czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Kogo jeszcze oskubali "na kuzyna” (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 listopada 2007, 10:24

W sobotę w Lublinie zatrzymano małżeństwo Adama M. i Agnieszkę K. Dzień wcześniej wpadł ich wspólnik Roman P.

Wielomiesięczne wysiłki policji wreszcie doprowadziły do ujęcia szajki oszustów, działających według tzw. metody na wnuczka bądź krewnego.
- Ciocia? - usłyszała w piątek w słuchawce 63-letnia mieszkanka Radzynia Podlaskiego. Była przekonana, że dzwoni kuzyn z Pomorza. Rozmówca od razu to potwierdził. Powiedział, że pilnie potrzebuje pożyczki. Chodziło
o 15 tys. zł. Dodał też, że nie może odebrać pieniędzy osobiście. Wyśle więc po nie kolegę, który jest w Radzyniu. Kobieta wypłaciła z banku pieniądze, po czym oddała je starszemu mężczyźnie. Potem zadzwoniła do prawdziwego kuzyna, żeby potwierdzić przekazanie pieniędzy. Mężczyzna o niczym nie wiedział. Kobieta zorientowała się, że została oszukana. Poszła na policję.
Okazało się, że tego dnia podobne telefony od rzekomych kuzynów dostało dwóch innych mieszkańców miasta. Trop wiódł do przebywającego tamtego dnia w Radzyniu 54-letniego Romana P. - Roma z Krakowa. To on odebrał 15 tys. zł od oszukanej kobiety. Policjanci pojechali za nim do Lublina. Mężczyzna zatrzymał się w hotelu, w którym podzielił się łupem ze wspólnikami: Adamem M. i jego żoną Agnieszką K.
Roman P. został zatrzymany jeszcze w piątek wieczorem. Miał przy sobie 9 tys. zł. Resztę oddał małżonkom. Funkcjonariusze zabrali ich w sobotę. Wynajmowali w Lublinie komfortowo urządzone mieszkanie. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono dwa samochody, telewizor plazmowy i komputer.
Policja będzie teraz ustalać, czy oszuści stoją za innymi wyłudzeniami według podobnej metody. W ostatnich miesiącach odnotowano bowiem kilkanaście takich przestępstw. - Sprawcy podawali się przez telefon za kogoś z rodziny - mówi Anna Starzak z lubelskiej policji. - Prosili o pożyczenie pieniędzy. Mówili, że nie mogą ich odebrać osobiście, więc przyjdzie po nie znajomy.
Poszkodowani zgłaszali się dopiero po tym, jak przekazali oszustom pieniądze. Tracili od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
bree
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bree
bree (3 lutego 2008 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Agnieszka K.... ta litera przy imieniu to jej zawód czy nazwisko?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!