wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Jak skorzystać na łupkach? Miejsc pracy nie przybędzie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lipca 2012, 17:06
Autor: (rp)

Poszukiwania gazu łupkowego w woj. lubelskim (Archiwum)
Poszukiwania gazu łupkowego w woj. lubelskim (Archiwum)

Raczej nie będzie wielu nowych miejsc pracy, jeśli na terenie naszego województwa ruszy wydobycie gazu łupkowego. Możemy za to próbować zarobić na wykonaniu sprzętu do wydobycia gazu.

– Panuje przekonanie, że na terenach wiertniczych powstają nowe miejsca pracy. To nie jest prawda – mówił wczoraj dziennikarzom marszałek Krzysztof Hetman (PSL). W Urzędzie Marszałkowskim spotkali się członkowie Regionalnej Rady ds. Gazu Łupkowego. – Przy odwiertach pracują wykwalifikowani ludzie, którzy wiedzą jak obsługiwać takie maszyny. Połowa z nich siedzi przy komputerach, które prowadzą cały proces wydobycia. My nie mamy osób z takimi kwalifikacjami – tłumaczył Hetman. Dla regionu zysku z wydobycia można szukać gdzie indziej.

– U nas można robić ogromną część podzespołów do maszyn – mówi marszałek. Samorząd mógłby zobowiązać firmy wydobywające gaz do współpracy z przedsiębiorstwami i uczelniami z regionu.

– Sprzęt do szczelinowania produkują trzy firmy na świecie i one chronią swoje technologie – chłodzi entuzjazm Stanisław Kurek, szef Okręgowego Urzędu Górniczego w Lublinie.

Jednak zanim będzie mowa o zyskach z wydobycia gazu, trzeba sprawdzić, ile go jest i czy wydobycie jest opłacalne. Amerykański koncern Exxon Mobil zrezygnował pod koniec czerwca z poszukiwania gazu w Polsce. Amerykanie uznali, że gazu jest mniej niż szacowali i że jest głębiej.

Na placu boju pozostał Chevron i Marathon Oil, ale i te firmy zwolniły tempo prac. Z krajowych firm węglowodoru szukają u nas również krajowe firmy Orlen i PGNiG. W sumie koncesję na poszukiwanie gazu w łupkach ma dziewięć firm.

Inna sprawa to zabezpieczenie ludzi i przyrody przez potencjalnymi negatywnymi skutkami wydobycia. – Na etapie poszukiwań nie ma praktycznie zagrożenia. Problem jest przy dziesiątkach odwiertów. Trzeba zapisać ochronę środowiska w planach zagospodarowania gmin, ale takich planów brakuje – mówi prof. Marian Harasimiuk z UMCS.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
int
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

int
int (15 lipca 2012 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hetmanie, w Libii przy ropie pracują tylko obcokrajowcy, a Libijczycy liczą pieniądze ...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!