poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Drogi lokalne ucierpiały przy budowie S17. Starosta lubelski upomina się o 50 mln zł

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 grudnia 2011, 19:55
Autor: Rafał Panas

Budowa drogi ekspresowej S17 (Maciej Kaczanowski)
Budowa drogi ekspresowej S17 (Maciej Kaczanowski)

Samorządowcy chcą od rządu dodatkowych pieniędzy na przebudowę dróg gminnych i powiatowych, które zrujnował ciężki sprzęt firm pracujących przy S17. Tylko starosta lubelski upomina się o 50 mln zł.

Drogowcy budujący S17 na odcinku Kurów–Lublin–Piaski korzystają z dróg gminnych i powiatowych. Lokalne trasy nie wytrzymują natężonego ruchu ciężarówek i ciężkiego sprzętu. Dlatego starostowie z województw lubelskiego i łódzkiego (mają podobne problemy) proszą o pomoc premiera Donalda Tuska. Napisali wniosek o utworzenie Narodowego Programu Rewitalizacji Dróg Lokalnych, zniszczonych w związku z budową, przebudową lub modernizacją autostrad i dróg ekspresowych.

– Zwiększony ruch i tzw. transport technologiczny powoduje duże zniszczenia – tłumaczy Paweł Pikula, starosta lubelski. Drogowcy wykorzystują np. lokalne trasy wiodące z Garbowa w kierunku Woli Przybysławskiej czy Borkowa oraz z Jastkowa do Wygody.

Okazuje się jednak, że samorządowcy mają gwarantowane pieniądze na remonty rozjechanych dróg. – Wykonawcy podpisują z samorządowcami umowy, oceniają stan tras, po których będzie jeździł ich sprzęt i naprawiają powstałe szkody – tłumaczy Krzysztof Nalewajko, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Lublinie.

– Ale w naszym programie chodzi o coś więcej. Nie chcemy jedynie łatania dziur, tylko gruntownej przebudowy dróg. Tak, żeby nie zjeżdżało się z pięknej ekspresówki na byle jaką drogę powiatową lub gminną – stwierdza Pikula.

Jednak obawa przed rozjeżdżonymi drogami to nie wszystko. – Mieszkańcy boją się, że ich domy popękają od wzmożonego ruchu. Po kilku latach może pojawić się problem z przesuniętymi fundamentami – stwierdza wójt gm. Jastków Zbigniew Samoń. Wylicza, że ciężarówki mają do przewiezienia jego drogami w sumie ok. 1,5 mln ton materiałów na budowę S17.

Wójt dodaje, że mieszkańcy jego gminy pisali w tej sprawie również do starosty Pikuli. – Mieliśmy takie sygnały, ale mimo wszystko wydają się nam przesadzone. Nie chcemy blokować budowy ekspresówki – tłumaczy starosta.

Samorządowcy nie liczą na sukces pisma starostów. Przypominają, że rząd ograniczył w tym roku dofinansowanie remontu dróg lokalnych, czyli tzw. schetynówek. Tymczasem Pikula wylicza, że na przebudowę co najmniej 100 km dróg prowadzących do ekspresówki w samym powiecie lubelskim potrzeba 50 mln zł państwowej dotacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Jurek
pol
gość
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jurek
Jurek (16 grudnia 2011 o 06:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A władza myślała że dowieść tyle ton do lotniska to którędy zniszczycie wszystkie drogi i tłumaczenia że niema kasy to nic nie da zwolnij się i tyle u mnie w domu nie może brakować a ty jak nie umiesz gospodarzyć to do...................
Rozwiń
pol
pol (14 grudnia 2011 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='garbów1972' timestamp='1323808093' post='570177']
Kilometr drogi asfaltowe dobrej jakości budowanej od podstaw to około 400 tysięcy złotych. Pan starosta mówi, że na około kilometr potrzeba przynajmniej 500 tysięcy dotacji od rządu. Czyli chcą remontować kilometr za ponad pół miliona jeśli liczyć według schetynówkowych standardów to pan starosta wycenia kilometr remontu na ponad 1 milion i 600 tysięcy złotych. Dużo.

Ach, i niech nie zapomną w tym starostwie, że na budowę dróg powiatowych dokładały gminy, chociaż nie musiały, a przede wszystkim nie powinny.
Czy jeśli starostwo otrzyma pieniądze od rządu to równie chętnie podzieli się z Gminą Garbów jak chętnie zabierało od niej nie swoje pieniądze na remont swojej drogi?
Czekam na wyjaśnienia, pozdrawiam mądre głowy ze Starostwa Powiatowego w Lublinie.
[/quote]
Rozwiń
gość
gość (14 grudnia 2011 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po tych "waszych" powiatówkach jeździsz i ty, i inni malkontenci. Pieniądze wydane przez wójta na drogę powiatową zostają przecież w gminie. Wójt Niemiec nie łata przecież dziur na powiatówce w Jastkowie czy Wólce. Nieważne, kto daje na drogę, ważne, żeby dało się po niej bezpiecznie jeździc. Nie chrzań więc tu o jakiejś "rozrzutności", bo ty także z nie korzystasz.
[/quote]


Zapominałeś tylko dodać, panie "obiektywny" że Wójt Urbaś wykłada na te gminne inwestycje prawie całą kasę a Starosta partycypuje w niewielkim stopniu.
I tak na przykład:

1. remont drogi ul. Różana w m. Niemce - koszt około 575 tys. - starosta dołożył tylko niespełna 6 tys. złotych,
2. remont drogi ciecierzyn-Boduszyn - koszt 1100 000 zł - starosta dołożył około 400 tys.
3. chodnik przy drodze ciecierzyn-dys inwestycja sfinansowana z pieniędzy gminnych,
4. remonty cząstkowe dróg w jakubowicach i na swobodzie po około 200 tys zł na każdą z dróg
5. oświatlenie drogi powiatowej od giełdy w kierunku dysa z pieniędzy gminnych.

Powyższe dane zaczerpnięto ze strony internetowej gminy Niemce, jeżeli umiesz czytać to radzę ci zrób to.

Dlaczego my mieszkańcy mamy finansować powiaty, utrzymywać zarządy dróg, które w zimie nie potrafią porządnie drogi odśnieżyć. Najlepiej jest gospodarować nie swoim majątkiem. Gmina Niemce ma na co pieniądze wydawać.
Rozwiń
MarKam
MarKam (13 grudnia 2011 o 23:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='obiektywny' timestamp='1323812301' post='570226']
Po tych "waszych" powiatówkach jeździsz i ty, i inni malkontenci. Pieniądze wydane przez wójta na drogę powiatową zostają przecież w gminie. Wójt Niemiec nie łata przecież dziur na powiatówce w Jastkowie czy Wólce.
[/quote]

O nie nie. Nie zostają w gminie. Pieniądze idą do powiatu i to powiat na powiatowych warunkach przeprowadza remont. Założę się, że każda gmina zgodziłaby się na przejęcie dróg powiatowych wraz z pieniędzmi, które idą z budżetu państwa na ich utrzymanie. Ale powiaty na to się nie zgodzą.
Pieniądze, które gmina wydaje na remont cudzej drogi mogła przeznaczyć na inne inwestycje. Drogi, kanalizację, wyposażenie szkół i inne.
To są pieniądze zmarnowane, które nigdy nie powinny być udostępnione powiatowi. Nigdy.

Nieważne, kto daje na drogę, ważne, żeby dało się po niej bezpiecznie jeździc. Nie chrzań więc tu o jakiejś "rozrzutności", bo ty także z nie korzystasz.


Jak to nieważne kto daje na drogę? Drogę powinien remontować właściciel czyli Starostwo. Jeśli pomaluję mój płot i będę domagał się pokrycia połowy kosztów przez ciebie to też jest nieważne?

Więc niech powiat w końcu poczuje się odpowiedzialny za swoją własność i zamiast karmić armię urzędników weźmie się za uczciwe remonty z własnej kieszeni, a nie szantażuje gminy.
Rozwiń
darek
darek (13 grudnia 2011 o 22:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
prawda jest tak że Mota Engil płaci wagowo za piasek przewieziony z kopalni a szeryfy napis na auto budowa dróg - jestesmy nietykalni a KROKODYLKI CZEMU SIE NIE USTAWIA NP. W RUDCE KOZŁOWIECKIEJ gdzie na patelni jest 40 ton i asfalt chrupie tylko łapią ruskich pod wiaduktem w wandzinie niech staną przed kopalnią ale po co ? NA UKŁADY NIE MA RADY
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!