wtorek, 17 października 2017 r.

Lubelskie

Gdzie spędzić weekend majowy: Propozycje agroturystyczne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 kwietnia 2013, 14:54

 (Jacek Świerczyński )
(Jacek Świerczyński )

Przejażdżka furmanką, karmienie zwierząt, nauka strzelania z łuku – gospodarstwa agroturystyczne prześcigają się w ofertach. Ale na brak turystów nie narzekają

Majówka w siodle

Oferta gospodarstw agroturystycznych, które maja konie, jak też stadnin cieszy się największym zainteresowaniem. Znalezienie miejsca z noclegiem na weekend majowy jest już niemal niemożliwe.
– Nie mamy już miejsc, zaklepane są też u nas już terminy w wakacje – usłyszeliśmy w gospodarstwie agroturystycznym "Stajnia Makoszka” na skraju Lasów Parczewskich.

Na nocleg nie ma już co liczyć w Stadninie Pod Lasem w miejscowości Dąbrowa Tomaszowska (powiat tomaszowski).

– Mamy stałych klientów, którzy z dużym wyprzedzeniem rezerwują sobie pobyt – mówi Marcin Maślak ze Stadniny Pod Lasem. – Można natomiast skorzystać z samych usług związanych z końmi. Oferujemy przejażdżkę bryczką i jazdę wierzchem. Taki pakiet dla całej rodziny to wydatek rzędu ok. 200 zł.

Stadnina posiada 29 koni, w tym konie sportowe i do rekreacji, m.in. kuce szetlandzkie, walijskie, konie małopolskie i wielkopolskie. Na terenie stadniny znajdują się oświetlone ujeżdżalnie i kryta hala.

Na weekendowy odpoczynek zaprasza również Stajnia Zażółkiew koło Krasnegostawu.

– Oferujemy wycieczki po terenie jak też gry i zabawy związane z jeździectwem – mówi Robert Niewiadomski ze Stajni Zażółkiew. – Jeśli ktoś boi się koni to może spłynąć kajakiem lub postrzelać z łuku.

Powrót do tradycji

Dla osób, które chcą odpocząć na łonie natury, spróbować domowej kuchni i poczuć wiejski klimat, ofertę ma wiele gospodarstw w województwie lubelskim.

– Od 1 do 4 maja mam już zarezerwowany pobyt gości z Krakowa, ale po tym terminie można do nas przyjeżdżać – mówi Genowefa Baran, prowadząca Gospodarstwo Agroturystyczne "U Gieni” w Kiełczewicach Dolnych, niedaleko Lublina. –Można wziąć udział w spływie kajakowym, przejechać się furmanką czy karmić zwierzęta, a w ogrodzie zaczęły kwitnąć już pierwsze kwiaty.

Ceny od 30 do 35 zł, dzieci płacą połowę. Do tego trzeba doliczyć koszty wyżywienia.

Podróż do przeszłości i podniebną wycieczkę proponuje z kolei Gospodarstwo Agroturystyczne "Józiowa Zagroda” we wsi Mikuszewskie na trasie Kraśnik – Opole Lubelskie.

– Mamy swoje prywatne obserwatorium, kolekcję meteorytów jak też izbę pamięci, w której udało się zgromadzić wiele starych narzędzi domowych i rolniczych – mówi Józef Baran, prowadzący gospodarstwo i planetarium. – Wśród nich mamy stare radia czy też kolekcję starych czasopism.
Koszt takiej wizyty – 15 zł.

Z kolei do poznania tatarskiej przeszłości zachęca Stowarzyszenie Rozwoju Miejscowości Studzianka (w powiecie bialskim). – Oferujemy zwiedzanie z przewodnikiem cmentarza tatarskiego w Studziance.

Prowadzimy też warsztaty łucznicze jak też naukę strzelania z łuku wschodniego i krymsko-tatarskiego – tłumaczą przedstawiciele Stowarzyszenia Rozwoju Miejscowości Studzienka. – Istnieje też możliwość organizacji małego turnieju łuczniczego. W grę wchodzi też zwierzanie Muzeum Wsi Podlaskiej.

Weekend ze zwierzakami

Wiewiórka rudobrzucha, bawół indyjski, żółwie czy kaczki – te m.in. zwierzęta można oglądać w Mini Zoo w Horodyszczu koło Radzynia Podlaskiego.

– Mamy bardzo dużo zwierząt – wśród nich również wielbłąda i kangura. Jest też plac zabaw gdzie mogą pobawić się najmłodsi – zachęca Bogdan Linkiewicz z Mini Zoo w Horodyszczu. – Jest też hotel, gdyby ktoś zdecydował się na nocleg. Na miejscu można też coś zjeść.

W majowy weekend będzie czynne również Mini Zoo w podlubelskim Leonowie. – Jak co roku jesteśmy gotowi na przyjęcie gości – zapewnia Mariusz Siejko, właściciel zwierzyńca, w którym są hodowane m.in. takie zwierzęta jak osły, świnie wietnamskie, kozy, strusie, emu. Jest też wielbłąd, bociany i żółwie.
Na dzieci czeka dmuchany plac zabaw.

Zwiedzanie kosztuje 8 zł (dzieci) i 10 zł (dorośli).

Turystów zaprasza również Ogród Zoologiczny w Zamościu. – Kasy będą czynne od godz. 9 do 19 – usłyszeliśmy w zamojskim ZOO.

W ostatnim czasie zoo powiększyło się o nowych mieszkańców, m.in. małe lemury i pigmejki. W zamojskim ogrodzie zoologicznym zamieszkał też nowy wielbłąd, który przyjechał do Polski z Niemiec. A dotychczasowy mieszkaniec – wielbłąd Michał – na stałe zamieszkał w warszawskim ogrodzie zoologicznym.

Bilet wstępu do zamojskiego ZOO kosztuje 12 zł. Za bilet ulgowy trzeba zapłacić 8 zł. Dzieci do lat 3 wchodzą za darmo

Gdzie szukać kwater
• www.agroturystyka.pl
• ww.e-agro.pl


Agroturystyka rośnie w siłę

W województwie lubelskim działa ok. 500 gospodarstw agroturystycznych. Największe skupiska tego typu gospodarstw są na Roztoczu i Podlasiu, okolicach Kazimierza Dolnego i w pobliżu Janowa Lubelskiego.
W naszym regionie gospodarstwa agroturystyczne zaczęły powstawać ok. 15 lat temu, w Polsce jakieś 5 lat wcześniej. Boom na tego typu działalność rozpoczął się w 2004 roku, kiedy pojawiły się fundusze unijne.

Stawiamy na tradycję



Na Liście Produktów Tradycyjnych prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest już ponad sto produktów z województwa lubelskiego.

Więcej zarejestrowanych produktów mają tylko Pomorskie, Śląskie i Podkarpackie. W ub. r. na tą listę zostało wpisanych sześć wyrobów kulinarnych z naszego regionu.

Co jest na liście (wybrane pozycje)

• Boczek nadwieprzański. Cały proces jego wytwarzania w Baranowie oparty jest na tradycyjnej metodzie, z zachowaniem wszystkich etapów produkcji, od lat niepodlegających zmianom.
• Kaczka czarna nadziewana. Receptura sporządzania kaczki została przekazana ustnie w 1951 roku. Od tej pory wykonywana jest ona samodzielnie na wszystkie uroczystości rodzinne i spotkania towarzyskie.
• Kiełbasa wieprzowa z Krzczonowa. Pierwsza prywatna masarnia w Krzczonowie, w której przygotowywano kiełbasę wieprzową powstała w 1945 rok
• Ogórki kiszone kraśnickie. Do kwaszenia ogórków kraśnickich używa się surowców wyprodukowanych we własnym gospodarstwie. Ogórki są uprawiane na bazie nawozów organicznych.
• Racuchy turowskie. Na co dzień przygotowywano je bez nadzienia, natomiast na niedzielę i święta, a także przy okazji prac polowych, takich jak młocka czy żniwa podawano racuchy z serem.
• Olej tarnogrodzki. Zawiera cenne kwasy tłuszczowe omega-3. Stanowią one między innymi budulec dla tkanki mózgowej, syntezy hormonów, przeciwdziałają powstawaniu komórek rakowych, regulują pracę układu krążenia.
• Pyzy polskowolskie z mięsem. Pierwotnie przygotowywano je bez dodatku mąki ziemniaczanej. Zmieniło się to w latach 80. poprzedniego wieku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!