wtorek, 20 lutego 2018 r.

Lubelskie

Jesteśmy, a jakby nas nie było

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 marca 2005, 20:10

Tu będziemy wprowadzać zwierzęta, tutaj będziemy badać, tu będziemy... – opowiadał Aleksander Wójtowicz, kierownik Granicznego Inspektoratu Weterynarii lubelskim samorządowcom podczas ich wizyty w Dorohusku. – A co robicie teraz? – Siedzimy i pilnujemy tego wszystkiego.

Inspektorat ma zadbać, żeby do Polski (i Unii Europejskiej) nie wjechały zwierzęta chore albo produkty zwierzęce niespełniające unijnych norm. Ale inspektorat w Dorohusku od naszego wejścia do unii żadnego zwierzęcia nie sprawdził. Dlaczego? Bo jego działalność na przejściu granicznym nie jest jeszcze zatwierdzona przez unijne Biuro do spraw Żywności i Weterynarii w Brukseli. I nie będzie, dopóki budynek nie zostanie kompleksowo wyposażony. – To może potrwać nawet do końca roku – przyznaje Aleksander Wójtowicz. – Na razie jesteśmy, a jakby nas nie było.
Mimo to w inspektoracie pracuje dwanaście osób. Pensje lekarzom weterynarii i laborantom wypłaca Główny Instytut Weterynarii w Warszawie. – Nie możemy pozbawiać ludzi pracy tylko dlatego, że są jakieś opóźnienia inwestorskie. To byłoby nieopłacalne. Musielibyśmy zwolnić fachowców, a potem znowu przeprowadzać nabór – mówi Krzysztof Jażdżewski, pełniący obowiązki głównego lekarza weterynarii w Warszawie.
Inspektorat w nowej, unijnej formule, funkcjonuje w Dorohusku od maja ub. roku. Do nowej siedziby na przejściu drogowym pracownicy przeprowadzili się na początku tego roku. – Do tej pory byliśmy na przejściu kolejowym. A tam nie ma nawet rampy. Nie mówiąc o budynku – tłumaczy jeden z pracowników. – Dlatego przenieśliśmy się do obecnej siedziby, choć formalnie jeszcze nas na tym przejściu nie ma.
Co robią pracownicy, których formalnie nie ma? – Doglądamy miejsca pracy – wyjaśnia Wójtowicz. – Jeszcze nie zaczęliśmy pracować, a już niektóre rzeczy się psują. No i czekamy aż nas unia zatwierdzi.
Na szczęście inspektorzy nie zajmują się wyłącznie doglądaniem i czekaniem. Sprawdzają także, czy pasze wjeżdżające do Polski spełniają unijne normy. Na to zgodę unii już mają.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!