sobota, 21 października 2017 r.

Lubelskie

Jeszcze nic nie zrobili, ale dobrze zarobili

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 grudnia 2006, 19:05

Spuchną portfele większości nowo wybranych samorządowców. Bo od uchwalenia podwyżek płac zaczęła się ich kadencja.

W nowej kadencji samorządu prawdziwym krezusem jest Piotr Czubiński (PO), burmistrz Kraśnika. Jego pensja będzie o 2,2 tys. zł wyższa niż poprzednia. Radni nie mieli nic przeciwko temu. - Trochę się zagalopowaliśmy - przyznaje jednak Jacek Zając z klubu Twoje Miasto. Wydatki Czubiński ma spore. Musi oddać 153 tys. zł brutto, które wziął za kierowanie związkiem międzygminnym, choć miał to robić społecznie.
Podobną podwyżkę dostał na rozpoczęcie kadencji starosta biłgorajski Marek Onyszkiewicz (PiS). Weźmie 10219 zł brutto pensji, chociaż jego poprzednik miał nieco ponad 8 tys. zł. - Starosta nie może zarabiać mniej niż wójt jakiejś gminy w jego powiecie - twierdzi Onyszkiewicz. I wskazuje wójtów Tarnogrodu i Aleksandrowa, którzy już w minionej kadencji zarabiali odpowiednio 7 tys. zł i 4,2 tys. zł.

Burmistrz Międzyrzeca Podlaskiego weźmie o tysiąc zł więcej niż poprzednik, burmistrz Łukowa ma 500 zł podwyżki a wójt gminy Kamień Roman Kandziora - 350 zł. Przewodnicząca Rady Gminy Kamień tłumaczy, że Kandziorę poparło ponad 70 proc. wyborców i stara pensja mogłaby być odebrana jako "środowiskowe wotum nieufności”.
Lubelska Rada Miasta nie dyskutowała o pensji prezydenta. Bez głosu sprzeciwu przeszedł projekt koalicji PiS-PO, ustalający stawki na maksymalnym dopuszczalnym prawnie pułapie. Adam Wasilewski dostanie 11385 zł. Będzie jednak zarabiać niecałe 300 zł mniej od poprzednika, bo dodatek za wysługę pobiera już u innego pracodawcy.
Jarosław Zdrojkowski, nowy marszałek województwa ma mieć takie zasadnicze wynagrodzenie jak jego poprzednik. Dostanie 10115 zł i dodatek za wieloletnią pracę. Takie kwoty znalazły się w projekcie uchwały, którego asystent marszałka nie chciał nam pokazać. Głosowanie dzisiaj.
Ale są też wyjątki. Nowy burmistrz Parczewa sam poprosił o obniżkę poborów. Pawłowi Kędrackiemu wystarczy 6960 zł brutto. Jego poprzednik brał 7,8 tys. zł. Zastępca burmistrza zamiast 5,3 tys. zł zarobi 4 tys. zł. - Oszczędności chcemy przeznaczyć na zatrudnienie kompetentnej osoby, która zajmie się pozyskiwaniem dotacji unijnych - wyjaśnia Kędracki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!