niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Działka pod Nałęczowem i kulisy powstania testamentu. Papier był młodszy o 10 lat

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 czerwca 2014, 19:00

Państwowa działka mogła trafić w prywatne ręce na podstawie fałszywego testamentu. W rezultacie właściciele sąsiedniej parceli popadli w finansową ruinę. Jak twierdzą, za fałszerstwem stoi sędzia z Lublina.

O problemach Krystyny Zaręby i jej syna Zbigniewa po raz pierwszy pisaliśmy w listopadzie ubiegłego roku. Rodzina straciła setki tysięcy złotych, inwestując w 2009 roku w niewielką działkę w Maszkach w okolicy Nałęczowa. Miał tam powstać pensjonat.

Zbigniew Zaręba zdobył na ten cel unijną dotację, ale pieniędzy nigdy nie zobaczył. Zamiast tego musiał wyjechać za granicę, by zarobić na spłatę długów.

Plany rodziny pokrzyżowała właścicielka sąsiedniej działki. Jadwiga S. wygrała w sądzie sprawę o rozgraniczenie ziemi. Zgodnie z wyrokiem, granica działki, którą odziedziczyła po zmarłej w 1991 roku staruszce, miała zostać przesunięta w stronę Zarębów. W tej sytuacji płot sąsiada znalazł się niemal przy krawędzi istniejących zabudowań co skutecznie zablokowało inwestycję.

O kłopotach Zarębów dowiedziała się pani Elżbieta. Była rzekomym świadkiem wydarzeń z 1991 roku, kiedy umierająca staruszka miała dyktować testament i przekazać działkę na rzecz Jadwigi S. Pani Elżbieta wyznała, że nic takiego nie miało miejsca. Wyjaśniła wszystko w piśmie do lubelskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych (działająca w imieniu Skarbu Państwa agencja przejęła działkę po śmierci staruszki, a potem oddała ją Jadwidze S.).

- W 2000 r. przepisałam dokument przyniesiony przez (tu podaje personalia sędzi z Lublina) - oświadczyła w piśmie do ANR. - Dotyczyło ono darowania majątku Marianny Figlarskiej Jadwidze S. Pismo było antydatowane na 1991 rok. Ale Marianna Figlarska nie składała takiego oświadczenia...

Jak więc powstał "testament”? - Dokument podyktowała mi sędzia. Mówiła, że to przysługa dobrosąsiedzka. Jako prawnik gwarantowała, że nie będę miała żadnych kłopotów - tłumaczyła pani Elżbieta.

Sędzia z lubelskiego Sądu Okręgowego też miała działkę w pobliżu Zarębów. - Okazało się, że razem z mężem namówili Jadwigę S., by stała się "spadkobierczynią” ziemi po staruszce. Potem mieli odkupić nieruchomość. Inwestycja mojego syna komplikowała te plany - opowiada Zaręba.

Po wyznaniach pani Elżbiety, również Jadwiga S. zaczęła sobie przypominać jakie były ustalenia.

- Tak się umówiliśmy. Słowo coś znaczy - przyznała Jadwiga S. - Pan (tu pada nazwisko męża sędzi) prędzej czy później stanie się właścicielem. Od dawna zależało mu na tej działce.

Agencja Nieruchomości Rolnych próbuje teraz odzyskać ziemią po Figlarskiej. Sprawa toczy się w sądzie w Opolu Lubelskim. Tym samym, który wcześniej uznał testament staruszki. Powołany w sprawie biegły sporządził właśnie opinię na temat testamentu.

- Uznał on, że papier, na którym spisano dokument, nie może pochodzić z 1991 roku, ale z początku XXI wieku - przyznaje sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie.

Zgadzałoby się to z datą ujawnienia "testamentu” (2000 r.). Na ten sam rok wskazała również kobieta, która miała być świadkiem spisywania ostatniej woli umierającej Figlarskiej.

Nie wiadomo, czy w tej sytuacji ANR skieruje do prokuratury zawiadomienie dotyczące fałszerstwa.

Do czasu zakończenia procesu agencja nie komentuje sprawy. Kolejną rozprawę wyznaczono na sierpień.

Zarębowie walczą też w sądzie o zmianę wyroku dotyczącego rozgraniczenia działek. Sprawa jest jednak zawieszona do czasu rozstrzygnięcia postępowania w Opolu Lubelskim. Jeśli tamtejszy sąd uzna testament za fałszywy, Zbigniew Zaręba będzie miał szansę na przywrócenie swojej działki do pierwotnych granic i wybudowanie pensjonatu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: działka Maszki testament
aa
Gość
Kasia
(56) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aa
aa (30 lipca 2014 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dlaczego nikt tego nie widzi co się dzieje?!!!

Brać przykład ze Swiadka testamentu!!

Wiesz, na takim stołku też bym się przyznał, zanim wypłynie. Żaden to powód do dumy.

Rozwiń
Gość
Gość (18 lipca 2014 o 16:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ręce opadają na działanie wymiaru "sprawiedliwości" w Kozim Grodzie. Lubelski Sąd Rejonowy gdzie nadal pracuje (skandal) pani sędzina to siedlisko nieprawidłowości, miejsce rozdawania synekur o czym cały czas się wałkuje w mediach; od zatrudniania synów, synowych, córek, mężów-emerytowanych trepów (mąż zainteresowanej sędziny) po trzymanie prokuratorów i sędziów pijaków/alkoholików którzy chowają się za immunitetem lub miesiącami (czy wręcz latami) przebywają na zwolnieniach lekarskich co skutecznie uniemożliwia wymierzenia im SPRAWIEDLIWOŚCI – pytam w jakim my kraju żyjemy. Ciągłe nagłaśnianie tej sprawy (najlepiej za pomocą mediów społecznościowych bo tymi nie można manipulować) to chyba jedyna możliwość żeby coś się w końcu zadziało – absolutnie nie można tego zostawiać tylko w rękach adwokatów, prokuratorów i sędziów bo w tym towarzystwie wzajemnej adoracji temat się rozmyje i jeszcze wyjdzie na to, że winna jest Pani Krystyna z synem a nie sędzina która sfałszowała testament. Życzę siły i zdrowia w rozbijaniu tego zgniłego UKŁADU. Pozdrawiam.

Zapewne nikt nie złożył doniesienia do Prokuratora. A ten - kolega od bufetu  nie podejmie strawy z Urzędu. I to jest prawo. Pani jest wolna.

Rozwiń
Kasia
Kasia (30 czerwca 2014 o 17:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam nadzieję, że tym razem prawo będzie prawem i wygra pokrzywdzony, czyli państwo Zarębowie. Coś niesłychanego, że przy tylu dowodach sprawa ciągnie się latami...gdyby było w drugą stronę, zwykły człowiek z pewnością już byłby ukarany. Powodzenia

Rozwiń
wojtek99
wojtek99 (28 czerwca 2014 o 20:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten kraj nie broni biednych ludzi , nie interesuje go krzywda takich ludzi jak P. Krystyna i jej syn. !!!!!!!! Pi..... mafia nie tylko Lubelska.

Panie Zaręba - Powodzenia i będę śledził dalszy ciąg sprawy.

Rozwiń
lidka
lidka (26 czerwca 2014 o 15:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Sędzina też ma dzieci? Tak? to życzymy jej aby też tak cierpiały jak syn P Krystyny -Zbigniew.Niech im się to wszystko zwróci z nawiązką> Jędza bez sumienia :angry:

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (56)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!