środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Dlaczego Zyta znika

Dodano: 21 grudnia 2007, 19:22

W parlamencie nikt jej nie widuje. W tej kadencji ani razu nie wypowiedziała się z sejmowej mównicy.

Nie otworzyła nawet poselskiego biura. Powód? Kłopoty zdrowotne.

Była wicepremier i minister finansów w rządzie Jarosława Kaczyńskiego nigdy nie kryła, że ma poważne problemy z sercem. W lipcu nagle trafiła nawet do Kliniki Kardiochirurgii w podwarszawskim Aninie. Oficjalnie: na coroczne badania po operacji serca. Wyszła po kilku dniach.

Teraz prof. Gilowska znowu zniknęła.

W Sejmie od początku kadencji (czyli od połowy listopada) była widziana zaledwie kilka razy. Ani razu nie zabrała głosu z sejmowej mównicy. Nie uczestniczyła także w czwartkowych, ważnych dla PiS głosowaniach dotyczących zmian w budżecie. - Z tego co wiem, nie było jej w Sejmie - mówi Tomasz Dudziński, poseł PiS z naszego regionu.

Sprawdziliśmy. Oficjalnie Gilowska nie jest na zwolnieniu lekarskim.

- Żaden taki dokument nie wpłynął do Kancelarii Sejmu - tłumaczy Robert Durlik z sekretariatu posiedzeń Sejmu.

Mało tego. Posłanka do tej pory nie założyła biura poselskiego. Ani w Poznaniu, skąd dostała się do parlamentu z poparciem 55 tys. głosujących, ani na rodzinnej Lubelszczyźnie. Gilowska dostała nawet propozycję prowadzenia wspólnego biura z Jackiem Tomczakiem, jedynym poza Gilowską posłem PiS z Poznania. Nie odpowiedziała.

Za to w tym tygodniu cały kraj obiegła wiadomość, że zamierza zrezygnować z mandatu poselskiego.

Politycy PiS natychmiast to zdementowali. - Mam informacje z dobrego źródła, że pani premier nie będzie składała mandatu - podkreśla Małgorzata Sadurska, posłanka PiS z naszego regionu.

- Zyta Gilowska jest chora, a gdy wróci do zdrowa, będzie aktywnym członkiem klubu - dodaje rzecznik klubu parlamentarnego PiS Mariusz Kamiński. Joachim Brudziński z PiS precyzuje, że przyczyną nieobecności sejmowych Gilowskiej są "problemy kardiologiczne”.

Kiedy wróci?

- Nie mamy informacji na ten temat - ucina Artur Soboń, rzecznik PiS na Lubelszczyźnie. - Wszystkim nam pozostaje trzymać kciuki za zdrowie pani profesor.

Sama Gilowska przebywa teraz w swoim domu w Świdniku. Z dziennikarzami nie chce rozmawiać.
Czytaj więcej o:
gs
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gs
gs (23 grudnia 2007 o 08:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To chyba kartoteka ją boli!! Ta kartoteka którą ujawnił IPN. Przecież to nie-Beata!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!