niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Ćwierć tony pacjentki

  Edytuj ten wpis
Autor: (jg)

Aż ośmiu strażaków i dwóch sanitariuszy musiało mocno natężać mięśnie, żeby przenieść na zaimprowizowanych noszach 32-letnią białostoczankę z jej mieszkania do wozu strażackiego. Kobieta ważąca ok. 240 kg nie wstawała z łóżka, nie mieściła się na zwykłych noszach ani w karetce. Z powodu otyłości zapadła na chorobę krążenia.

– Jak żyjemy jeszcze czegoś takiego nie widzieliśmy – powtarzali zgodnie strażacy i lekarze białostockiego pogotowia ratunkowego.
Wczoraj przed godz. 9 pogotowie ratunkowe otrzymało wezwanie do chorej na ul. Grzybowskiego na białostockim osiedlu Starosielce. Załoga karetki pogotowia doznała szoku, gdy weszła do jednego z pokojów na parterze domu. W łóżku leżała 32-letnia kobieta, która waży ok. 240–250 kg.
– Kobieta cierpiała na niewydolność oddechową spowodowaną otyłością – mówi dr Bogumiła Wójcik z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku. – Stan był poważny, niezbędna była hospitalizacja. Nie mam pojęcia, jak można było dopuścić do takiego stanu, takiej nadwagi!
Z relacji rodziny wynikało, że białostoczanka od kwietnia z powodu otyłości nie wstaje z łóżka. Wszystkie czynności pielęgnacyjne wykonywali przy niej członkowie rodziny. Kobieta mieszka razem z rodzicami i rodzeństwem, jest panną. Ostatni raz była ważona w siódmej klasie podstawówki. Ważyła wtedy 100 kg!
Kobieta nie zmieściłaby się ani na noszach, ani w karetce. Lekarze wezwali na pomoc strażaków.
– Najpierw skierowaliśmy na miejsce wóz ratowniczy, z noszami i sprzętem do ratowania życia – mówi Paweł Ostrowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Białymstoku. – Ten samochód był za mały. Wysłaliśmy więc na miejsce ciężarowy wóz dostawczy.
Rozciągnęli siatkę, na niej ułożyli brezent. Na tych zaimprowizowanych noszach ośmiu strażaków i dwóch sanitariuszy ułożyło kobietę i przeniosło do ciężarówki, której podłogę wyłożono poduszkami. W szpitalu był problem z przetransportowaniem chorej windą na oddział endokronologiczny. Okazało się też, że nie zmieści się ona na żadnym ze szpitalnych łóżek. Rozpostarto więc na podłodze materace i umieszczono kobietę w pozycji półleżącej – gdyby położyła się płasko, nie mogłaby oddychać. Zdaniem lekarzy stan chorej jest poważny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!