sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Funduszy wystarczy na co 20. drogę

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 stycznia 2009, 19:39

Kilometr drogi w każdej gminie. Na tyle wystarczy unijnych dotacji, a informacje o wielkich pieniądzach na inwestycje to bajki - alarmują samorządowcy.

Chodzi o dotacje z Regionalnego Programu Operacyjnego. Korzystając z niego, Lubelszczyzna zyska ponad 1,1 mld euro. Pieniądze musimy wydać do 2013 r. Pomoc trafia do przedsiębiorców, organizacji pozarządowych i samorządów.

Może być przeznaczona m.in. na rozwój firm, renowację zabytków, ochronę środowiska i budowę dróg. Po pierwszym naborze wniosków okazało się, że właśnie z drogami jest najwięcej problemów.

W ramach pierwszej tury podziału pieniędzy do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęły 254 projekty od 40 proc. lubelskich gmin. Dotację dostała co dwudziesta.

- Pieniędzy, które zostały, nie wystarczy nawet na inwestycje z listy rezerwowej - mówi Małgorzata Komaniecka, dyrektor Biura Związku Gmin Lubelszczyzny. - Ich wartość jest wyższa niż cała pula na drogi a to był dopiero pierwszy konkurs i nie wszyscy złożyli wnioski. Tylko drobny procent gmin ma szanse na pomoc.

W związku wyliczyli, że gdyby pieniądze podzielić na wszystkie gminy, każda wybuduje zaledwie… kilometr drogi. W pierwszym konkursie do wzięcia było ponad 90 mln zł. Na przygotowanie projektów lokalne władze wydały ok. 30 mln zł. Większość pieniędzy poszła w błoto.

- Złożyliśmy trzy wnioski, w tym dwa na drogi. Nie dostaliśmy ani złotówki - mówi Zdzisław Antoń, wójt gminy Niedrzwica Duża. - Ludzie słyszą, że jest tyle pieniędzy na inwestycje. Potem przychodzą do mnie i pytają, dlaczego gmina nic nie robi.

Tymczasem to nie nasza wina, po prostu pieniędzy jest zdecydowanie za mało.

- Takie są skutki propagandy sukcesu - dodaje Komaniecka. - Apelujemy do gmin, by przygotowując projekty, kierowały się rozsądkiem i rachunkiem ekonomicznym. Nie ma sensu składać wielu wniosków, by przypodobać się wyborcom.

W Urzędzie Marszałkowskim przyznają tymczasem, że liczba projektów drogowych przerosła wszelkie oczekiwania. A zwiększenie puli pieniędzy nie wchodzi w grę. Konieczne byłyby negocjacje z Komisją Europejską. Urzędnicy szukają jednak innych rozwiązań.

- Myślimy nad zmniejszeniem kwoty finansowania z 80 proc., do połowy wartości projektu - mówi Bogdan Kawałko, dyrektor Departamentu Strategii i Rozwoju Urzędu Marszałkowskiego. - Dzięki temu więcej gmin mogłoby dostać pomoc. Nowe kryteria obowiązywałaby już w następnym konkursie.

Możliwe, że nie będzie to jedyna zmiana. Urząd planuje również ograniczenie z 9 do 3 liczby wniosków, składanych przez jedną gminę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
leniak
ww
nick
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

leniak
leniak (27 stycznia 2009 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jacku sprawiłeś mi niespodziankę tym tekstem o ZGL-u...
hmm kiedyś sobie obiecałem że bedę reagował na przejawy aktywności medialnej ZGL, Zdzisława Antonia, Kazimierza Gorczycy i oczywiście Magdy...
teraz się zastanawiam czy reagować...
co mógłbym bowiem napisać?
o tym jak ZGL promował koncepcje by fundusze UE rozdawać po równo kazdej gminie?
o propagandzie sukcesu?
może wreszcie o samym ZGL jako arcyciekawym stowarzyszeniu...
...
chyba dodam jedynie że Zdzisław Antoń jest poza byciem wójtem również Przewodniczącym ZGL dla uściślenia tekstu oczywiście...
no i że ZGL nie jest wcale zwiazkiem gmin jak sugeruje nazwa lecz stowarzyszeniem ( w sumie głównie lobbingowym)...
może jeszcze zapytam co stało się z doradcą zarzadu Kazimierzem Gorczycą o którym tak ładnie pisze Wspólnota:
[url="http://www.wspolnota.org.pl/content/view/263/"]http://www.wspolnota.org.pl/content/view/263/[/url]

czyżby jego stanowisko uległo likwidacji?
szkoda byłoby chyba...
było to bowiem stanowisko rotacyjne - raz Antoń raz Gorczyca...
i jako takie przydatne do przechowywania tego kto odpadł w wyborach...

hmm napisze jeszcze że lubie gdy ZGL sie wypowiada o funduszach UE (bawi mnie to przeogromnie...)
no nic...
Pozdrawiam Jacku.
Rozwiń
ww
ww (27 stycznia 2009 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie, że na drogi zabraknie bo pójdą na prywatne biznes polityków PO i ich żon, wujków i stryjków. Więc już najwyższy cza sprowadzić naród na ziemię i jasno powiedzieć, że żadnych autostrad, ekspresówek , stadionów nie będzie. I tak oto za rządów Sruska kolejny raz oskubano naród.
Rozwiń
nick
nick (27 stycznia 2009 o 11:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
123 napisał:
Nie dziwię się, że brakuje pieniędzy na budowe "prawdziwych i dobrych dróg" skoro Władze powiatowe i Gminne nie dbają o to, a pieniądze wydają na wątpliwe ciągi komunikacyjne!!!!! Przykład......Bełżyce ul. Szkolna. Wszyscy się cieszyli i mieszkańcy i uczniowie chodzący nia do szkoły, że połozono na niej w końcu asfalt!!!! I zaczęła się "zadyma"!!!!! Widocznie w Bełżycach nie ma geodetów i Władzy, która by wytyczyła szerokość wylanego asfaltu jak i ulicy!!!!! Oparto się na "ekspertyzie" geodetów z Puław(wynajętych przez jedną z mieszkanek tej ulicy), no i wytyczono ją na nowo!!! Efekt......odcięto pół metrowy kawałak asfalu na 400m długości oraz skręt w prawo w ul. Kopernika. Koszt - około 10000zł - Władza zapłaci!!!
A ulica w jednym miejscu ma szerokość 2,5m w innym 2,0, brak krawęznika a wogule trudno się na niej wyminąć...brak zatoki mijankowej!!!!!
Jeżeli w takim tempie będziemy niszczyć lub poprawiać to co jest dobre to naprawdę pieniędzy nigdy nie będzie!!!!!!!!!

Ja też się nie dziwię, już niczemu. Sytuacja podobna, choć z tego co wiem bez udziału środków unijnych występuje w gminie Chodel a konkretnie na drodze Granice - Ratoszyn. W roku 2008 r. położył wójt tej gminy nowy dywanik na, no własnie ,na nie wiadomo czym i jaki tego efekt? Ano droga się rozjechała bo po obudwu jej bokach oddzieliły się półmetrowe pasy bo nie było odpowiedniej stabilizacji. Kto za remont zapłaci? Nadal głupi podatnik chyba, że wczesniej sprawa zostanie skierowana do organów ścigania. Bo to jest skandal proszę państwa. Ktoś winien za to odpowiedzieć. Tylko kto? A może sprawdziła by to gminna komisja rewizyjna czy komisja budżetowa a może radny Fiuk? co pan na to panie bezradny?
Rozwiń
Gość
Gość (27 stycznia 2009 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chart napisał:
Zmniejszenie kwoty dofinansowania nie jest rozwiązaniem - gminy są na nie nieprzygotowane, nie mają wystarczającej ilości wolnych środków inwestycyjnych, a nawet jeśli udałoby się je zabezpieczyć - będzie to preferować te większe i bogatsze, co skutecznie sprzeniewierzy się zasadzie rozwoju przede wszystkim obszarów zaniedbanych.

Woda na młyn "ekspertów", którzy wysoko oceniają wnioski drogowe z gmin i powiatów w zamian za póżniejsze zlecenia pełnienia funkcji
inspektora nadzoru itp...
Rozwiń
ciemnogród...
ciemnogród... (27 stycznia 2009 o 10:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic dodać nic ująć. Co polska zrobila by bez unii ?? Żwirowki ?? PRzestać pierd... i sięgać po wszystka możliwą kase na dofinansowania z unii puki się da, bo drugiej takiej szansy nie będzie !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!