środa, 18 października 2017 r.

Lubelskie

Jak zginęła 42-letnia kobieta? Psi psycholog zbada owczarki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 stycznia 2012, 20:45
Autor: er

Prokuratura już zwróciła zwierzęta właścicielowi (KWP)
Prokuratura już zwróciła zwierzęta właścicielowi (KWP)

Specjalista od zachowań zwierząt oceni, czy w naturze czterech psów z Kraczewic leży atakowanie ludzi. Zwierzęta były trzymane na posesji, niedaleko miejsca, gdzie w grudniu znaleziono zagryzioną 42-letnią kobietę.

Cztery owczarki niemieckie wróciły już z kilkunastodniowej obserwacji na Wydziale Weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Prokuratura zleciła zbadanie, czy mają wściekliznę. – Nie są chore – mówi Marzena Maciąg, prokurator rejonowy w Opolu Lubelskim. – Zostały zwrócone właścicielowi, który zobowiązał się, że ich nie sprzeda i będzie je trzymał w specjalnych kojcach.

Prokuratura tłumaczy, że zwróciła zwierzęta właścicielowi, gdyż tylko w ich naturalnym środowisku można przeprowadzić kolejną obserwację. Biegły od zachowań zwierząt ma ocenić, czy owczarki są agresywne wobec ludzi. Badanie potrwa 2-3 tygodnie.

– Będzie obserwować, jak zachowują się w grupie i pojedynczo, w klatce i na zewnątrz – tłumaczy prokurator Maciąg. – Odpowie też na pytanie, czy w ich naturze leży atakowanie ludzi.

42-letnia kobieta została zagryziona pod koniec ub. roku przy przystanku w Kraczewicach Rządowych (pow. opolski), gdzie czekała na autobus. Jej ciało znalazł rowerzysta. Miała liczne rany kąsane i poszarpane ubranie. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci kobiety było wykrwawienie.

Jeszcze tego samego dnia policjanci zaczęli sprawdzać, kto w okolicy trzyma duże psy. Właściciel jednej z posesji miał cztery owczarki niemieckie. Twierdził, że tej nocy biegały po ogrodzonym podwórku, ale nie wydostały się na zewnątrz. Śledczy zabrali psy, ale wciąż nie mają pewności, czy to one zagryzły kobietę. Jednoznaczną odpowiedz powinny dać badania porównawcze ich sierści z tą znalezioną na ubraniu zagryzionej kobiety.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Zen
Ursz
anlityk
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Zen
Zen (17 stycznia 2012 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pomyślał ktoś (wiem, trudna czynność), że nawet jeśli analiza znalezionych na denatce włosów potwierdzi, że to sierść tych właśnie psów, to świadczyć to będzie jedynie o tym, że tam były - choćby np. po śmierci ofiary? Mogły podejść, powąchać, polizać, cokolwiek... Jak to psy.
Rozwiń
Ursz
Ursz (17 stycznia 2012 o 10:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze się gość broni. Już widać ze mu nic nie zrobią. Jeżeli nawet nie da się zachachmęcić i sierść wykaże że to te psy, to psycholog udowodni że to ona je sprowokowała bo np.miała nie takie perfumy, albo kolor kurtki.
Rozwiń
anlityk
anlityk (17 stycznia 2012 o 09:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='gacek' timestamp='1326786748' post='584554']
Psy przyznały się do winy i obiecały poprawę, w związku z tym prokurator zaproponował wobec nich warunkowe umorzenie postępowania karnego. Na takie rozwiązanie nie zgodzili się obrońcy zwierząt, którzy zażądali uniewinnienia psów, które ich zdaniem miały prawo do wyrażenia w ten sposób ekspresji. Niezwisły sąd przystał na takie rozwiązanie i wydał wyrok uniewinniający, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
[/quote]
Zobacz jakie aroganckie te sobaki nawet nie poddały się dobrowolnej karze. Wiesz co "gacek"
wiem,że sobie robisz żarty z tej tragedii - a ja myślę że raczej trzeba płakać nad tą sytuacją. Przy takich możliwościach jakie daje dzisiaj nauka ,gdzie można wyodrębnić materiał genetyczny
z włosa czy zwierzęcej szerści ,ci materiał dowodowy chcą oprzeć na widzimisię psychologa.
Przecież to każdy rozsądny sędzia podważy .....a może o to chodzi ?
Rozwiń
biel
biel (17 stycznia 2012 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to nie byly pewnie psy
Rozwiń
kaktus
kaktus (17 stycznia 2012 o 09:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajcie spokój z tymi PSYCHO-logami czy to tymi od ludzi czy to tymi od psów. Większość z nich ma problemy z samym sobą. Przecież te psy musiały zostawić wiele śladów biologicznych jak ; ślina, szerść,...po "udanych łowach" w pobliżu ofiary psy mają zwyczaj oddawania moczu na wystające sponad ziemi
przedmioty-rośliny. W końcu powinno się szybko pobrać materiał z międzyzębia tych psów, nie ma cudu aby tam nie zostały jakieś nitki czy nawet strzępy ciała ofiary(psy zębów raczej nie myją).Myślę ,że na tym dochodzeniówka powinna się skupić a nie na opinii jakiegoś szamana. Takie działanie i obranie takiej drogi dochodzenia może świadczyć o tym ,że ktoś coś chce ukryć albo zatuszować
policyjną niekompetencję i opieszałość w czynnościach dochodzeniowych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!