czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Kolejne święto bez handlu już za tydzień

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 listopada 2008, 18:34

Dokładnie rok od obowiązywania ustawowego zakazu handlu w świąteczne dni nie narzekamy na te przepisy.

Zamknięte hipermarkety, zakupy tylko w niektórych osiedlowych sklepikach. Dokładnie rok od obowiązywania ustawowego zakazu handlu w świąteczne dni nie narzekamy na te przepisy.

We Wszystkich Świętych na każdym lubelskim osiedlu otwartych było po kilka małych sklepików. Na brak klientów nie mogły narzekać. Ale ich właściciele, którzy tego dnia sami stanęli za ladą, nie chcieli z nami rozmawiać. - A po co mi to? Żeby mi w poniedziałek inspekcja tu wpadła? - denerwował się jeden z handlowców.

Już mnie raz sprawdzali po 1 listopada w ubiegłym roku, bo ktoś doniósł. Ale byłem w porządku, właściciel sklepu może sam sprzedawać w święta.

Zbysław Momot z Okręgowej Inspekcji Pracy w Lublinie przyznaje: Najwięcej zgłoszeń - aż 34 - o złamaniu zakazu handlu w święta mieliśmy po
1 i 11 listopada ub. roku. - Z tego tylko 5 zasadnych - zaznacza Momot.

W sumie na przestrzeni całego roku lubelscy inspektorzy w 20 przypadkach stwierdzili złamanie zakazu pracy w święta. 10 pracodawców ukarano mandatami na kwotę 12 700 zł, skierowano też 3 wnioski o ukaranie do sądów grodzkich. - Skala problemu nie jest więc duża - uważa Momot. - Handlowcy nie chcą ryzykować.

- Nie wyrobiłbym na kary - przyznaje Tadeusz Kutnik, właściciel 2 osiedlowych sklepów w Lublinie, który w sobotę zrobił pracownikom wolne. - W takie miesiące, jak listopad tracę na tym. Za to w niedzielę mieliśmy ruch jak w ulu.

Okazuje się jednak, że niezadowolonych z zamkniętych w święta sklepów jest coraz mniej. - Najbardziej cieszą się nasi pracownicy, którzy święta mogą spędzić z rodziną. A nam to nie wpływa na zmniejszenie obrotów - twierdzi Aneta Domańska, dyrektor Carrefoura w Lublinie.

- Ja byłam przeciwniczką tego zakazu, bo uważałam, że godzi w wolny rynek - mówi Irena Szfrańska, członek lubelskiej loży Business Centre Club. - Ale teraz widzę, że ten zakaz chyba więcej robi dobrego niż złego, choćby tym spracowanym paniom z marketów. A zakupy zawsze można zrobić dzień wcześniej.

Podobnego zdania są socjolodzy. - Przyzwyczailiśmy się, że w święta sklepy są nieczynne i nie jest to już problem - uważa dr Mariusz Gwozda, socjolog z UMCS. - Za to korzyści są znaczące: zamiast spacerować po galeriach handlowych, szukamy innych pomysłów na spędzenie świąt z rodziną.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
antypisior walczący
Gość
Arek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

antypisior walczący
antypisior walczący (3 listopada 2008 o 11:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
123 napisał:
Wszystkie niedziele powinny być wolne ...

[color="#0000FF"][size=3]Jak tak to wolne od handlu pod kościołami i na plebaniach. Wolne powinna mieć telewizja, szpitale, energetyka.[/size][/color]
[size=3] Wolne to wolne po katobolszewicku.
wolne dla wszystkich to również wolne dla komunikacji wszelkiej, miejskiej też a starowinki mamusie katolicy niech wioza swoimi nowiutkimi "mercami"
do kościoła a nie kom. miejską. Wolne dla policji. straży i wszystkich słuzb.Wojska też. [/size]
dlaczego TYLKO handel ma mieć wolne, ????? Kina zamknąc tez, restauracje, Słowem wszystko. Bo to nie po katolicku pracować w swieta. a swiąt ustanowić więcej. takich jak trzech zajecy, sierotki marysi. psa hakelberego i innych smoków wawelskich. pracowac tylko w piątki, zeby katolikom nie chciało się żreć miesa,
Rozwiń
Gość
Gość (3 listopada 2008 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
antydonosiciel napisał:
[color="#FF0000"]donosiciele i kapusie na start. [/color]

Ojczyzna czeka na wasze donosy. zachowujcie się jak psy komunistyczne. donoście na sąsiadów z zazdrości.[size="4"][/size]
Katolicki kraj .........



Niczym za poprzedniego systemu.
Co za głupota nazywać donosicielami ludzi którym nie podoba się to, że ktoś łamie prawo.
Czy również nazwałbyś kapusiem osobę która widząc jak komuś dzieje się krzywda dzwoni na policję?
Do społeczeństwa obywatelskiego jeszcze daleka droga, dalej, zwłaszcza wsród straszej części populacji pokutuje ten idiotyczny pogląd, ze trzeba milczeć bo każde zgłoszenie naruszenia prawa jest "donosicielstwem".

Ciekawe czy ktoś pomyslał o personelu sklepów spozywczych i hipermarketów dla którego jedynym odpoczynkiem są właśnie dni objęte zakazem handlu, panie kasjerki się cieszą, ze nie muszą iśc do pracy a zakupy mozna zrobić dzień wcześniej i to nie jest żaden problem.
Rozwiń
Arek
Arek (3 listopada 2008 o 10:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale "biznesmeni" czytaj kupcy - "tracę na tym..." i inne brednie, bo ludzie ze złości jak zamkną sklep na jeden dzień to spalą pieniądze i nie wydadzą ich albo podrą ze złości, NIC SIĘ NIE STANIE KUPCOM - poprostu ludzie wydadzą te pieniądze dzień wcześniej lub dzień później i tak sklep czy zakład zarobi. Wariaci by najlepiej posłali do pracy 14-latków pożniej praca do 75 lat lub 80 i rok dalej - trumna, zatracono pogląd na człowieka tylko robota, tolerancja i libertynizm i różne tam dyrdymały. Ludzie MUSZĄ TEŻ ODPOCZYWAĆ, ponadto ludzie mogliby iść na emerytue kiedy chcą - W ZALEŻNOŚCI OD SKŁADEK dostał by emerturę 55 lat np 500 zł 60 - 1000 zł a 65 lat 1500 zł - każdy powinien mieć wybór a nie wprowadzać sztywne regulacje - to istna komuna. Kapitalizm TAK z wolnymi niedzielami i świętami, ale nie szalejący libertynizm...
Rozwiń
123
123 (3 listopada 2008 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystkie niedziele powinny być wolne od chandlu. Tak jak w większości państw Europy. Nadmierna pazerność liberałów i pseudo ekonomistów doprowadziła świat do kryzysu.
Rozwiń
antydonosiciel
antydonosiciel (3 listopada 2008 o 08:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[color="#FF0000"]donosiciele i kapusie na start. [/color]

Ojczyzna czeka na wasze donosy. zachowujcie się jak psy komunistyczne. donoście na sąsiadów z zazdrości.[size="4"][/size]
Katolicki kraj .........
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!