niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lubelskie

Dziennik stał się niewygodny

  Edytuj ten wpis

Po wizycie posła Kurczuka w redakcji Dziennika miałem wrażenie, że w sprawie jest jakieś drugie dno. Trudno było uwierzyć, że dwie niewielkie publikacje (o nowej siedzibie SLD i rozgrywkach z ludźmi, którzy przeszli z SLD do SdPl) mogły do tego stopnia wyprowadzić z równowagi tak wytrawnego polityka.
Zaczęliśmy sprawdzać rozmaite informacje o działalności samego Kurczuka i osób z nim powiązanych. Napływały nowe sygnały. Niektóre wręcz sensacyjne. Wstrzymywaliśmy się z poinformowaniem prokuratury o niedopuszczalnej presji wywieranej przez byłego ministra sprawiedliwości na redakcję. Obawialiśmy się, że ujawnienie tego faktu utrudni weryfikację informacji, w jakich posiadanie weszliśmy.
Tymczasem zdarzyło się coś, co nie pozwalało już zwlekać. Nasza koleżanka, Katarzyna Pasieczna, zaczęła odbierać anonimowe listy i telefony, pełne inwektyw i gróźb. Można było wywnioskować, że ktoś ją obserwuje i wie o każdym jej ruchu.
O sprawie rozmawiałem z kilkoma prawnikami. Jednym z nich był Grzegorz Kurczuk. Doradził szybkie udanie się do prokuratury. Dodał, że najlepiej do Prokuratury Apelacyjnej i osobiście do jej szefa. Z kolei oficer Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego doradzał kontakt z Prokuraturą Okręgową.
Ostatecznie okazało się, że po notatce, jaka wpłynęła od szefa ABW, Prokuratura Okręgowa sama wszczęła śledztwo. W czasie zeszłotygodniowego urlopu zostałem telefonicznie poproszony o złożenie zeznań. Tak, jak Katarzyna Pasieczna, zrobiłem to wczoraj.
Nie mam żadnych podstaw, by łączyć to, co usłyszałem od posła Kurczuka, z groźbami wobec mojej redakcyjnej koleżanki. Faktem jest jednak zbieżność w czasie obu wydarzeń. Faktem jest również, że Dziennik stał się niewygodny dla szefa lubelskiego SLD. Dla kogo jeszcze? Mam nadzieję, że wyjaśni to rzetelne prokuratorskie śledztwo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!