czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Dopadł nas kryzys mieszkaniowy


Takiej zapaści nie było od kilkunastu lat. Ceny mieszkań na Lubelszczyźnie lecą na łeb i szyję. Ale i podczas krachu można zrobić interes.

"Czarny piątek” na giełdzie zrobił swoje. Coraz więcej osób pozbywa się akcji i funduszy inwestycyjnych i szuka, gdzie pieniądze byłyby bezpieczne.

- Dziś najlepiej zainwestować w coś konkretnego. W złoto albo w jakąś nieruchomość - twierdzi Dariusz Koper, który zamierza zainwestować ponad 100 tys. zł. - Chciałbym za tę kwotę kupić dużą działkę.

Takich klientów w agencjach nieruchomości nie ma ostatnio wielu. - Znacznie więcej mamy sprzedających - przyznaje Tomasz Iwan, prezes biura nieruchomości "Kleczkowski”. - Ludzie boją się inwestycji, bo sparzyli się na giełdzie.

Zastój spowodował, że ceny spadają. Jeszcze rok temu cena 1 mkw. mieszkania na rynku wtórnym nie schodziła poniżej 5 tys. zł - Dziś 60-metrowy lokal można kupić nawet poniżej 4 tys. za mkw. - mówi Mieczysław Kowalczyk z agencji Guzowski&Gozdecki. - Spodziewamy się, że do końca roku ceny jeszcze spadną. Być może ten stan potrwa dłużej.

Eksperci nie mają wątpliwości: na rynku nieruchomości szykują się zmiany. - W pierwszym roku kryzysu ceny spadają średnio 12 proc., w kolejnych latach po 7 proc. - wylicza Robert Wolanin z Domu Maklerskiego IDM SA. - Jak długo to może potrwać? Od kilku do nawet kilkunastu lat.

- Ten rynek jest zawsze najbardziej wrażliwy na kryzys finansowy - przyznaje Maciej Krojec, dyrektor lubelskiego biura Money Expert. - Banki obostrzają warunki kredytowe. Coraz trudniej o pieniądze, na decyzję kredytową kiedyś czekało się tydzień, teraz nawet miesiąc. I nie zawsze jest ona pozytywna, więc ubywa klientów.

Developerzy, którzy kupili drogo ziemię i nie są w stanie sprzedać teraz mieszkań, mogą stanąć na skraju bankructwa. Dlatego trzeba bardzo ostrożnie przyglądać się ofertom.

Ekonomiści widzą w tej sytuacji dobre strony. - Spadek cen mieszkań to przejaw normalizacji rynku - uważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. - To utrze nosa spekulantom i tym, którzy jeszcze w tamtym roku mieli krociowe zyski ze sprzedaży nieruchomości. Ich ceny były sztucznie wywindowane.

Także lubelscy agenci obracający nieruchomościami przyznają, że ceny mieszkań i ziemi w Lublinie zostały wyśrubowane. I radzą szukać tzw. rynkowych okazji, o którą może być teraz łatwiej niż rok temu.

- Taką okazją może być ziemia pod Lublinem. Za 100 tys., zł, które ma do zainwestowania pan Dariusz można kupić kilka hektarów rolnej działki, która nie straci na wartości - uważa Tomasz Iwan.

Ceny mieszkań w Lublinie

Mieszkanie - styczeń 2008 - październik 2008
35 mkw. (Czechów) - 190 tys. zł (5,3-5,4 tys./mkw.) - 190 tys. zł (5,3-5,4 tys./mkw.)
50 mkw. (LSM) - 250 tys. zł (5,0-5,1 tys./mkw.) - 230 tys. zł (4,6-4,7 tys./mkw.)
60 mkw. (Czuby) - 280 tys. zł (4,7-4,8 tys./mkw.) - 260 tys. zł (4,3-4,4 tys./mkw.)
70 mkw. (LSM) - 320 tys. zł (4,5-4,6 tys./mkw.) - 300 tys. zł (4,2-4,3 tys./mkw.)
80 mkw. (Czechów) - 350 tys. zł (4,3-4,4 tys./mkw.) - 330 tys. zł (4,1-4,2 tys./mkw.)

(*źródło: dodatek Dziennika Wschodniego: Oferta)
Czytaj więcej o:
stalowy rydwan
serek
edmund
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

stalowy rydwan
stalowy rydwan (13 października 2008 o 14:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bu ha ha akurat! mieszkania nigdy nie beda tanie! A posrednicy dostana po tylku i bardzo dobrze!
Rozwiń
serek
serek (13 października 2008 o 14:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Berlinie m2 chodzi PO 700-1500 jevro. POdajcie kilka POwodów dla których Lublin jest równie drogi. tylko nie piszcie, że chodzi o sympatię do towarzyszy: POlikota, Sierakowskiej, KurczUKa czy ZŁOMańca.
Rozwiń
edmund
edmund (13 października 2008 o 10:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo tendencyjny artykuł ... To wszystko nie jest takie proste! A i jeszcze jedno dlaczego dziennik straszy ludzi?
Rozwiń
men_53
men_53 (13 października 2008 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziwne, że na razie ceny mieszkań w Lublinie są tak wysokie. Bo niby po co kupować mieszkanie w tym grajdole? Pracy nie ma i nie będzie. Jedna fabryka puszek sytuacji na rynku pracy nie zmieni.
Jeśli uda się znaleźć jakąkolwiek pracę, to za płacę minimalną. Do tego szukając pracy dyplom lepiej schować głęboko w szufladzie.
Jakie perspektywy na normalne życie mają młodzi w Lublinie? A przecież i tak lepsze niz ludzie z grupy 50+.
Rozwiń
bart
bart (13 października 2008 o 08:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Deweloperzy zarabiają KILKADZIESIĄT procent na budowanych mieszkaniach, więc jak obniżą cenę metra to nic się nie stanie, bo tylko zysk im się zmniejszy. Nie warto płakać nad ich losem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!