czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Dzięki terapii w USA Jaś nie stracił wzroku

Dodano: 11 maja 2015, 20:17

Rodzice Jasia wierzą, że terapia w Stanach okaże się skuteczna
Rodzice Jasia wierzą, że terapia w Stanach okaże się skuteczna

Dwuletni Jaś Karwowski z Krępca k. Lublina, który walczy ze złośliwym nowotworem oka, jest już z powrotem w Polsce.

 – Decyzja o wyjeździe do USA była najlepszą, jaką mogliśmy podjąć. Po terapii guz znacznie się zmniejszył. Jaś na pewno widzi, ale nie wiemy czy jest to w jakimś stopniu ograniczone, bo jest jeszcze za mały, żeby to stwierdzić – mówi Ewelina Karwowska, mama chłopca.

– Nowojorska klinika, w której był leczony u dr. Davida Abramsona ma 98 proc. skuteczności. Wierzymy więc, że będzie dobrze. W czerwcu mamy wizytę kontrolną i jeszcze jeden zabieg laserem.

Kobieta dodaje, że na początku konieczne są comiesięczne wizyty kontrolne, a potem, jeśli nie będzie nawrotów choroby, coraz rzadsze. – Oczywiście na wszystkie wizyty musimy jeździć do USA. To w tym wypadku najlepsze wyjście, bo Jasia będą mogli badać lekarze, którzy znają historię jego choroby – zaznacza Karwowska. – Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy zaangażowali się w pomoc dla Jasia. Bez nich nie udałoby się.

Przed wyjazdem do USA Jaś był leczony w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka. Lekarze nie dawali rodzicom nadziei na to, że chłopiec będzie widział. Państwo Karwowscy wierzyli jednak, że syn nie straci wzroku. Zdecydowali się na chemioterapię dotętniczą. – Jesteśmy w kontakcie z rodzinami dzieci, które były leczone w USA i wiemy, że to się udaje. Mamy przynajmniej dwa takie przykłady. Stan Kuby i Adasia był gorszy niż naszego syna, bo obaj mieli usunięte jedno oko – podkreślał wówczas Krzysztof Karwowski, tata Jasia.

Po badaniach w nowojorskiej klinice okazało się, że Jaś ma w oku dwa guzy. Musiał więc dostać większą dawkę leku – cztery serie chemioterapii oraz zabiegi laserowe.

Czytaj więcej o: Lublin zdrowie medycyna Jaś
Gość
Gość
Gość
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 maja 2015 o 14:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Walcz malczan! Cieszę się,że mogłem Ci pomóc!
Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2015 o 09:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak się cieszę....trzymaj się Mały :)
Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2015 o 09:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Super! Powodzenia i trzymam kciuki!
Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2015 o 01:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wspaniała wiadomość. Dziękować Panu Bogu. Oby było coraz lepiej. Rośnij zdrów gościu!
Rozwiń
Gość
Gość (11 maja 2015 o 22:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fajnie że Wy walczycie i ludzie pomagają! To daje nadzieję... Reszta w rekach Boga.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!