czwartek, 19 października 2017 r.

Lubelskie

Dąbie: Zginął uciekając przed policją

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2008, 11:24

Pościg rozpoczął się w niedzielę tuż po godz. 22 w Żółkiewce. Uciekający przez policją polonez wpadł do rowu. Zginął jeden z pasażerów.

- Kierowca poloneza jechał z nadmierną prędkością, nie zważając na duży ruch pieszych oraz obowiązujące znaki - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie. - Policjanci postanowili zatrzymać go do kontroli. Kierujący zignorował dawane przez nich znaki, gwałtownie przyspieszył i ruszył w kierunku miejscowości Dąbie.

Polonez mknął z zawrotną prędkością. Po poboczu wyprzedzał inne auta. Wymuszał pierwszeństwo na skrzyżowaniach. W Dąbiu, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, dachował. Zatrzymał się w rowie.

W polonezie były trzy osoby. Policjanci zaczęli udzielać im pomocy. Jeden z pasażerów, 25-letni mężczyzna, zginął na miejscu. Pozostali trafili do szpitala.

- Ustalamy dlaczego uciekali - dodaje Wojtowicz. - Pobrano od nich krew do badań na zawartość alkoholu. Z relacji świadków wynika, że mogli być nietrzeźwi.

(er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
XXX
sylwia
sylwia
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

XXX
XXX (14 sierpnia 2008 o 09:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słyszałam,że kierowca jednak żyje. Więc kto w końcu mówi prawdę? Myśle,że dla niego jednak lepiej byłoby gdyby umarł...
Rozwiń
sylwia
sylwia (13 sierpnia 2008 o 15:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
sylwia napisał:
Paweł nie kierował. Był pasażerem. To on zginął na miejscu. Jego błędem było to że zapewne nie zapiął pasów. Kierowcy nie znalam.



Dla kierowcy lepiej że nie żyje... Życie w świadomości że się kogoś zabiło jest gorsze niż śmierć.
Rozwiń
sylwia
sylwia (13 sierpnia 2008 o 15:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Paweł nie kierował. Był pasażerem. To on zginął na miejscu. Jego błędem było to że zapewne nie zapiął pasów. Kierowcy nie znalam.
Rozwiń
Gość
Gość (13 sierpnia 2008 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sylwia napisał:
Kierowca dzisiaj umarł. Nie przeżył operacji. Znałam Pawła on nie zasłużył na śmierć, miał malutkie dziecko. Jutro jest jego pogrzeb. Najgorsze jest to że był taki młody i całe życie było przed nim. [*]


skoro był odpowiedzialny już za swoją rodzinę miał żonę i dziecko - to po jaką cholerę igrał z losem? czy ktoś mu kazał uciekać? chyba normalne , policjant każe się zatrzymać to się zatrzymujemy a nie uciekamy, to policjant jest wykonawcą prawa ustawowego i my mamy kierowcy w tym przypadku zatrzymać się na jego znak. Owszem szkoda rodziny, szkoda że tak się stało ale sam sobie jest winien i nikt mu już życia nie wróci
Rozwiń
Sylwia
Sylwia (12 sierpnia 2008 o 22:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kierowca dzisiaj umarł. Nie przeżył operacji. Znałam Pawła on nie zasłużył na śmierć, miał malutkie dziecko. Jutro jest jego pogrzeb. Najgorsze jest to że był taki młody i całe życie było przed nim. [*]
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!