poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Jest hak na piratów

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 marca 2005, 20:33

■ Kierowcy z Lubelszczyzny już się przyzwyczaili do fotoradarów. Na pamiątkowe zdjęcie załapują się teraz głównie przyjezdni. Ponieważ urządzenia do pomiaru prędkości samochodów są skuteczne, to wkrótce w naszym regionie będzie ich znacznie więcej.

– U nas wreszcie można bezpiecznie przejść przez jezdnię – cieszy się Henryk Smolarz, wójt gminy Niemce. – Wcześniej zdarzało się, że niektórzy pędzili nawet ponad 100 km/h. Odkąd jest fotoradar, każdy uważa.
To nie jedyny plus. W Niemcach zrobiło się ciszej. Samochody jadące wolniej mniej hałasują. – Wcześniej nie można było okna otworzyć w urzędzie – dodaje wójt.
Mieszkańcy odetchnęli również w Garbowie. Od września ubiegłego roku kierowcy muszą tu szczególnie uważać. Każde przekroczenie prędkości jest rejestrowane przez fotoradar. Na początku urządzenie nie nadążało z robieniem zdjęć. Bywały dni, kiedy w ciągu godziny łapało ponad 100 piratów. Kierowcy w końcu się nauczyli, że tu należy zdjąć nogę z gazu. – Teraz zdarza się, że przez godzinę wpadnie dwóch, góra trzech – mówi Tomasz Jachowicz z lubelskiej drogówki. – I to głównie przyjezdni.
Ale nie zawsze. W ubiegłym tygodniu urządzenie zarejestrowało kierowcę forda z Lublina, który za jednym zamachem zaliczył 24 punkty karne. Jechał 123 km/h mimo ograniczenia prędkości do 50. Do tego wyprzedzał na linii ciągłej, na dodatek tuż przed przejściem dla pieszych.
Ponieważ fotoradary okazały się skuteczne, to będzie ich więcej. W tym roku kierowcy nie poszaleją na odcinku od Lublina do Kurowa. Kolejne urządzenia mają stanąć w miejscowościach na tym odcinku niezwykle ruchliwej trasy Lublin–Warszawa. Chodzi o Kurów, Garbów II i prawdopodobnie Jastków. Następny fotoradar ma się też pojawić na drodze Lublin–Lubartów w Ciecierzynie.
– Nie mam nic przeciwko – mówi Marek Krawczyk z Lublina. – To chyba jedyna skuteczna metoda na walkę z piratami. Często jeżdżę do Warszawy. To, co się dzieje na tej trasie, to prawdziwy horror. Niektórym droga myli się z torem wyścigowym, wyprzedzanie na trzeciego to norma.
Policjanci potwierdzają i ostrzegają, że oprócz fotoradarów zamontowanych na stałe nie zabraknie urządzeń przenośnych, usytuowanych za fotoradarami.
– Tak zrobiliśmy kilka razy w ubiegłym tygodniu – mówi Jachowicz. – Kierowcy byli zupełnie zaskoczeni. Posypały się mandaty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!