piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lubelskie

Komary w natarciu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 sierpnia 2001, 10:58
Autor: Ewa Stępień

Owady dają się we znaki wszystkim i wszędzie. To z powodu ciepłej i wilgotnej pogody. Chociaż komary nie są tak groźne jak meszki czy osy, jednak są wyjątkowo uciążliwe.

- Komary gromadzą się w pobliżu wód stojących i przepływowych, obok zbiorników przeciwpożarowych i beczek z wodą - mówi prof. dr hab. Alicja Buczek z Katedry i Zakładu Biologii i Parazytologii Wydziału Lekarskiego Akademii Medycznej w Lublinie. - Można je spotkać na terenie całego makroregionu lubelskiego, ale szczególne dają się we znaki na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim.
Dr Bogusław Wach, kierownik Wojewódzkiej Przychodni Skórno-Wenerologicznej w Lublinie radzi, aby przed wyjściem w plener ubierać się tak, by nogi i ręce były przykryte. - Można posmarować się preparatem przeciw komarom - dodaje. - Alergicy, którzy ciężej przechodzą pokąsania przez wszystkie owady, powinni mieć przy sobie medykamenty przeciwalergiczne, wapno i rhinophenazol do smarowania. Pomagają też ludowe sposoby, takie jak przyłożenie do pokąsanego miejsca pietruszki lub cebuli. To łagodzi stany zapalne.
Komar nie jest tak niebezpieczny jak meszka i osa. - Osoby pokąsane przez komary mają krótkotrwałe zmiany skórne i nie wymagają hospitalizacji - uspokaja dr Teresa Stelmasiak, ordynator Oddziału Alergologii Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!