niedziela, 19 listopada 2017 r.

Lubelskie

Gmina Niemce: Busy tylko w szczycie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 lutego 2012, 15:04

Ludzie nie mają jak dojechać do pracy, a dzieci jak wrócić ze szkoły. Przewoźnicy obiecują zmiany w rozkładach, ale wójt w te deklaracje nie wierzy. Chce, by firmy transportowe na trasie Lublin-Kawka były częściej kontrolowane.

– Mieszkamy 10 km od Lublina, a jesteśmy odcięci od świata – żali się pan Stanisław, jeden z mieszkańców podlubelskiej gminy Niemce. – Tak dalej być nie może.

Trasę Lublin-Kawka obsługują trzy firmy przewozowe. Niedawno jeden z przewoźników zawiesił kursy, bo w kwietniu ub. roku wygasło mu zezwolenie. Inny nie zatrzymuje się na każdym przystanku, a ostatni jeździ tędy rzadko. W weekendy nie ma żadnych połączeń.

Mieszkańcy Jakubowic Konińskich, Kawki czy Krasienina załamują ręce.

– Żeby dojechać do pracy na godz. 7.30 muszę wyjechać już o godz. 5.55. W pracy jestem półtorej godziny za wcześnie – ubolewa pani Magdalena. – Z kolei ostatni bus, do domu wyjeżdża z ul. Ruskiej o godz. 17.30.

Aby znaleźć rozwiązanie tej patowej sytuacji ostatnio odbyły się dwa spotkania w Urzędzie Gminy w Niemcach. Kolejne zaplanowano na poniedziałek.

– Wierzę, że przewoźnicy w końcu się dogadają, bo do tej pory robili sobie tylko na przekór – mówi Krzysztof Urbaś, wójt Niemiec.

– Wszyscy chcą jeździć w szczycie, a poza nim już nie za bardzo. Nie mam do nich o to pretensji, ale niech nie uwzględniają w rozkładach jazdy kursów, których i tak nie realizują.

– Jesteśmy otwarci na rozmowy – deklaruje Bogdan Łos, kierownik oddziału komunikacji spółdzielni "Transped”.

– Możemy dostosować kursy do potrzeb mieszkańców. To musi być jednak dobra wola wszystkich przewoźników – mówi Radosław Piskorski, właściciel firmy świadczącej usługi transportowe. I obiecuje:

– Chcemy zatrzymywać się na tych przystankach, na których do tej pory nie stawaliśmy m.in. w Lublinie, przy ul. Chodźki. Chcemy też zabierać pasażerów z ul. Czapskiego przy supermarkecie Real. A w weekendy zaplanowaliśmy cztery kursy. Wystąpiliśmy już do Zarządu Transportu Miejskiego o zmianę naszego zezwolenia.

Próbowaliśmy skontaktować się również z trzecim z przewoźników. Właściciel firmy, która zawiesiła kursy nie chciał z nami rozmawiać. Odłożył słuchawkę.

Bez względu na finał negocjacji, władze gminy chcą, aby przewoźnicy byli częściej kontrolowani. – Np. dwa razy w tygodniu – dodaje Urbaś. – Żeby znowu nie zaczęli uprawiać partyzantki.

Wójt zapowiada, że będzie na ten temat rozmawiał z Inspekcją Transportu Drogowego.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pasażer
maryla
aron
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pasażer
pasażer (18 lutego 2012 o 15:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Licencje cofnąć co drugiemu na trasie Lublin-Lubartów.kto dopuścił do przewozu ludności niektóre gruchoty. Nikt ich nie kontroluje- wożą nas złomami bez wentylacji-okna się nie otwierają szczególnie latem-smród dodatkowy bo kierowcy palą w busie.Biorą pasażerów ile chcą-jakby udało się udeptać to wzięli by jeszcze wiecej.Samowolka cen za bilety np. do Leonowa 3.50zł a do Lubartowa 4.00zł.Drobna różnica w kilometrach między miejscowościami.Czy są jakieś instytucje kontrolujące czy na zasadzie tzw. partyzantki i kolesiostwa to wszystko działa?
Rozwiń
maryla
maryla (15 lutego 2012 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No ja mam 4km do pierwszego przystanku mpk i od ostatniego czasu muszę chodzić na piechotę gdyż busy nie zatrzymują się już na moich przystankach gdzie jak wół jest postawiony znak !!!! spacer może i jest zdrowszy ale w mróz, śnieżycę czy deszcz to nie należy do najmilszych zwłaszcza jak nie ma chodnika, jest niebezpiecznie a kierowcy nie zważają czy ktoś idzie czy nie potrafią jeszcze strąbić palanty i zbryzgać błotem po samą szyję ;/ a pozatym trzeba duuuuuuuużo wcześniej wychodzić z domu i jAk się ma na 7 rano do pracy na drugim końcu Lublina to jest bardzo uciążliwie, już nie wspomnę co muszą przeżywać osoby mieszkające dalej ;/ PARANOJA jakaś w gorsze dziury Lublina stref podmiejskich dojeżdżają autobusy mpk a tu ? jak zwykle chodzi o pieniądze a nie o dobro ludzi ;/
Rozwiń
aron
aron (9 lutego 2012 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie kilkunastu a kilkudziesięciu tysięcy, nie rób ludziom wody z mózgu. Busiarz pojedzie bez dotacji, ale Tusk podniósł ceny paliw to jedno, a drugie że wieczorem ciemno więc mało ludzi jeździ to logiczne że po 17.30 nie ma kursów. W okresie kwiecień - pażdziernik zapewne kurs ok. 18-19 byłby opłacalny.
Rozwiń
Propozycja
Propozycja (8 lutego 2012 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To niech jeżdżą MPK i niech gimna dopłaci i po głowie a ile kasy to nieprzejmujecie wazny jest dojazd do pracy, do szkoly, do centrum i do domu o kazdej porze
Rozwiń
nena
nena (8 lutego 2012 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I co to zmieni? Puszczą jeden autobus raz na godzine i to ma sprawę rozwiązać? Sama mieszkam w miejscowości na trasie Lublin - Lubartów i nieraz stoi się po pół godziny więcej by jakiś kierowca autobusu się zlitował i zatrzymał...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!