piątek, 24 listopada 2017 r.

Lubelskie

Budują drogi za obligacje, a nie za dotacje

  Edytuj ten wpis
Autor: Rafał Panas

Władze województwa przeraziły się, że z europejskich pieniędzy będą nici, więc zadłużyły Lubelszczyznę na prawie 59 mln zł.

Nie musiałyby tego robić, gdyby respektowały unijne przepisy.

Radni wojewódzcy zgodzili się w poniedziałek na wypuszczenie obligacji. W ten sposób władze Lubelszczyzny chcą jak najszybciej zdobyć prawie 59 milionów złotych na domknięcie remontów dróg, m.in. trasy nr 698 (Siedlce-Terespol) czy mostu w Osuchach (droga Zamość-Wola Obszańska). Wykonawcy tych robót czekają na zapłatę.

- Emisja obligacji jest bezpieczniejsza niż wzięcie kredytu - zapewniał Krzysztof Grabczuk (PO), marszałek województwa.

- Ofertę wykupienia obligacji przedstawimy kilku bankom. Mamy nadzieję, że pieniądze dostaniemy w ciągu miesiąca - przewidywała Elżbieta Macior, skarbnik województwa.

Skąd dziura w budżecie, którą teraz trzeba łatać, emitując obligacje? Zarząd Województwa tłumaczy to tak: Te kilkadziesiąt milionów mieliśmy dostać z Unii Europejskiej.

Ale władze województwa przestraszyły się, że Unia nie da grosza, bo Lubelszczyzna przeprowadziła remonty dróg w oparciu o polskie przepisy. A te - w przeciwieństwie do prawa unijnego - nie wymagają sporządzenia oceny, jak inwestycja wpłynie na środowisko. I takich ocen nie robiono.

Tymczasem już rok temu sam Zarząd Województwa zapisał w Regionalnym Programie Operacyjnym, że inwestycje transportowe "powinny podlegać procedurze oceny oddziaływania na środowisko” (strona 179). Co więcej, w czerwcu tego roku Ministerstwo Rozwoju Regionalnego podpowiedziało samorządom, jak działać zgodnie z prawem Unii Europejskiej. Dlaczego nasze województwo to zlekceważyło?

- Ministerialne wytyczne przyszły w czerwcu, a my mieliśmy rozstrzygnięte przetargi jeszcze jesienią ubiegłego roku. Trzeba by było rozpoczynać procedury od nowa. A nie mogliśmy czekać kolejny rok z remontami dróg - twierdzi Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa z PO.

Jego zdaniem, unijne pieniądze nam nie przepadną. - A dzięki obligacjom będziemy mieli dodatkowe środki na inwestycje. To chwalebne zadłużać się na modernizacje dróg - uważa wicemarszałek Sobczak.

Władze województwa będą wykupywać obligacje przez dziesięć lat.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
erni
matti
Stan
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

erni
erni (29 października 2008 o 11:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ważne, że z tą kielnia marszałkowi do twarzy. Czyż nie przypomina jednego z towarzyszy. Niech mi teraz ktoś powie czym to sie różni od lat siedemdziesiątych, które marszałek na każdym kroku krytykuje.
Rozwiń
matti
matti (29 października 2008 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jaki marszałek takie województwo
Rozwiń
Stan
Stan (29 października 2008 o 07:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to wygląda czytaj:
[url="http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9650"]http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=9650[/url]
Rozwiń
lub2007
lub2007 (29 października 2008 o 07:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Obligacje są jak kredyt - bierze się na chwilę. Oddaje na zawsze.
Rozwiń
123
123 (29 października 2008 o 02:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Psia kopa w papierku też wygląda jak cukierek.
Znaczy się, że podatnicy są w plecy 60 milionów bo komuś się nie chciało dopełnić formalności. Jakby ci panowie pracowali w mojej prywatnej firmie wylałbym ich na pysk - WSZYSTKICH!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!