sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lubelskie

Janowice: Gmina zalewa jedno gospodarstwo, by ratować drugie?

Dodano: 23 września 2010, 19:46
Autor: EWA PAJURO

Zalane pole, zniszczone uprawy i trudności w opuszczeniu gospodarstwa – z takim problemami borykają się państwo Bąkowie z Janowic koło Mełgwi. Twierdzą, że za ich problemy odpowiada gmina, która ich zdaniem zalewa jedno pole, by ratować inne.

– Pierwszy raz zalało nas w czerwcu. Pech chciał, że było to tuż przed weselem syna. Trwały przygotowania, było mnóstwo spraw do załatwienia, a droga, którą dojeżdżamy do szosy zmieniła się w jezioro – wspomina Stanisława Bąk.

Sądzili, że woda wsiąknie sama wsiąknie. Mieli też dużo spraw związanych z weselem, dlatego wtedy nie szukali pomocy. Ale woda szybko nie wsiąkła. – Zmarnowała się uprawa chmielu. W pole nie mogliśmy wjechać żadną maszyną – skarży się Jerzy Bąk. Ocenia straty na 10 tys. I na 5 tys. dlatego, że nie mógł dojeżdżać do pracy.

Drugi raz woda zalała pole pod koniec sierpnia. Państwo Bąkowie na pomoc wezwali strażaków. – Przyjechały cztery wozy z trzech jednostek. Wodę wypompowywaliśmy przez dwie godziny i nic nie ubyło. W końcu daliśmy sobie spokój. Stwierdziliśmy, że trzeba poczekać aż sama opadnie – tłumaczy Paweł Belniak z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Świdniku.

Tyle, że jest już połowa września a rozlewisko przed domem państwa Bąków nadal robi imponujące wrażenie. Winą za zalanie gospodarze obarczają gminę Mełgiew. Tłumaczą, że woda wylała się na ich pole, po tym jak robotnik na zlecenie urzędników przekopał przepust pod szosą. Wtedy woda, która gromadziła się pod drugiej stronie, wylała się na ich uprawy.

Gospodarz mieszkający po drugiej stronie drogi przyznaje, że prosił gminę o pomoc, bo przez wodę nie może gospodarować.

– Mam dwa hektary nieużytków z powodu wody wodę. Zgłosiłem to do gminy. Kazali mi odnowić rów, którym kiedyś płynęła woda, a potem przyjechał robotnik i przekopał przepust pod szosą – mówi Janusz Gajos. – Ale woda niestety nadal stoi na moim polu – przyznaje gospodarz.

Jerzy Bąk nie rozumie takiego postępowania. – Jak można zalewać jednych kosztem drugich? I dlaczego nikt nas nie ostrzegł o pracach? – pyta zdenerwowany.

Urzędnicy z gminy wypowiadają się w tej sprawie niechętnie i tłumaczą, że to wszystko przez deszcz.
– Pole państwa Bąków znajduje się w obniżeniu i dlatego gromadzi się tam woda. Nie wiem nic o pracach nad przepustem pod szosą – mówi Edward Mateńko, sekretarz gminy Mełgiew. A zastępca wójta dodaje. – Takich opadów jak w tym roku nie było u nas od kilkudziesięciu lat. A ludzie zaorali rowy melioracyjne i stąd podtopienia – tłumaczy Ryszard Podlodowski.

Urzędnicy zapewniają jednak, że pomogą zalanym, kopiąc nowy rów melioracyjny.
Państwo Bąkowie domagają się też zwolnienia z podatku rolnego za pole, którego nie mogli uprawiać z powodu podtopienia. – Decyzję w tej sprawie podejmie wójt. W tej chwili jest na urlopie – tłumaczy sekretarz gminy.

Czytaj więcej o:
Tomek
Jurek
Jurek
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Tomek
Tomek (24 września 2010 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Powinien zająć się tym prokurator.
Rozwiń
Jurek
Jurek (24 września 2010 o 19:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowieku wodę w piwnicy to mam od maja tutaj chodzi o wyjazd i dojazd do gospodarstwa a jeśli chodzi o zalane pola to pojęcia nie masz .I szkoda że się nie podpisałeś coś kłamiesz i to mocno. Wlaściciel zalanego gospodarstwa.
Rozwiń
Jurek
Jurek (24 września 2010 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='jaa' date='24 wrzesień 2010 - 15:23 ' timestamp='1285334627' post='352066']
czy ja powiedziałem że ja mam wodę w piwnicy??? czytaj uważnie ... po pierwsze byłem dzisiaj w tych janowicach, sprawa jest bardzo wyolbrzymiona, osobiście widziałem 3 pola zalane o łącznej powierzchni ok 0,5ha. a po drugie w tym emilianowie zalanych jest ok 10 bądź 15 pól. po trzecie ludzie nie zatrabiają na piwnicy, najczęściej stoi tam piec CO który rdzewieje w wodzie. do tego woda wsiąka w ściany i pnie sie do góry co grozi zagrzybieniem mieszkania oraz odpadaniem farby/tynku/gładzi...
[/quote]
Rozwiń
jaa
jaa (24 września 2010 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='krismiszcz' date='23 wrzesień 2010 - 20:55 ' timestamp='1285268129' post='351767']
no i co z tego że masz 50cm wody w piwnicy? Ale zarabiasz na piwnicy? utrzymujesz swoją rodzine dzięki piwnicy? Ci ludzie żyją z tego pola, utrzymują swoje rodziny. To nie zabawa tylko ciężka praca, a przez głupote urzędasów tracisz wszystko.
Wybacz ale ja mam wode w piwnicy a oprócz tego w garażu kanał przekształcił się w krtyty basen i jakoś nie krzycze ;-)
[/quote]
czy ja powiedziałem że ja mam wodę w piwnicy??? czytaj uważnie ... po pierwsze byłem dzisiaj w tych janowicach, sprawa jest bardzo wyolbrzymiona, osobiście widziałem 3 pola zalane o łącznej powierzchni ok 0,5ha. a po drugie w tym emilianowie zalanych jest ok 10 bądź 15 pól. po trzecie ludzie nie zatrabiają na piwnicy, najczęściej stoi tam piec CO który rdzewieje w wodzie. do tego woda wsiąka w ściany i pnie sie do góry co grozi zagrzybieniem mieszkania oraz odpadaniem farby/tynku/gładzi...
Rozwiń
Gość
Gość (23 września 2010 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jeden robotnik przekopał przepust pod szosą? Hahaha. A może raczej udrożnił isniejący a nie wykopał nowy co?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!