sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Droga wyrosła jak spod ziemi

Dodano: 9 marca 2008, 18:32

Inwestycja w działkę w Panieńszczyźnie k. Jastkowa okazała się pomyłką. Tu gdzie miał stać dom, wójt postanowił zrobić drogę.

Sprawa trafiła do sądu. I ciągnie się do dziś, choć minęło już siedem lat.

W takiej sytuacji jest kilka innych osób, które w tym samym czasie kupiły działki w Panieńszczyśnie. - Każdy z nas sprawdził, że działki nie są obciążone żadnymi roszczeniami czy zobowiązaniami. Sporządziliśmy akty notarialne, zapłaciliśmy i zaczęliśmy prace na posesji - opowiada pan Jan (nazwisko do wiadomości redakcji).

Nagle okazało się, że przez jego i sąsiednie działki biegnie droga publiczna. Tędy okoliczni mieszkańcy chodzą na skróty do szkoły. - Tak stwierdził ówczesny wójt Jastkowa Kazimierz Gorczyca - mówi nabywca. - Choć w księgach wieczystych o drodze żadnej wzmianki nie było.

Gmina nakazała panu Janowi usunąć ziemię, którą ten zasypał rzekomą drogę. A za niedostosowanie się do nakazu nałożyła 1,5 tys. grzywny. Samorządowe Kolegium Odwoławcze obie te decyzje uchyliło. Stwierdzając jednocześnie, że sporny teren nie jest drogą publiczną, a jedynie drogą wewnętrzną.

Wójt nie dał za wygraną. Zarządził rozgraniczenie pomiędzy rzekomą drogą, a przylegającymi działkami. Sprawa trafiła do sądu. Choć minęło siedem lat to jeszcze się nie zakończyła.

W międzyczasie odbyły się wybory samorządowe, w gminie zmienił się wójt. - Ale wszystko nadal wisi w powietrzu. Dopóki nie będzie rozstrzygnięcia sądu, nie możemy budować czy planować czegokolwiek - żali się pan Jan.

Nowy wójt Jastkowa rozkłada ręce - My nie wiemy, co z drogą. Zastałem taką sytuację i muszę ją doprowadzić do końca - mówi Zbigniew Samoń. - Ale naszym zdaniem w tym miejscu powinna biec droga. Tak wynika z naszych planów i potrzeb mieszkańców .

- Mamy swoje punkty graniczne działek, a gmina ni stąd ni zowąd wrysowała w nie drogę. Nie możemy się na to zgodzić - odpowiada pan Jan.

Wyrok sądu ma zapaść na początku kwietnia. Ale to może wcale nie zakończyć sporu. Obie strony zapowiadają, że jeśli decyzja sądu będzie dla nich niekorzystna, będą się od niej odwoływać.

Do sprawy wrócimy.
Czytaj więcej o:
ktoś tam
DD
obiektywny
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ktoś tam
ktoś tam (11 marca 2008 o 21:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Budżet gminy to około 30 mln zł z czego na budowe i utrzymanie (ok. 300 km) dróg przeznacza sie około 9 mln. Za to można wybudować 5-6 km nowej drogi - podejrzewam z w samym Marysinie i Natalinie dróg wewnętrznych, czyli tych które prowadzą do Waszych domów, jest około 20 km. A co z innymi drogami, co z innymi miejscowościami w gminie gdzie przeciesz ludzie też mieszkają.
Kontynując, 9 mln. przeznaczone na budowę dróg oznacza, ze nie będzie środków na remonty, odśnieżanie głównych szlaków komunikacyjnych, na zakup tłucznia itd. Jeśli jednak uwzględnić te potrzeby to na budowę dróg zostanie 5-6 mln. zł czyli 3-4 km nowej drogi.
Podsumowując, zastanowcie się co Wy mozcie zrobić dla Waszej gminy, a nie co gmina może zrobić dla Was.

PS. Nie jestem, nie byłem mieszkańcem gminy Jastków i mam w głębokim poważaniu Wasze drogi, ale staram się czasem patrzeć na pewne sprawy w miare obiektywnie.

PS2. Tylko nie mówcie "przeciesz płace podatki". Policz sobie jeden z drugim ile metrów drogi można wybudować za Wasze podatki płacone powiedzmy przez 20 lat.

Pozdrawiam
Rozwiń
DD
DD (11 marca 2008 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fakty? Proszę bardzo. W całym tzw. nowym Marysinie, gdzie rzeczywiście większośc mieszkańców to nowo przybyli mieszkający w nowo wybudowanych domach, do których jeździ się wysypaną kamieniem za własne pieniądze drogą. Gmina czasem sypnie wywrotkę-dwie, średnio raz na 5 lat. Żadna z tych dróg nie ma zgodnej z prawem szerokości i żadna nie jest porządnie utwardzona. Być może uważasz, że droga gminna to mój problem i że powinienem ją sobie sam wybudować, utwardzić i jeszcze odśnieżać, ale ja uważam inaczej. To jest naprawdę niesłychane, żeby gmina tak olewająco podchodziła do swoich zadań i nie dbała ani o stan prawny, ani o utwardzenie dróg. Robienie uników to w ogóle specjalność "gospodarzy" wschodniej Polski, a gospodarzy gm. Jastków w szczególności.
Oczywiście nie chcę Cię nawracać na mój punkt widzenia, jeśli taki stan rzeczy Ci odpowiada i uważasz go za normalny, to Twój wybór. Ja uważam inaczej.
Rozwiń
obiektywny
obiektywny (10 marca 2008 o 23:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
DD napisał:
Tak, całkowicie zgadzam się z przedmówcą. Gmina Jastków słynie na całą Lubelszczyznę z nicnierobienia jeśli chodzi o drogi. Gorzkie ziółka, jakich naparzył nam poprzedni wójt KG swoim lekceważącym stosunkiem do mieszkańców i potrzeb drogowych gminy, będziemy pili jeszcze przez wiele lat., Nieuregulowane sprawy szerokości dróg dojazdowych to skandal, którym już dawno powinny zainteresować się odpowiednie instytucje. A obecny wójt potrafi tylko rozkładać ręce - ta czynność wychodzi mu najlepiej, bo dotąd nie zrobił niczego, co poprawiłoby stan dróg w gminie. Mieszkańcy z innych stron Polski odwiedzający nasze tereny nie mogą się nadziwić, że gmina ani nie odśnieża, ani nie poszerza, ani nie utwardza, ani nie robi niczego, żeby mieszkańcom żyło się lepiej. Pobiera za to od nas skrupulatnie podatki.
Pozdrawiam wszystkich mieszkańców gminy i proponuję wywierać obywatelski nacisk na wójta, żeby zabrał się wreszcie do roboty.

Akurat mam odmienne zdanie! Nie jestem mieszkańcem Jastkowa, ale bywam tam i daj Boże, żeby w innych gminach były takie drogi gminne! Być może ktoś pomylił drogę powiatową z gminną. Powiatowe rzeczywiście są w opłakanym stanie, nie tylko tu zresztą. A swoją drogą łatwo rzucać oskarżenia bez pokrycia. A może by tak kilka faktów? Trudno każdemu wybudować drogę pod sam dom. Tego oczekują niektórzy mieszkańcy, zwłaszcza nowo przybyli do gminy. Warto byłoby pofatygować się do wójta i sprawdzić, ile naprawdę dróg zbudowała gmina i za ile, zamiast powtarzać wzorem baby z magla "wieści".
Rozwiń
mieszkaniec
mieszkaniec (10 marca 2008 o 22:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A CIEKAWE JAK WYGLĄDA DROGA WÓJTA DO DOMU?
Rozwiń
DD
DD (10 marca 2008 o 10:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak, całkowicie zgadzam się z przedmówcą. Gmina Jastków słynie na całą Lubelszczyznę z nicnierobienia jeśli chodzi o drogi. Gorzkie ziółka, jakich naparzył nam poprzedni wójt KG swoim lekceważącym stosunkiem do mieszkańców i potrzeb drogowych gminy, będziemy pili jeszcze przez wiele lat., Nieuregulowane sprawy szerokości dróg dojazdowych to skandal, którym już dawno powinny zainteresować się odpowiednie instytucje. A obecny wójt potrafi tylko rozkładać ręce - ta czynność wychodzi mu najlepiej, bo dotąd nie zrobił niczego, co poprawiłoby stan dróg w gminie. Mieszkańcy z innych stron Polski odwiedzający nasze tereny nie mogą się nadziwić, że gmina ani nie odśnieża, ani nie poszerza, ani nie utwardza, ani nie robi niczego, żeby mieszkańcom żyło się lepiej. Pobiera za to od nas skrupulatnie podatki.
Pozdrawiam wszystkich mieszkańców gminy i proponuję wywierać obywatelski nacisk na wójta, żeby zabrał się wreszcie do roboty.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!