wtorek, 24 października 2017 r.

Lubelskie

Dzieci obrzuciły pociąg kamieniami

  Edytuj ten wpis

Troje nastolatków obrzuciło kamieniami jadący pociąg. Do zdarzenia doszło w sobotę ok. 16.

Dyspozytor Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie powiadomił Straż Ochrony Kolei, że o godz. 16:00 na szlaku Sadurki - Motycz, grupa dzieci obrzuciła kamieniami pociąg jadący z Dorohuska do Dęblina.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze SOK i szybko odnaleźli nastolatków: 13-letniego Alberta K., 11-letniego Sebastiana T., 14-letniego Kamila T.

Nieletni trafili pod opiekę rodziców.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
Alojz
wiechosta
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 lipca 2016 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pozdrawia sebastan t :) ładnie zabarwione
Rozwiń
Alojz
Alojz (24 października 2011 o 17:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO SKUTKI BEZSTRESOWEGO WYCHOWYWANIA DZIECI .RÓBTA CO CHCETA A NIKT I TAK NIC Z TYMI CHWASTAMI SOBIE NIE PORADZI.MAMY TO CO MAMY , BĘDZIE JESZCZE LEPIEJ ŻE NA ULICĘ STRACH WYJŚĆ . WYPIERDKOM WOLNO WSZYSTKO , A RODZICE SĄ GNĘBIENI I POZBAWIENI WSZELKICH PRAW W STOSUNKU DO WYCHOWYWANIA SWOICH DZIECI . ZA DUŻO JEST PRAW , A GDZIE OBOWIĄZKI DZIECKA WOBEC RODZICÓW, SZKOŁY , ORAZ DOBREGO SPOŁECZEŃSTWA . TO JEST SZOK Z TEGO ZBOŻA DOBREJ MĄKI NIE BĘDZIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
wiechosta
wiechosta (23 października 2011 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dzieci a kupa gnojków nie pilnowanych przez zapijaczonych rodziców..
Rozwiń
gada
gada (23 października 2011 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dziennikarzowi coś się pomyliło - to nie były DZIECI, ale młodociani BANDYCI
Rozwiń
Goguś
Goguś (23 października 2011 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No do czego to doszło... To już nie wolno dzieciom w pociąg kamieniami porzucać? Skandal !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!