piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Hot-dog za jedyne 1200 zł, czyli jak promocjami nabijają nas w butelkę

Dodano: 30 września 2009, 18:46

Odkurzacz za 100 000 zł, prosty aparat fotograficzny za 80 000 zł, lub gorący hot-dog za jedyne 1200 zł. Na takie kwoty trzeba zrobić zakupy, żeby potem wymienić punkty na towary w programach lojalnościowych.

Specjaliści z branży szacują, że co dziesiąty klient hipermarketu ma w portfelu jego kartę lojalnościową. Za zrobione zakupy dostaje punkty, które później może zamienić na nagrody. Swoje karty ma niemal każda sieć handlowa. Prym wiodą stacje benzynowe.

– Wydaliśmy już ok. 3 mln kart Premium Club – mówi Krystyna Antoniewicz-Sas, rzecznik Statoil Poland. – Nasz program był pierwszy w Polsce. Za każde 3 zł zostawione na naszej stacji, klient otrzymuje jeden punkt.

Po kilku tankowaniach kierowca zabiera się do lektury katalogu z nagrodami. Do wyboru ma setki propozycji, np. uniwersalny, samochodowy uchwyt do telefonu za jedyne 5590 punktów. By go odebrać musi zatankować za… 16 770 zł. W sklepie internetowym identyczny uchwyt kosztuje kilkadziesiąt zł.

– Przeliczniki nie są najlepsze, ale sam mam cztery takie karty w portfelu – mówi Tomek z Lublina. – Do tej pory odebrałem już piłkę do siatkówki, torbę na ramię i torbę podróżną. Punktów przybywa znacznie szybciej, jeśli przy okazji tankowania kupuję jakieś drobiazgi.

Zdaniem specjalistów, trudno w programach lojalnościowych upatrywać realnych korzyści dla klientów. Bazują przede wszystkim na iluzji, że dostajemy coś "w nagrodę za wierność marce”.
– Poza tym spece od marketingu dość dziwnie konstruują te programy – mówi Andrzej Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Gdyby to ode mnie zależało, wprowadziłbym korzystniejsze przeliczniki.

Na polskim rynku pojawił się właśnie nowy gracz. To program Payback, który od lat działa za naszą zachodnią granicą.

CAŁY ARTYKUŁ NA STREFIE BIZNESU
Czytaj więcej o:
Gość
robbert
Kamil
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 października 2009 o 12:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Na polskim rynku pojawił się właśnie nowy gracz. To program Payback, który od lat działa za naszą zachodnią granicą."

Panie redaktorze program Payback od dawna działa w Polsce na Allegro i Banku BZ WBK, więc proszę nie pisać głupot że to nowy program.
Rozwiń
robbert
robbert (1 października 2009 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kamil napisał:
Co do hot-dogów... najlepsze są w IKEI

No i najtańsze - jedynie 1 zł
Rozwiń
Kamil
Kamil (1 października 2009 o 07:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co do hot-dogów... najlepsze są w IKEI
Rozwiń
Kamil
Kamil (1 października 2009 o 07:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Lotosie jest trochę lepiej i są realniejsze szanse na nazbieranie konkretnej liczby punktów. Kiedyś zbierałem na BP ale to baaaardzo żmudne a efektów brak, a jak już nazbierałem, że mógłbym wziąć coś więcej niż hot-doga okazało sie.... że punkty straciły ważność. Szkoda, że nie poinformowali mnie przy wcześniejszych tankowaniach..... Ale i tak największy zysk dla nas jest...tankując tam gdzie najtaniej Niestety zmowa cenowa w wielu miastach powoduje, że ceny są bardzo zbliżone :/
Rozwiń
nico
nico (1 października 2009 o 07:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
skoro najczęściej robię zakupy w jednym sklepie, czy też tankuję w jednym koncernie to tak czy inaczej warto mieć kartę na punkty. Inna sprawa jeśli ktoś z wypiekami na twarzy przegląda katalogi nagród. Wtedy zaczyna to być chore ale w innym przypadku nie ma o co robić krzyku. Fajnie jest jeśli po kilku latach można wymienić punkciki na kaskę albo duperele.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!