niedziela, 22 października 2017 r.

Lubelskie

Każdy VIP klientem pożądanym

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 września 2003, 14:56

Krzysztof Grabczuk, prezydent Chełma, ubiera się w garnitury kupione w normalnych sklepach. Samochód też kupił bez żadnych zniżek. Przyznaje jednak, że otrzymał kilka atrakcyjnych propozycji. - Nigdy jednak nie skorzystałem z takiej oferty - mówi.

Osoby ze świecznika to łakomy kąsek dla samochodowych dealerów, operatorów telefonii komórkowej, a nawet salonów kosmetycznych. O klientów ze statusem VIP-a zabiegają banki.
Lubelski dealer Mercedesa każdego klienta traktuje indywidualnie. - Stosujemy politykę rabatową zarówno dla VIP-ów, jak i osób kupujących większe ilości aut - przyznaje Wojciech Dżaman, szef sprzedaży w firmie Lenartowicz.
Na zniżki mogą liczyć prawnicy, lekarze, księża, funkcjonariusze służb mundurowych, dziennikarze, nauczyciele oraz osoby związane z kulturą i sportem. 9 proc. zniżki dla firm, urzędów gmin, miast, starostw itd. oraz dla wybitnych ludzi sztuki i kultury stosuje "Opel-Energozam” z Zamościa.
Dyrektorowi jednego z chełmskich banków oferowano garnitury po atrakcyjnych cenach, samochody, karty hotelowe, a nawet zniżki w restauracjach. - Korzystam z tego, co mnie interesuje - mówi, ale to moja osobista sprawa i nie zamierzam informować o tym innych.
Dla banków VIP-ami są nie tylko osoby z pierwszych stron gazet, ale każdy, kto osiąga miesięczne dochody około 5 tys. zł. Np. w Pekao SA posiadacz Eurokonta VIP korzysta z indywidualnej obsługi prowadzonej przez doradców bankowych. Dodatkowo w pakiecie jest m.in. organizacja i pokrycie kosztów wizyty lekarskiej, dostawa leków do domu czy opieka domowa po hospitalizacji.
- Co rusz jakiś bank oferuje mi swoje usługi - mówi Kazimierz Stocki, starosta chełmski. Od podobnych propozycji nie może opędzić się Janusz Szpak, starosta krasnostawski, poprzednio członek Zarządu Województwa Lubelskiego. Obaj panowie deklarują, że od kilku lat korzystają z usług jednego banku i nie zamierzają ich zmieniać.
O klientów zaczynają zabiegać również salony kosmetyczne. Monika Pilipczuk, właścicielka "Acapulco”, dotychczas nie stosowała żadnych promocji dla ważnych osób. - Ale rozważam taką możliwość - mówi.
W lubelskich szpitalach nie ma sal dla VIP-ów, ale są izolatki. - Wszystkie wyposażone standardowo - mówi Jarosław Kłębukowski, dyrektor do spraw lecznictwa szpitala im. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Lublinie. O tym, kto tam leży, nie decyduje jego status, ale względy zdrowotne. Dyrektor nie kryje, że czasami odstępują od tej reguły. Tak było, gdy ich pacjentem był jeden z wyższych w hierarchii duchownych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!