piątek, 20 października 2017 r.

Lubelskie

Chodzili, bo chcą podwyżek (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lutego 2008, 16:55

"Kto pracuje w DPS-ie ten wypłaty nie przyniesie”, "Za mało, by żyć” - z takimi transparentami spacerowało dziś po przejściu dla pieszych w Bystrzejowicach

około dwustu pracowników domów pomocy społecznej z naszego województwa.

Blokada na krajowej 12 i 17 to pierwsza tak duża akcja protestacyjna pracowników DPS-ów. Personel domów opieki domaga się przede wszystkim podwyżek, wszyscy chcą zarabiać 700 złotych brutto więcej.

- W tej chwili nasze zarobki to około 1000 złotych na rękę. Nie mamy żadnych dodatków, ani za pracę w nocy, ani za pracę w święta. Tak się dłużej nie da. Od 12 lat upominamy się o dodatkowe pieniądze - narzekali pracownicy placówki z Tyszowcach.

Protestujący z DPS-ów z Lubelszczyzny liczą, że ich protest wywoła lawinę podobnych strajków w całej Polsce i wywoła dyskusję o ustawie dotyczącej pomocy społecznej.

Pierwszy efekt blokady "krajówki” już jest. Dzisiaj przedstawiciele protestujących zostali zaproszeni na rozmowy do Urzędu Wojewódzkiego.

- Na piątek zaplanowaliśmy spotkanie ze starostami, burmistrzami z miejscowości, w których są domy pomocy. Rozmawialiśmy dziś także w tej sprawie z Ministerstwem Pracy i Pomocy Społecznej - mówiła po spotkaniu Henryka Strojnowska, wicewojewoda lubelski.

- Jesteśmy dobrej myśli, mamy nadzieje, że do 15 marca uda się rozwiązać tą sytuację. Mam również nadzieję, że nie będziemy musieli urządzać kolejnych protestów. A już odzywają się do nas pracownicy DPS-ów z całej Polski - mówiła Elżbieta Zakrzewska z Domu Pomocy Społecznej w Krasnymstawie.
(mmd)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wawelski
Gość buziaczek
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wawelski
wawelski (28 lutego 2008 o 21:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten protest nie byl zorganizowany przez związki zawodowe lecz przez niezrzeszonych, zdesperowanych ludzi, którzy niedlugo przeobrażą się z pracowników w klientów pomocy spolecznej. Ludzie, którzy pracują w DPS-ach nie są dostrzegani ponieważ ich pracę potrafią docenić tylko podopieczni. To im są potrzebni, a nie Panu Staroście, który być może zauważylby ich prędzej gdyby produkowali np. papier toaletowy.(mialby z tego jakąś korzyść) Pan Starosta dostal "trzynastkę" ponad 9000,00 zlotych więc w jaki sposób ma zrozumieć czlowieka, który na takie pieniądze musi pracować przez pól roku. To jest dla niego Science Fiction. Ciekawe czy wszyscy starostowie zjawią się na zaproszenie Pani Strojnowskiej w piątek?(osobiście obstawiam, że nie) Poza tym co wyniknie z rozmów? Pozwolę sobie zacytować dwa fragmenty ze strony [url="http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4966823.html"]http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4966823.html[/url]

"- Głównym źródłem finansowania domów opieki jest wojewoda. Powiat nie ma środków, aby finansować kwestię zarobków pracowników DPS-u - powiedział "Gazecie" Radosław Brzózka, rzecznik prasowy świdnickiego starostwa."

a kilka linijek dalej czytamy:

"- Sprawa wynagrodzeń i płac dla pracowników leży w gestii samorządów. Pieniądze z budżetu państwa są przeznaczane na utrzymanie domów i na remonty - mówiła wczoraj Strojnowska."

A gdzie jest prawda?? Mam nadzieję, że niedlugo zobaczymy kto jest odpowiedzialny za tą calą sytuację: starosta, wojewoda, ministerstwo... a może Jożin z bażin. Pozdrawiam wszystkich protestujących.
Smok Wawelski.
Rozwiń
Gość buziaczek
Gość buziaczek (28 lutego 2008 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
My z Mazowieckiego też jesteśmy za podwyzkami płac poniewaz pracownikami DPS nikt się nie interesuje.
Pielęgniarki lekarze policja straz strajkują i podwyzki otrzymują. A pracownicy DPS nic kompletnie nic. Myślę, że to się zmieni ale kiedy?
Praca w DPS jest bardzo cięzka myślę że ci co pracuja np. w Warszawie mam na mysli nasz nowy kochany Rzad nie wie jak sie pracuje z ludźmi którzy potrzemuja pomocy osób drugich.My chetnie z DPS-ów Woj. mazowieckiego chętnie się dołączymy do blokad chociaż nie mamy zwiazków zawodowych bo myśle że nie oto chodzi tylko o obopólne zrozumienie.Tak sobie mysle że jeżeli będzie zablokowana krajowa 7 to będzie to.Chociaz juz i tak blokowana jest przez drogowców. Pozdrawiam. Nareszcie się zaczeło.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!