sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Handel w niedzielę? Związkowcy chcą wprowadzić zakaz

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 września 2009, 21:03

Handlowcy walczą o klientów: otwierają sklepy w niedziele i wydłużają godziny pracy. – To konieczne, by w czasie kryzysu poradzić sobie z konkurencją – mówią. Tymczasem związkowcy szykują kolejny zamach na niedzielne zakupy.

Jutro największa w regionie galeria meblowa przyjmie pierwszych klientów. Mega Meble przy ul Diamentowej to ponad 10 tys. mkw powierzchni. Firma liczy na spore zyski, ale konkurencja nie śpi. Sąsiedni salon Black Red White zaczął pracować przez siedem dni w tygodniu.

– Musimy się dostosować do potrzeb klientów – mówi Janusz Łyczak, dyrektor marketingu BRW. – W niedzielę ludzie mają więcej czasu na zakupy. Za nami dopiero pierwsza pracująca niedziela. Już wiemy, że obrót w tym dniu nie odbiegał od miesięcznej średniej.

W Mega Meblach pilnie obserwują sąsiadów. Możliwe, że niedługo sześciodniowy tydzień pracy i tam się wydłuży.

– W najbliższy weekend będziemy pracować tylko w sobotę – mówi Krzysztof Wojtowicz, kierownik regionu w Meblohurcie, który jest właścicielem nowej galerii. – Możliwe jednak, że za parę tygodni zaprosimy klientów także w niedziele.

To niemal pewne, bo trudno w Lublinie o duży sklep, który tego dnia byłby nieczynny. Handlowcy przyznają, że weekendowe zakupy to doskonały sposób na zwiększenie zysków.

– Niedziela to świetny dzień. Po uruchomieniu czwartej części Olimpu wydłużyliśmy też niedzielną pracę do godz. 20.00. Już widać efekty – mówi Grzegorz Dębiec, prezes Transhurtu, właściciela centrum handlowego przy Al. Spółdzielczości Pracy. – Każdej niedzieli odwiedza nas minimum 20 tys. ludzi.

Zdaniem NSZZ Solidarność, czas z tym skończyć. Związkowcy chcą, by w niedzielę wolno było handlować tylko do południa. Inicjatywa ma poparcie PiS i części parlamentarzystów PO.

– Pracownicy sklepów proszą nas, by zrobić im taki prezent – mówi Alfred Bujara, szef sekcji handlowej Solidarności. – Nasza propozycja, to kompromis. Nie chcemy niczego zamykać, a jedynie pomóc wyzyskiwanym sprzedawcom. Często zatrudnia się ich na część etatu, a pracują ponad wszelkie normy.

Handel tylko do południa oznaczałby jednak zamknięcie dużych centrów handlowych.
– Nikomu nie opłaca się otwierać takiego obiektu na trzy czy cztery godziny – dodaje Dębiec.

Organizacje branżowe szacują, że koniec niedzielnego handlu oznacza zwolnienie ok. 70 tys. osób. Większość wyląduje na bezrobociu.

– W najlepszym razie zarabiałabym mniej – mówi Ewa, sprzedawczyni w jednej z lubelskich galerii handlowych. – Jestem zatrudniona na część etatu a pracuję sześć dni w tygodniu, plus dwie niedziele miesięcznie. Oprócz pensji dostaję uznaniową premię od szefa. Jeśli będzie mniej pracy to pewnie ten dodatek będzie niższy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
antymoher
zła
zła
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

antymoher
antymoher (20 września 2009 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zakaz wszelkiej pracy w niedziele! Niedziele bez MPK,PKP,wodociągów,ciepłowni,szpitali,pomocy medycznej tylko kościółek 3 razy dziennie-fajnie by było?
Rozwiń
zła
zła (19 września 2009 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pracownik napisał:
Jestem za!!!!zakaz handlu w niedziele obilgatoryjny,wiele lat pracowałem w OLIMPIE,od samego otwarcia,i wiem,ze w niedziele handlu nie było,tylko ogladajacy i spacerowicze w rodzinami.Prezes Dębiec fruwa w chmurach a w jego opowiesci o odwiedzjacych nowy OLIMP to bajki...tak nie ma ludzi,a najbardziej odczuwaja to włascieiel nowych sklepów,którzy nie maja na wysoki przeciez czynsz...taka jest prawda,lubelsczzyzna jest biednym regionem,i długo lepiej nie bedzie.

tak właśnie tak jest w niedzielę, sami spacerowicze popieram Cię bardzo!!
Rozwiń
zła
zła (19 września 2009 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem za napisał:
Powinny być sklepy zamknięte. Zakupy można robić w każdy inny dzień tygodnia. Tam ktoś wcześniej się wypowiedział, że mu zostanie więcej kasy i nie ma kiedy robić zakupów, bo w sobotę też nie wychodzi.. Sklepy prywatne byłby pewnie i tak otwarte więc jakby chciał ktoś wydać pieniądze to i tak ma gdzie to zrobić.. Zresztą nie pracuje się cały dzień, można pójść na zakupy wieczorem a nawet w nocy, bo są markety otwarte 24h(Tesco). Społeczeństwo polskie to społeczeństwo marketowe i tu nie chodzi o to, że jest przymus zrobienia zakupów, bo je można zrobić każdego innego dnia, tylko mielibyście tyle czasu wolnego w niedziele.. i o kurcze co z nim robić? a tak to na kilka godzin do centrum handlowego, do marketu i czas zleci a i dzieci zadowolone.. Tylko nikt wtedy nie pomyśli o tej osobie siedzącej za kasą, ze ona też by chciała mieć wolną niedzielę i spędzić czas z rodziną ale na pewno nie w markecie...
Nie bądźmy egoistami.. Tłumaczenie (bo takie komentarze też pewnie będą), że jak sie nie podoba może pracę zmienić, albo, że jej wybór itd.. są naprawdę nie na miejscu. Każdy zna sytuację bezrobocia w Polsce. Jakby pewnie mogła, to pewnie zmieniła...

Popieram mądry człowieku
Rozwiń
zła
zła (19 września 2009 o 22:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
naprawdę, powinni wprowadzić zakaz handlu w niedzielę,bardzo popieram i proszę zamknijcie to w cholerę!!
Rozwiń
Oszołomek
Oszołomek (18 września 2009 o 14:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
STYX napisał:
Po stoczniach i kopalniach tzw.związkowcy chcą rozwalić handel. Czy nie należałoby skoro mamy być normalnym krajem zakazać działalności wszeklkimeu oszołomstwu jak choćby ci związkowcy?

W normalnym kraju tj. w Szwecji, Norwegi, Niemczech, Francji i Angli są związkowcy. I oni walczą o ludzi pracy w tym o pracowników handlu. Tam w normalnych krajach wielki handel w niedziele jest zamknięty, natomiast na każdej ulicy jest parę sklepów prywatnych otwartych przez 24H i u nas może być tak samo czyli normalnie. Najlepiej szukać wroga: Rydzyka, związkowców, kaczorów. Przyzwoity menager winien być zadowolony, że Jego pracownik dzięki któremu ma willę w Szwajcarii, merca, awinetkę itp. ma wolną niedzielę bo w poniedziałekl wróci do pracy rześki i wesoły i z energią zabierz się do pracy, żeby właściciel super marketu kupił sobie Jumbojetta lub wyspę na M. Środziemnym. A jak przydzie w poniedziałek po pracy w niedzielę to będzie się lenił i obijał. Czyli nie ma dymu bez ognia.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!