz klubu sportowego oraz 110 zł zwrotu kosztów na rzecz Ożgi. Wyrok od dawna jest prawomocny, ale nie został wykonany.
Do redakcji Dziennika Wschodniego w Zamościu dotarł list podpisany przez trzech radnych, oburzonych tym, że przewodniczący RMiG w Krasnobrodzie nie wypełnia wyroku, jaki zapadł w powyższej sprawie. Autorzy listu pytają: czy prawo nie dotyczy wybrańców, a wyrok sądu jest tylko dla maluczkich?
Z akt sądowych wynika, że przewodniczący Wryszcz (na co dzień wicedyrektor szkoły) obraził Ożgę podczas spotkania władz miasta i gminy z mieszkańcami, jakie miało miejsce 12 listopada w Domu Kultury w Krasnobrodzie. Na spotkaniu obecnych było ponad sto osób. Dyskutowano o braku pieniędzy w gminnej kasie. Ożga wypomniał przewodniczącemu, że wraz z dyrektorem szkoły, synem i jednym kibicem pojechali szkolnym żukiem na mecz do Lubyczy Królewskiej. Na ten sam mecz piłkarze klubu IGROS z Krasnobrodu pojechali prywatnymi samochodami, bo nie było ich czym zawieźć. – Przewodniczący stwierdził, że na meczu byłem pijany i niczego nie mogłem widzieć i pamiętać – poskarżył się Jan Ożga. Już na zebraniu jeden ze świadków proponował, by przewodniczący Ożgę przeprosił, bo wszyscy wiedzą, że ten jest od kilku lat abstynentem. Sprawa trafiła do sądu. – Do dzisiaj nie ukazały się przeprosiny na łamach gazety. Nie otrzymałem też zwrotu kosztów sądowych. Z tego co wiem, pan Wryszcz nie wpłacił także zasądzonej kwoty na rzecz klubu sportowego IGROS – powiedział Dziennikowi... Jan Ożga.
Józef Wryszcz nie chciał z nami rozmawiać na ten temat. – To jest wyłącznie prywatna sprawa – stwierdził. – Pani wie, jakie jest prawo. Niech pani drukuje, co uważa. Jeśli pani napisze nieprawdę, podam panią do sądu – postraszył. Mimo to, jeszcze przez ok. pół godziny przekonywał nas telefonicznie, że to sąd źle zinterpretował fakty.
Sędzia Urszula Zwolak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Zamościu wyjaśnia, że egzekucji orzeczenia sądu powinna dopilnować osoba, która wniosła pozew. Może tytuł wykonawczy złożyć do komornika. Ten dopilnuje, by ukazało się ogłoszenie. Doliczy sobie koszty egzekucji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!