poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Doktorzy musieli robić zastrzyki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 stycznia 2008, 20:35

Lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego przy al. Kraśnickiej w Lublinie byli wczoraj zmuszeni zabrać się za zajęcia,

których zwykle nie mają w zakresie swoich obowiązków. Marian Szczepanek, internista w trakcie specjalizacji, nie był z tego powodu specjalnie zadowolony. - Na oddziale została tylko jedna pielęgniarka. Oprócz wykonywania własnych obowiązków, musiałem dodatkowo podawać leki, kroplówki, robić zastrzyki - mówi.

Zamiast 160 pielęgniarek do pracy w szpitalu przy al. Kraśnickiej przyszło wczoraj 46. Pozostałe wzięły urlop na żądanie w ramach pielęgniarskich protestów. - Na większości oddziałów zostało po jednej pielęgniarce - mówi Mariola Orłowska, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w tym szpitalu. - Pracowały przeważnie oddziałowe. Na bardzo dużych oddziałach zostały też ich zastępczynie. Wolnego nie brały pielęgniarki z traktu operacyjnego, pediatrycznego, chemioterapii.

Anna Zmysłowska, zastępca dyrektora ds. medycznych Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego mówi, że sytuacja jest opanowana. - Do opieki nad pacjentami dołączyli lekarze - zapewniała.

Jeden z młodych ortopedów przy al. Kraśnickiej powiedział nam, że pielęgniarce oddziałowej pomagają najmłodsi stażem. - Ja na przykład mierzyłem ciśnienie pacjentom - nie chce się przedstawić. - Pomagamy w robieniu opatrunków oraz innych drobnych zajęciach. Mamy więcej czasu, bo odwołano dziś planowe zabiegi.
Dyrektor Zmysłowska mówi, że na piątek zaplanowano rozmowy z pielęgniarkami. - Pieniędzy na podwyżki nie mamy, ale dogadać się jakoś musimy, aby szpital mógł funkcjonować.

Maria Olszak-Winiarska, przewodnicząca ZZPiP na Lubelszczyźnie dodaje, że urlopy na żądanie wzięły wczoraj także pielęgniarki ze szpitala w Opolu Lubelskim. - Dziś podobne plany mają koleżanki ze Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie, w Puławach i Kraśniku - zapowiada.
(step)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
FERRARI-46
kątem oka
Radek
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

FERRARI-46
FERRARI-46 (23 stycznia 2008 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I BARDZO DOBRZE I TAK TRZYMAĆ NIECH LEKARZE ZOBACZĄ JAK SIĘ PRACUJE.POZATYM TO POWINI POPRACOWAĆ TAK NA NOCNYCH DYŻURACH ,TO NA PEWNO W PRYWATNYCH GABINETACH BY NIE PRACOWALI.A TAK TO NORMALNIE SIĘ PRZEŚPI DYŻUR NOCNY I MYK WYPOCZĘTY DO PRYWATY.PIENIĄDZE NA PODWYŻKI DUŻE DLA LEKARZY DYREKTORZY MIELI ALE DLA PIELĘGNIAREK TO JUŻ NIE WIELKI WSTYD DYREKCJO Z BOŻEJ ŁASKI.
Rozwiń
kątem oka
kątem oka (23 stycznia 2008 o 12:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wątpię,czy zmierzone ciśnienie przez "młodego ortopedę" jest faktycznie takie jak podaje młody lekarz medycyny.proponuje powołać komisję do zbadania prawidłowości pomiaru.
Rozwiń
Radek
Radek (23 stycznia 2008 o 08:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli że dali sobie sami radę, można zwolnić pielęgniarki i podzielić pieniądze po nich między lekarzy. A przydadzą się bo rezydenci zrabiają mniej od "fachowego" personelu średniego.
Rozwiń
Igła
Igła (23 stycznia 2008 o 08:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma tego złego co by.... Nareszcie skonczyły się kawki i herbatki,a zaczęła sie normalna praca i opieka nad chorym>
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!