wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Jezus wysiądzie z tira i weźmie swój krzyż

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 kwietnia 2006, 20:50

Pamiętajcie, żadnych adidasów. Gdzie jest Piłat? Piłata znowu nie ma... - ksiądz reżyser załamuje ręce. To już tradycja. Od trzech lat parafianie wystawiają Misterium Męki Pańskiej.

Zacznie się od wjazdu Jezusa do Jerozolimy, będzie ostatnia wieczerza, zdrada Judasza, sąd, droga krzyżowa, Golgota, złożenie do grobu. Nie zbraknie spotkania z chorymi i wypędzenia przekupniów ze świątyni. Od pierwszego misterium, scenariusz bardzo się wydłużył.
- Ludzie mało czytają, a bardziej przemawiają do nich obrazy - wyjaśnia ks. Wiesław Cieszko, proboszcz parafii pw. św. Bazylego w Świerszczowie. To on zachęcił swoich wiernych, aby przełamali wstyd, zostali aktorami i wcielili się w role biblijnych postaci. W tym roku zrobią to już po raz trzeci.
We wtorek, na jedną z ostatnich prób stawili się niemal wszyscy aktorzy. Jeszcze w trampkach, czasem z gumą do żucia. Ci bardzo zdenerwowani wstydliwie popalali po kątach papierosy. A czasu do spektaklu zostało niewiele. W niedzielę, do małej podcycowskiej wsi, oddalonej od Lublina jakieś 60 km, ściągną tłumy.
Judasz, czyli Jerzy Pałka, nie ma stroju. Ale ks. Cieszko szybko organizuje mu chustę na głowę i pelerynę. - Już trzeci raz się będę wieszał, ale nigdy nie ginę, chociaż sznur sobie narzucam na szyję - mówi o swojej roli rolnik gospodarujący na 1,5 ha ziemi. Podobnie jak większość, rolę przypisał mu ksiądz-reżyser. Zdzisław Tarnas zagra Szymona Piotra, bo ma własną piękną siwą brodę. A Sylwester Wójcik Jezusa. Sylwester na co dzień jest kierowcą tira. Miał piękne długie włosy, niestety, rok temu musiał je ściąć. I dziś jest problem. - Nie doceniałem ich - ubolewa aktor-amator mierząc jakąś starą perukę. Ale na spektakl przyniesie swoje ścięte włosy, które schował na pamiątkę. A panie ze Świerszczowa już coś wymyślą, żeby Jezus wyglądał tak, jak ma wyglądać. To on jest głównym bohaterem. Będzie niósł krzyż, a potem zostanie razem z dwoma łotrami ukrzyżowany na niewielkim wzniesieniu za kościołem.
- W "Pasji” Mela Gibsona na pewno kilku aktorów grało Jezusa, bo kto by zniósł takie biczowanie - całkiem poważnie mówi jeden z rzymskich legionistów, pokazując Sylwkowi gwoździe, które trafią w krzyż. Obok dłoni, oczywiście.
- Dziewczyny, ale bliżej, bliżej! Macie być zmartwione - instruuje płaczące niewiasty ksiądz . - Chłopcy nie zapomnijcie wbić kółka w pal, żeby można było Sylwka przywiązać. Tu podejdzie Matka Boża. Szymon już idziesz! I lamentujesz!
Piotr Baczyński, ubrany w chustę, którą przywiozła mu córka z Tunezji, głośno krzyczy: "Na krzyż! Na krzyż!”. Ale ma jeszcze jedną poważną rolę - jest kimś w rodzaju kierownika planu. Dba o szczegóły wystawienia misterium i logistykę. Nie rozstaje się z listą spraw do załatwienia lub przemyślenia. - Gdzie zrobić parkingi? Czy zawiadomić straż i pogotowie? Skąd ma wychodzić tłum? Gdzie ma być wybuch? Czy Jezus ma jechać na osiołku czy koniu? - głowi się.
- Lepiej koń, bo osioł może się uprzeć i nie dowiezie Jezusa - uśmiecha się duszpasterz.
Próbie przygląda się staruszek Henryk Soborski. Dzielnie pcha swój chodzik i choć z trudem się porusza, towarzyszy aktorom. - Jestem na każdej próbie - mówi.
- Dwa lata i bijemy Kalwarię Zebrzydowską - żartuje Sylwek. - Spokojnie, tam tradycja misterium liczy sobie 400 lat - studzi zapał ks. Cieszko. - No to zostało nam 387 lat - nie daje za wygraną młodzieniec.

Misterium

Rozpocznie się w najbliższą niedzielę, 23 kwietnia, o godz. 10.00 na placu parafialnym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!